O życiu wewnętrznym (6)

Rzecz jasna, że chcąc traktować w sposób właściwy zagadnienia teologii ascetycznej i mistycznej, nie trzeba tracić z oczu wyżyn, jakie poznajemy przez Pismo Święte, wyjaśniane przez teologię wielkich mistrzów. Jeśli jest dziedzina, w której należy brać ludzi nie takimi, jakimi są, ale jakimi być powinni, jest nią oczywiście dziedzina życia duchowego. Trzeba wznieść się ponad sprawy ludzkie, by móc oddychać swobodnie powietrzem wyżyn. Błogosławione dusze doświadczane, które, jak św. Paweł od Krzyża, oddychają tylko atmosferą Bożą i które bardzo mocno do Boga tęsknią.
O. Réginald Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie

Św. Pius X o modernistach

Zwlekać nam dłużej nie wolno. Wymaga tego przede wszystkim ta okoliczność, iż zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni.
Będziemy więc mówić, Czcigodni Bracia, nie o niekatolikach, lecz o wielu z liczby katolików świeckich, oraz – co jest boleśniejsze – o wielu z grona samych kapłanów, którzy wiedzeni pozorną miłością Kościoła, pozbawieni silnej podstawy filozoficznej i teologicznej, przepojeni natomiast do gruntu zatrutymi doktrynami, głoszonymi przez wrogów Kościoła, zarozumiale siebie mienią odnowicielami tego Kościoła, i rozzuchwaleni liczbą swych zwolenników napadają nawet na to, co tylko jest najświętszego w dziele Chrystusowym, nie oszczędzając nawet Osoby Boskiego Zbawiciela, którą ze świętokradzką odwagą sprowadzają do stanowiska prostego i ułomnego człowieka.
Dziwią się tacy, dlaczego ich zaliczamy do nieprzyjaciół Kościoła; nikt jednak nie będzie się dziwił, jeżeli – pomijając zamiary wewnętrzne, których Bóg tylko jeden jest sędzią – zapozna się z ich doktryną, z ich sposobem mówienia i działania. Zaprawdę, nie odbiega od prawdy, kto ich uważa za nieprzyjaciół Kościoła i to najbardziej szkodliwych.
Albowiem, jak to już powiedzieliśmy, przeprowadzają oni swe zgubne dla Kościoła plany nie poza tym Kościołem, lecz w nim samym: stąd też niebezpieczeństwo ma swoje siedlisko niejako w samych żyłach i wnętrznościach Kościoła, ku tym pewniejszej szkodzie, im lepiej oni go znają. Nadto, przykładają siekierę nie do gałęzi i latorośli, lecz do samych korzeni, to znaczy do wiary i do jej żył najgłębszych. Dotknąwszy zaś tego korzenia nieśmiertelności, szerzą dalej jad po drzewie całym, tak iż nie oszczędzają żadnej cząstki prawdy katolickiej, żadnej takiej, której by nie starali się zarazić. Zresztą w zastosowaniu tysiącznych sposobów szkodzenia nikt ich nie przewyższy w zręczności i chytrości: udają bowiem na przemian to racjonalistów, to katolików, i z taką zręcznością, iż łatwo mogą wprowadzić w błąd każdego nieostrożnego; że zaś są bezczelni, jak mało kto, nie wahają się przed żadnym wnioskiem, który gotowi są przeprowadzić z całą mocą i stanowczością.

Św. Pius X, encyklika Pascendi

Służba Boża – aktualizacja

A.M.D.G.
Salus animárum supréma lex.
Zbawienie dusz najwyższym prawem.


