Najważniejsze akcenty na 3 etapach życia wewnętrznego

Początkujący powinien pilnie starać się o wykorzenienie grzechów – zwłaszcza grzechów śmiertelnych – i wad.
Postępujący powinien pilnie starać się praktykować cnoty, czyli sprawności w realizacji dobra.
Doskonały powinien pilnie starać się żyć w coraz pełniejszym zjednoczeniu miłości duszy z Bogiem.

O. Réginald Garrigou-Lagrange OP, w znamienitym dziele Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie, pisze:

Św. Tomasz (II-a II-ae, q. 24, a. 9) zauważa, że są różne stopnie miłości zależnie od różnych obowiązków (studia), które postęp w miłości nakłada człowiekowi. – Pierwszy obowiązek, który na nim ciąży, to unikanie grzechu i opieranie się ponętom pożądliwości, pociągającym nas w kierunku przeciwnym miłości: jest to obowiązek początkujących, u których miłość powinna być karmiona i podtrzymywana z obawy, aby nie zagasła. – Drugim obowiązkiem jest przede wszystkim staranie się o wzrost w dobrym i dotyczy on postępujących, którzy pracują głównie nad umocnieniem miłości przez jej pomnożenie. – Trzecim obowiązkiem człowieka jest staranie się w pierwszym rzędzie o jednoczenie się z Bogiem i rozkoszowanie się Nim: jest to obowiązek doskonałych, którzy „pragną rozstać się z tym życiem, a być z Chrystusem” (Flp 1, 23). Oto są trzy etapy w pochodzie ku świętości.

Leon XIII, Encyklika Testem benevolentiae – O tzw. amerykanizmie (15)

Łaska Boża ulepsza praktykowanie cnót

Lecz choćby to były rzeczywiste cnoty, jeżeli kto nie chce walczyć na próżno i nie chce zapomnieć o szczęśliwości, do jakiej nas przeznaczyła dobroć Boga, jaki pożytek mamy z cnót naturalnych, bez daru łaski Bożej i mocy, jaką ona daje? Słusznie powiada św. Augustyn: „Wielkie wysiłki i prędkie ściganie, lecz po bezdrożu” (In Ps. 31, 4). Jak bowiem natura ludzka, podległa zepsuciu i poniżeniu skutkiem grzechu pierworodnego, przy pomocy łaski podnosi się i zdobywa uszlachetnienie, tak samo i cnoty, praktykowane nie samymi przyrodzonymi siłami, lecz z pomocą tejże łaski, będą silniejsze i trwalsze, i skuteczniejsze do otrzymania chwały wiecznej.

Praca nad sobą: wykorzenianie wad i grzechów

Asceza jest na usługach mistyki. Po to dusza ma pracować nad sobą, aby niejako uczynić miejsce dla działania łaski w niej. Perspektywą jest coraz ściślejsze zjednoczenie duszy z Bogiem.
Asceza to między innymi wykorzenianie grzechów i wad. To jest podstawowe zadanie na wstępnym etapie życia wewnętrznego.
Nawet największe i zastarzałe grzechy i wady może dusza wykorzenić. Powinna! Jak tego dokonać?

1. Modlić się ufnie o pomoc Bożą w tej sprawie, pamiętając o słowach Zbawiciela: beze Mnie nic uczynić nie możecie (J 15, 5).
2. Być w pełni przekonanym, że możliwe jest wykorzenienie danego grzechu czy wady.
3. Być w pełni przekonanym, że powinnością – obowiązkiem – jest wykorzenienie danego grzechu czy wady.
4. Podejmować w tym kierunku starania, choćby trzeba było wolę swoją naginać z wielkim trudem.
5. Praktykować cnoty przeciwne danej wadzie – ágere contra. Na przykład w celu wykorzenienia wady lenistwa, praktykować pracowitość.
6. Jeśli upadki nadal się powtarzają, nie zniechęcać się, lecz podejmować trud wykorzenia danego grzechu czy wady na nowo. Z wielką cierpliwością i determinacją. I dla siebie trzeba być cierpliwym!

Co zatem czytać codziennie?

Skoro już dowiedzieliśmy się o ważności czytania, codziennego czytania treści katolickich, dla prowadzenia życia duchowego, pojawia się pytanie: co czytać? Dobrze uczynimy, jeśli weźmiemy sobie do serca radę dobrą i pożyteczną:

Czytajmy codziennie tradycyjne katolickie katechizmy.
Przynajmniej jedną stronę dziennie. Codziennie.

