Boże piękno muzyki

Niewyczerpany jest rezerwuar muzyki inspirowanej tajemnicami katolickiej wiary! W tym roku moim – niespodziewanym – odkryciem jest Oratorium na Boże Narodzenie francuskiego kompozytora epoki romantyzmu, Camille Saint-Saënsa.
Oratorio de Noël (Oratorium na Boże Narodzenie) Camille Saint-Saëns skomponował, gdy miał 23 lata. Premierowe wykonanie dzieła miało miejsce na Boże Narodzenie, 25 grudnia 1858 r. w kościele de la Madeleine w Paryżu.
Oratorium składa się z dziesięciu części, jest stosunkowo krótkie (jak na oratorium), wykonanie trwa około 35-40 minut. Tekst oratorium został napisany po łacinie, a łączy Wulgatę i łacińską liturgię Bożego Narodzenia.
Subtelność muzyki, idealnie współgrającej z warstwą słowa, pełnego zachwytu tajemnicą Narodzenia Pańskiego, zdaje się wołać słuchacza i zapraszać do adoracji objawiającego się niewypowiedzianego Misterium.
Im częściej słucham tego dzieła, tym bardziej odkrywam jego niuanse, subtelność, piękno.

Camille Saint-Saëns, Oratorium na Boże Narodzenie
na solistów, chór, harfę, organy i smyczki op. 12

Preludium w stylu Bacha
Recytatyw i Chór: Et Pastores erant – Gloria (chór)
Aria: Expectants expectavi Dominum (sopran)
Aria: Domine, ego credidi (tenor, chór)
Duet: Benedictus qui venit (sopran, bas)
Quare fremuerunt gentes (chór)
Tercet: Tecum principium (sopran, tenor, bas)
Kwartet: Alleluja (sopran, sopran, alt, bas)
Kwintet i Chór: Consurge, Filia Sion (sopran, sopran, alt, tenor, bas, chór)
Tollite hostias (chór)

Deutsche Radio Philharmonie
Dyrygent: Christoph Poppen
Ruth Ziesak – sopran
Anja Schlosser – mezzosopran (alt)
Claudia Mahnke –  mezzosopran
James Taylor – tenor
Nikolay Borchev – baryton
Konzertchor Darmstadt (przygotowanie: Wolfgang Seeliger)

Congresshalle Saarbrücken, piątek, 12 grudnia 2008

Znaki nadziei ostrożne

Czasy zamętu powszechnego. Od kilkudziesięciu lat powszechnie krzewiona jest zmieniona religia.
Łaska Boża jest nam dana. Są znaki nadziei ostrożne. Niejedna dusza, której nieobce jest życie w łasce uświęcającej i zaszczyt lektury odwiecznych katolickich treści, zaczyna otwierać oczy i podejmuje, zrazu nieśmiałe, kroki ku niezmutowanej katolickiej wierze.
Jednym z czynników umacniających nasze dusze w drodze powrotu do katolickiej ortodoksji – w zakresie doktryny, kultu i moralności – może być proste spostrzeżenie: konstatujemy, wglądając w dwutysiącletnią historię Kościoła, że krzewienie i apologia katolickiej wiary były wsparte najszlachetniejszym trudem wielu ludzi wysokiej świętości i wybitnego intelektu. Tęgie głowy!
Na tym tle ostatnie kilkadziesiąt lat wydaje się teatrem chorągiewek, miotanych wiatrem zmiennej doktryny – to tu, to tam.
Biblioteka ’58 wzmocni nas. Potrzebujemy wzmocnienia, bo trudy przed nami wielkie. Kto żyje w łasce uświęcającej i – dzięki gorliwej lekturze – poznaje prawdę, niech nie waha się i podejmuje śmiało decyzje mające na celu wycofanie się z przejawów zmienionej religii. Pan Bóg ma dla nas radości duszy wielkie. Staną się naszym udziałem, gdy z łaską Bożą współpracować będziemy konsekwentnie i nie zwlekając!