Oratorium Rzymskokatolickie św. Józefa
Wrocław, ul. Przedmiejska 6-10
(dojeżdżamy, za bramą, do samego końca ulicy)

Informacje o duszpasterstwie
zob. zakładka: Duszpasterstwo


3.08.2026, Poniedziałek
Znalezienie ciała św. Szczepana, Pierwszego Męczennika cz

Godz. 19.00:
Msza Święta w rycie rzymskim
Modlitwy w intencji Kościoła i duszpasterstwa
Śpiew:
– Wszystkie nasze dzienne sprawy
Apel Jasnogórski
Słówko salezjańskie
Różaniec – tajemnice radosne (prowadzą mężczyźni)
Okazja do spowiedzi (podczas Różańca)


4.08.2026, Wtorek
Św. Dominika, Kapłana i Wyznawcy b

Godz. 19.00:
Msza Święta w rycie rzymskim
Modlitwy w intencji Kościoła i duszpasterstwa
Śpiew:
– Głoś imię Pana
Apel Jasnogórski
Słówko salezjańskie
Różaniec – tajemnice bolesne (prowadzą mężczyźni)
Okazja do spowiedzi (podczas Różańca)


O poświęcenie dewocjonaliów oraz egzorcyzmowanie wody i soli możemy prosić kapłana codziennie po Różańcu.

Informacje o duszpasterstwie – zakładka: Duszpasterstwo.
Informacje o spowiedzi – zakładka: Spowiedź.
Wykaz intencji – zakładka: Intencje mszalne.


Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara.
Św. Hieronim, Doktor Kościoła

Modlitwa – czcigodna przed Bogiem pośredniczka

Komplementarnie do treści dzisiejszego kazania, niech posłużą nam żarliwe słowa świętego biskupa o modlitwie.

Św. Jan Chryzostom, Biskup
Homilia 6, O modlitwie

Modlitwa i rozmowa z Bogiem stanowi najwyższe dobro. Jest bowiem źródłem zjednoczenia i jedności z Panem, i podobnie jak oczy cielesne patrząc na światło zostają oświecone, tak samo i duch zatopiony w Bogu doznaje oświecenia Jego nieomylnym światłem. Chodzi tu oczywiście o modlitwę, która nie jest tylko przyzwyczajeniem, ale wypływa z głębi duszy, modlitwę, która nie ogranicza się do określonych godzin, lecz trwa nieustannie, zarówno w dzień, jak i w nocy.
Myśl bowiem nasza winna być zwrócona ku Bogu nie tylko w czasie modlitewnego skupienia, ale również wtedy, gdy oddajemy się zajęciom zewnętrznym, jak troska ubogich, pielęgnowanie chorych itp., lub gdy wykonujemy jakieś inne pożyteczne dzieła dobroczynne. Wówczas także nasze myśli i pragnienia powinny tkwić w Bogu, aby to, co czynimy, było zaprawione solą Bożej miłości, dzięki której stałoby się przyjemnym pokarmem dla Pana wszechrzeczy. Jeżeli takiej modlitwie poświęcimy większość naszego czasu, to przez całe życie będziemy korzystać z zysku, który z niej wypływa.
Modlitwa jest światłem duszy, prawdziwym poznaniem Boga i pośredniczką między Nim a ludźmi. Uniesiony przez modlitwę duch ludzki osiąga wyżyny nieba i obejmuje Boga niewypowiedzianym uściskiem, pożądając Boskiego mleka, jak dziecko przywołujące płaczem swoją matkę. Przedstawia własne pragnienia, a otrzymuje dary niewypowiedzianie doskonalsze od wszelkiej widzialnej rzeczywistości.
Modlitwa, czcigodna przed Bogiem pośredniczka, raduje ducha ludzkiego i uspokaja jego poruszenia. Nie myśl jednak, że modlitwa, o której mówię, polega na słowach. Jest ona bowiem przede wszystkim pragnieniem zwróconym ku Bogu, niewysłowionym przywiązaniem się do Niego i nie pochodzi od człowieka, ale stanowi dar Bożej łaski. Dlatego to Apostoł mówi: Gdy „nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami”.
Jeżeli Pan udzieli komuś daru takiej modlitwy, ten posiada nieprzebrane bogactwo i pokarm niebieski nasycający duszę. Kto skosztuje tego pokarmu, ten zapłonie wiecznym pragnieniem Boga jak najgorętszym ogniem, który będzie trawił jego ducha.
Uprawiając ze szczerością modlitwę przyozdabiaj swój dom skromnością i pokorą, aby jaśniał światłem sprawiedliwości. Upiększaj go dobrymi czynami jak wyborną blachą błyszczącą, a w miejsce murów i ozdobnych kamieni uświetnij go wiarą oraz wielkodusznością. Ponad tym wszystkim niech się wznosi modlitwa jako uwieńczenie domowego budynku, który wznosisz dla Pana. W tym wspaniałym, królewskim pomieszczeniu przyjmiesz Tego, którego obraz już posiadasz w świątyni swojej duszy dzięki Jego łasce.

