Nasze sprawy (4)

Kilka dni temu otrzymałem od ks. inspektora Jarosława Pizonia SDB pisemne polecenie udania się w nowe miejsce do dnia 1 sierpnia br. Tym samym – nie wprost – został wyrażony zamiar rozpędzenia wiernych przybywających na Mszę Świętą w rycie rzymskim do Międzyborza i zlikwidowania tutejszego duszpasterstwa związanego z Mszą Świętą w rycie rzymskim.

Na dzisiaj sytuacja przedstawia się następująco:

  1. Wszystkie celebracje i dyżury w konfesjonale odbywają się codziennie według zwyczajnego rozkładu.
  2. By uniknąć wszelkich niedopowiedzeń: Nawet teoretycznie nie biorę pod uwagę odprawienia kiedykolwiek mszy posoborowej – ani indywidualnie, ani w koncelebrze. Numquam. Never!
    Potwierdzam moją decyzję wyłącznego, dożywotniego i nieodwołalnego związania się z Mszą Świętą w rycie rzymskim. Traktuję ją jako niedyspensowalny obowiązek kapłana katolickiego, wynikający z wiary katolickiej. –
    więcej
  3. Kontynuujmy codziennie modlitwę do Matki Bożej i do Św. Józefa – o światło dla kapłana i dla wiernych przybywających na Mszę Świętą w rycie rzymskim do Międzyborza, abyśmy wiedzieli, co wobec zakomunikowanych zamiarów – wyrzucenia duszpasterstwa związanego z Mszą Świętą w rycie rzymskim – czynić nam należy. Tę intencję dodajmy do codziennego Różańca i do codziennie odmawianej Litanii do Św. Józefa.

Trwajmy w skupieniu przed Bogiem na modlitwie. Przede wszystkim oczyszczajmy własne sumienia z własnych grzechów.


Informacje o duszpasterstwie – zakładka: Służba Boża.

Pan Jezus „kazał mi powiedzieć im, że to już tyrania i okrucieństwo”

Św. Teresa z Avili miała wiele razy widzenia Pana Jezusa. Były to autentyczne widzenia. Dla rozeznania tych widzeń powołano kilkuosobową grupę „badaczy ducha”, którzy zadręczali św. Teresę ostrzeżeniami przed omamieniem szatańskim. Mówiąc prosto: to, co było owocem działania Pana Jezusa, potraktowali jako omamienie diabelskie. Pomylili się! Jeden z nich nakazał nawet św. Teresie, aby pokazywała figę, gdy ukaże się nowe widzenie. Posunięto się aż do tego, że zakazano jej nawet rozmyślania. Święta mistyczka cierpiała wiele, gdyż była pewna, że to Pan Jezus jej się pokazuje i że widzenia są autentyczne. A polecenia „badaczy” wprowadzały w jej duszę niepokój i zamieszanie. Te udręki, jakie cierpiała od „badaczy ducha”, wcale nie podobały się Panu Jezusowi! Św. Teresa sama o tym pisze – z odwagą i jasnością. Pisze o Panu Jezusie:

„Ale gdy nadto jeszcze zabronili mi rozmyślania, okazał się o to zagniewanym i kazał mi powiedzieć im, że to już tyrania i okrucieństwo. Przy tym wskazał mi dowody, którymi miałam ich przekonać, że nie jest to sprawa złego ducha” (Księga życia, 29, 6).

Jedynym zakonnikiem protestującym odważnie był Św. Jan od Krzyża

Gdy w Karmelu doszedł do władzy Mikołaj Doria, który stawiał na „zamordyzm”, jedynym zakonnikiem protestującym odważnie był Jan od Krzyża. Twierdził wobec braci: Jeżeli na kapitułach i zebraniach nie ma się odwagi powiedzieć tego, czego wymagają prawa miłości i sprawiedliwości, i to przez słabość, małoduszność lub obawy, by nie ściągnąć na siebie gniewu przełożonego i nie utracić urzędu (co jest oczywistą ambicją), wtedy zakon jest w ruinie i całkowicie rozprzężony.
Słowa Jana od Krzyża można spokojnie odnieść do każdej społeczności.
(Ks. Z. P.).