Duszo, nie zwlekaj!

Nie ma ważniejszej sprawy niż troska o zbawienie własnej duszy. Jeśli ktoś, za łaską Bożą, z uzasadnionych racji uświadamia sobie pożytek lub KONIECZNOŚĆ odprawienia spowiedzi generalnej, niechże nie zwleka. Niech się dobrze przygotuje i spowiedź generalną solidnie odprawi! – więcej

Powtórzmy – w trosce o duszę

„Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).

Problem jest dość powszechny, także w tak zwanych „środowiskach tradycjonalistycznych”. Diabeł w wielu duszach skutecznie wygasił zainteresowanie Sakramentem Pokuty. Désintéressement – brak zainteresowania.
Jest też pewna liczba dusz, którym jest wszystko jedno, u kogo się spowiadają. Biorąc pod uwagę obiektywną sytuację zamętu powszechnego, jest to nieroztropne.
Dusza katolicka, która poważnie myśli o swoim zbawieniu, regularnie spowiada się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji, nawet jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów.
Do spowiedzi przystępujmy co miesiąc i jak najszybciej, gdybyśmy mieli nieszczęście popełnić grzech ciężki.

Troska o zbawienie duszy jest najważniejsza ze wszystkich najważniejszych spraw na świecie.

Nadesłane

Ks. Hesse kończy 3 września 2005 r. swój (niestety ostatni, zmarł niespełna pięć miesięcy później) wykład słowami:
„Właśnie nakreśliłem temat następnego wykładu: Wielki Piątek w świetle swoich najnowszych zmian. Jest to temat dużo ważniejszy od dzisiejszego, ponieważ do 1955 r. w tym dniu była liturgicznie zawarta cała tajemnica śmierci Chrystusa i odkupienia”.

In íntegrum

Jest w Polsce pewna liczba kapłanów i wiernych świeckich, którym kwestia ceremonii Wielkiego Tygodnia sprzed reform wprowadzonych w latach pięćdziesiątych XX wieku jest bliska. Dobrze to rokuje dla sprawy przywracania Tradycji in íntegrum.

Nadesłane

„Z pewnością! Nie pozna się religii, jeśli nie pozna się jej ceremonii lub pozna je tylko pobieżnie. Wrogowie religii rozpoznali dokładnie, jak ścisły jest związek ceremonii z najważniejszymi aspektami religijnymi i że legną te drugie w gruzach, jeśli się te pierwsze usunie. Dlatego atakują oni religię poprzez jej ceremonie; próbują w nich odkrywać jak najwięcej rzeczy bagatelnych, zbędnych, sprzecznych a nawet i przesądnych, tak żeby po ich wskazaniu, ceremonie usunąć lub co najmniej sprowadzić do poziomu całkowitej prostoty” (Ks. Edilbert Menne, 1809 r.).