Czytajmy codziennie żywoty Świętych.
Przynajmniej jedną stronę dziennie. Codziennie.

Czytajmy codziennie tradycyjne katolickie pouczenia o życiu duchowym.
Przynajmniej jedną stronę dziennie. Codziennie.


Katolik czyta.
Katolicki kształci się chętnie.

Św. Paweł Apostoł poleca: „Pilnuj czytania” (1 Tm 4, 13).

Wielka to sprawa: mieć umysł napełniony prawdą Bożą.
Wielka to sprawa: mieć umysł pogodzony z prawdą Bożą!

Jeszcze o Wawrzyńcu: szczypta terminologii

Wawrzyniec – po łacinie: Lauréntius.

Ks. dr Alojzy Jougan, Słownik kościelny łacińsko-polski

láurea, –ae, f., 1. wieniec wawrzynowy, wieniec sławy; 2. triumf, zwycięstwo; 3. przen. láurea doctoralis godność doktorska; láurea iurisprudéntiae stopień doktora praw, doktorat prawa (C.i.c. 1378).

laureátus 3. uwieńczony wawrzynem, nagrodą, nagrodzony; rzecz. laureat

láurus, –i, m., 1. drzewo laurowe, wawrzynowe, wawrzyn; 2. wieniec laurowy; 3. przen. triumf, zwycięstwo.

Władysław Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych

laur wawrzyn; jego liście, gałązki; wieniec laurowy, wawrzynowy, symbol i nagroda zwycięstwa (u staroż. Greków i Rzymian). || laureat staroż. poeta, a. sportowiec uwieńczony wawrzynem; zdobywca nagrody, odznaczenia za wybitne osiągnięcia twórcze.

Aleksander Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego

laur, laurowy, forma łacińska (laurus) wobec zesłowiańszczonej wawru, p. wawrzyn; toż i w imieniu Laurenty (niem. Lorenz) wobec Wawrzyńca.

Leon XIII, Encyklika Testem benevolentiae – O tzw. amerykanizmie (14)

Konieczność Boskiej pomocy

Trudno pojąć, jak ludzie przejęci duchem chrześcijańskim mogą przedkładać cnoty naturalne nad cnoty nadprzyrodzone, i przypisywać tamtym większą skuteczność i płodność. Czyżby natura, wsparta łaską, miała być słabszą, niż natura pozostawiona własnym siłom swoim? Czyżby ludzie najświętsi, których Kościół uwielbia, i którym oddaje cześć publiczną, mieli być słabymi i niedorzecznymi w rzeczach natury, dlatego, że celowali w cnotach chrześcijańskich? Zresztą, chociaż się zdarza niekiedy podziwiać świetne czyny cnoty naturalnej, iluż znajdzie się ludzi posiadających zwyczajne takie cnoty? Kto nie doznaje strasznych burz wewnętrznych? Otóż do zwalczenia tych burz, jak również do przestrzegania wszystkich praw natury, potrzebna jest koniecznie człowiekowi pomoc Boża. Co zaś do pojedynczych czynów, o których wspomnieliśmy, po ściślejszym ich zbadaniu, okaże się, że mają pozory tylko cnoty, nie zaś cnotę samą.

Pierwszy obowiązek początkujących

Św. Tomasz (II-II, q. 24, a. 9), mówiąc o trzech okresach życia duchowego, stwierdza, iż „głównym obowiązkiem początkujących jest unikanie grzechu, opieranie się pożądliwości, która nas pociąga do przedmiotu przeciwnego przedmiotowi miłości”.
O. Réginald Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie

Leon XIII, Encyklika Testem benevolentiae – O tzw. amerykanizmie (13)

Wynoszenie cnót naturalnych nad cnoty nadprzyrodzone

Zastanawiając się poważniej nad tą kwestią, nie można dostrzec do czego ma doprowadzić owo obfitsze wylanie się Ducha Świętego, które tak bardzo wynoszą nowatorzy, po usunięciu wszelkiej interwencji zewnętrznej przewodników.
Bez wątpienia pomoc Ducha Świętego jest bezwarunkowo potrzebna do praktykowania cnót, lecz zwolennicy nowinek niepomiernie wynoszą cnoty naturalne, jak gdyby one bardziej odpowiadały obyczajom i potrzebom czasów obecnych, i jakoby było pożyteczniej je posiadać, bo czynią człowieka zdolniejszym do działalności energicznej.