
Podczas modlitwy powinniśmy zachować skupienie, myślą podążać do Pana Boga i do treści modlitwy, którą właśnie odmawiamy.
Trudnością są rozproszenia niedobrowolne, które – jeśli je przezwyciężamy, oddalamy i staramy się zachować skupienie – nie umniejszają wartości naszej modlitwy. Wytrwałe oddalanie rozproszeń jest okazją do zdobywania zasług przed Bogiem.
Św. Teresa z Avili w dziele Twierdza wewnętrzna daje pożyteczną wskazówkę:
Nigdy więc dla tych roztargnień mimowolnych nie trwóżmy się ani tym bardziej dla nich modlitwy nie opuszczajmy, bo tego tylko pragnie diabeł.
Inną kwestią są rozproszenia dobrowolne, kiedy nie staramy się o skupienie, a nasze myśli – z naszym przyzwoleniem – błądzą to tu, to tam. Wtedy nasza modlitwa nie jest dobra. Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej pisze:
Jeśli ktoś jest umyślnie rozkojarzony, jest to grzechem, który przeszkadza w uzyskaniu owoców modlitwy.
Nauka z Katechizmu katolickiego św. Piusa X:
Co to znaczy: modlić się w skupieniu?
Modlić się w skupieniu to znaczy: pamiętać, że mówimy do Boga, a więc powinniśmy się modlić z głębokim szacunkiem i pobożnością, pilnie unikając roztargnienia, a więc myśli niezwiązanych z modlitwą.
Czy roztargnienie obniża wartość modlitwy?
Tak, o ile sami doprowadzamy do niego, albo go nie unikamy. Jeżeli zaś pilnie staramy się skupić ma modlitwie, wówczas roztargnienia nie obniżają jej wartości, a nawet mogą ją podnieść.
Co jest potrzebne do skupionej modlitwy?
Przed modlitwą trzeba usunąć wszelkie okazje do roztargnienia, a podczas modlitwy skupić się na tym, że jesteśmy w obecności Boga, który nas widzi i słyszy.