ILG

Mgła przezwyciężona

Wielu duszom – pośród trudnych okoliczności, jakich w historii Kościoła nie brakowało – pomagało wytrwać w katolickiej wierze dzieło św. Wincentego z Lerynu Commonitorium. Niech i nam będzie pomocne!
Fragment drogocenny:

Gdy trucizna ariańska zakaziła już nie cząstkę jakąś tylko, lecz prawie cały świat, gdy w błąd wprowadzono to przemocą, to podstępem wszystkich prawie biskupów łacińskiego świata i jakaś mgła osiadła na sercach, że nie wiedziano, za kim w tym zamęcie pójść, wtedy każdego prawdziwego miłośnika i czciciela Chrystusa, który przedłożył starą wiarę nad nowe błędnowierstwo, całkowicie ominęła ta zaraza.

Elementy współczesnej historii Kościoła

Interesująca poznawczo jest książka Gdzie jest Twoja Msza, kapłanie?, przywołująca głosy kilkunastu kapłanów, którzy po powszechnym narzuceniu Novus Ordo Missae (nowego rytu mszy), nigdy tejże nowej mszy nie odprawili, oraz tych, którzy po jakimś okresie jej odprawiania, zerwali z tym nowym kultem i pozostali wierni wyłącznie Mszy Świętej w rycie rzymskim.
Nie sposób nie docenić prób zaradzenia zamętowi powszechnemu, jaki od lat sześćdziesiątych XX wieku dotknął Kościół Katolicki na całym świecie. To byli żywi ludzie, biskupi i kapłani, którzy postawili wierność ponad układy, karierę i kompromisy.
Cenne jest naświetlanie najnowszej historii Kościoła w aspekcie zmagań duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego o wierność katolickiemu depozytowi wiary. Wiele tu jeszcze jest do poznania i do odsłonięcia, choć wiedza w tym zakresie jest coraz powszechniej dostępna. Zatrute owoce dziwnego „Soboru Watykańskiego II” ujawniają się z każdą dekadą coraz wyraźniej.
Jeden z kapłanów, śp. Ks. Francis Le Blanc, wspominał:

Mój arcybiskup był takim świątobliwym człowiekiem. Był na soborze, ale kiedy wrócił z Rzymu, był wrakiem. Taki młody, a jednak nie mógł tego znieść. Zmarł bardzo młodo, kompletnie załamany kierunkiem, który obrał Kościół.

Pierwsza sobota miesiąca

Praktyka pięciu pierwszych sobót jest związana z objawieniami fatimskimi.
Warunki – w pierwsze soboty miesiąca, przez pięć miesięcy z rzędu:

1. Przystąpić do spowiedzi. Można także skorzystać z Sakramentu Pokuty wcześniej, byleby w tym dniu być w stanie łaski uświęcającej, bez grzechu ciężkiego.
2. Przyjąć Komunię Świętą.
3. Odmówić jedną część Różańca – pięć tajemnic.
4. Przez piętnaście minut rozważać tajemnice różańcowe.

Niezbędnym warunkiem odprawienia nabożeństwa pięciu pierwszych sobót jest nastawienie, z jakim te cztery powyższe praktyki wypełniamy: Intencja wynagrodzenia, czyli ekspiacji, za zniewagi i grzechy popełniane przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi.

W każdą pierwszą sobotę miesiąca oratorium jest otwarte jeszcze przynajmniej kwadrans po Różańcu, aby dać wiernym, praktykującym pięć pierwszych sobót, możliwość odprawienia piętnastominutowej medytacji.