Tradycyjne intencje papieskie

Tradycyjne intencje papieża:

– o wywyższenie Kościoła Świętego,
– o rozkrzewienie wiary katolickiej,
– o wykorzenienie herezji,
– o nawrócenie grzeszników,
 – o pokój i zgodę między narodami chrześcijańskimi,
– w innych potrzebach chrześcijaństwa.

W przypadku odpustu nie ma konieczności dokładnego pamiętania i formułowania poszczególnych intencji. Wystarczy wzbudzona ogólna intencja związanej z opustem odmawianej modlitwy: w intencjach papieża.

O pokoju duszy (10)

Takie gorycze duchowne i oschłości przynoszą duszy niezliczone korzyści, jeśli ona je umie znieść pokornie i cierpliwie; gdyby to dobrze zrozumiała, to aniby się nimi nie trwożyła, ani smuciła. Sama ta myśl, że to Bóg je zsyła, jest już dostateczną pociechą; a zsyła je przeważnie nie jako powód smutku i trwogi, ale przeciwnie. Pan Bóg nie chce, żebyśmy w oschłościach widzieli dowód gniewu i odrzucenia Bożego, ale chce, żebyśmy je wdzięcznym sercem przyjmowali, jako najoczywistszy znak łaski Bożej.
A to jawnym nam będzie, jeżeli zauważymy, że zwykle zsyła Pan Bóg te próby jeno na dusze pragnące Mu służyć najdoskonalej, w oderwaniu od tego wszystkiego, co się Jemu nie podoba.
Czy słyszano kiedy, aby wielcy grzesznicy i wielcy miłośnicy świata przez takie pokusy przechodzili? To nowy dowód, że jest to prawdziwa uczta godowa, którą Bóg zastawia dla najumiłowańszych; a choć nam nie zawsze ten pokarm smakuje, choć się od niego ze wstrętem odwracamy, choć na samo wspomnienie wzdryga się natura nasza, choć to pokarm na pozór tak odstraszający, jest on przecież bardzo pożywny i zdrowy dla duszy.
Św. Piotr z Alkantary, Pokój duszy

O Bożych rządach (105-106)

Czy jest rzeczą dobrą i godną polecenia, aby powierzać się często i we wszystkim ochronie swojego anioła stróża?
Tak, jest to rzeczą bardzo dobrą i w najwyższym stopniu godną polecenia, aby często i we wszystkim powierzać się ochronie swojego anioła stróża.

Czy ta ochrona, gdy się z prośbą o nią zwracamy, jest nam zawsze i bezwzględnie zapewniona?
Tak, ta ochrona, gdy się z prośbą o nią zwracamy, jest nam zawsze i bezwzględnie zapewniona, ale w zależności od wiecznych wyroków Bożych i według tego, jak to, co nas dotyczy, ma się do chwały Bożej (z. 113, a. 8).
Tomasz Pegues OP, Katechizm według Summy Teologicznej św. Tomasza z Akwinu

O pokoju duszy (9)

Szatańska to również sprawa, gdy się dusza niecierpliwi z oschłości i trudności na modlitwie i w innych duchownych ćwiczeniach. Już jej się wszystko wydaje straconym; ręce opuszcza, w pracy się zaniedbuje, a w końcu dochodzi do takiego zwątpienia i rozpaczenia, jakoby wszystko, co zdziałała dotąd, było daremnym i na zgubę jej tylko obrócić się miało. Bojaźń i trwoga dochodzą do tego stopnia, że dusza czuje się zupełnie od Boga opuszczoną.
A przecież tak nie jest. Owszem, niezliczone korzyści i istotny pożytek duchowny odnosi dusza z oschłości i z niesmaku na modlitwie, jeżeli zrozumie najmiłościwsze względem niej zamiary Boże i podda się im cierpliwie, pokornie i wytrwale. Św. Grzegorz mówi, że modlitwa ożywiona wiarą i ufnością jest zawsze bardzo Panu Bogu miłą, choćby dusza doświadczała największych oschłości i niesmaku.
Niech wytrwa wielkodusznie, nie opuszczając modlitwy, a choćby się nie umiała zdobyć ani na jedną dobrą myśl, choćby największych doznawała roztargnień i goryczy, modlitwa taka straconą nie będzie i nie pozostanie bez skutku.
Św. Piotr z Alkantary, Pokój duszy

O Bożych rządach (104)

Czy aniołowie smucą się złem tych, których strzegą?
Nie, gdyż uczyniwszy wszystko, co do nich należało, by złu zapobiec, w tym złu, które się jednak pojawiło, adorują (jak co do zasady we wszystkich rzeczach) głębię wyroków Bożych (z. 113, a. 7).
Tomasz Pegues OP, Katechizm według Summy Teologicznej św. Tomasza z Akwinu