Odpowiedzialność za słowo (18)

“Grzech języka najwięcej złączony jest z naturą ludzką – pisał święty Bazyli – i pod wieloma ukrywa się on postaciami”.
Dziś przyjętym jest powszechnie, że drapiąca sól krytyki, drwin i obmowy jest konieczną zaprawą towarzyskich rozmów, jakoby nie można było powiedzieć nic zajmującego i ciekawego bez szarpania w jakikolwiek sposób dobrej sławy i honoru bliźniego.
Ks. Zygmunt Skarżyński, Rzecz o obmowie, plotkach i potwarzy w przykładach

Odpowiedzialność za słowo (16)

Święty Franciszek Salezy tak pisze:
“Ci, którzy przygotowują się do obmowy pełnym uznania i czci wstępem, lub osladzają obmowę grzecznościami i słodkimi słówkami, należą do najzjadliwszego rodzaju obmówców (…).
Czy nie widzicie w tym przewrotnej sztuki? Kto chce ptaka z łuku zabić, ciągnie ile może cięciwę do siebie, ale tylko w tym celu, aby go silniej i pewniej uderzyć i dosięgnąć. To samo czynią ci, co miodowymi najprzód słówkami osładzają obmowę w tym celu, aby większe następnie na słuchaczu uczynić wrażenie i boleśniej dotknąć ofiarę”.
Ks. Zygmunt Skarżyński, Rzecz o obmowie, plotkach i potwarzy w przykładach

Dokumentujmy!

W miejscach, w których odradza się katolicki kult i katolicka wiara, sprawą nie do przecenienia jest dokumentowanie tego dobra, które się w tym zakresie dzieje.
Rzetelna dokumentacja będzie świadectwem naszej wiary pośród czasów powszechnego odstępstwa.
Rzetelna dokumentacja zabezpieczy także czynione dobro przed interpretacjami oszczerców, intrygantów i uzurpatorów fałszujących. Ukaże w prawdzie – obiektywnie – jak się sprawy miały.
Nie żałujmy czasu na dokumentację. Jeśli Pan Bóg pozwoli, po latach okaże się ona materiałem źródłowym nie do przecenienia!

O dokumentacji więcej – tutaj

Odpowiedzialność za słowo (15)

Gdy święty Franciszek Salezy zauważył w towarzystwie, że drwią z bliźniego, natychmiast zachowaniem się swoim okazywał, że podobna rozmowa wielce mu się nie podoba i starał się usilnie skierować bieg mowy na inny przedmiot.
O ile to nie wystarczało dla uśmierzenia dowcipnisiów, podnosił się i mówił: “Zanadto mścicie się nad tym człowiekiem, przechodzi to bowiem granice należnego umiarkowania. Któż dał nam prawo radowania się kosztem miłości własnej bliźniego? Czyżbyśmy chcieli, aby nas w ten sposób traktowano i rozbierano na części nasze nędze ostrą brzytwą języka? Znosić cierpliwie bliźniego i jego niedoskonałości to wielka doskonałość, przeciwnie zaś, wyraz to wielkiej niedoskonałości chcieć poprawiać kogoś z wad drwinami i pośmiewiskiem”.
Ks. Zygmunt Skarżyński, Rzecz o obmowie, plotkach i potwarzy w przykładach