Umysł nasz niech lgnie do prawdy!

Nie traćmy czasu na babranie się w dawnych i nowych odsłonach deformowania katolickiego depozytu wiary. O herezji wystarczy nam wiedzieć, że jest herezją i że należy ją odrzucić.
Trwajmy mocno w wierze katolickiej, karmiąc codziennie swój umysł nieskazitelnym słowem prawdy. Znajdziemy je na kartach tradycyjnych katolickich katechizmów. Nasza lektura codzienna!
Kwestia jest najbardziej paląca, bowiem od wierności wierze katolickiej zależy nasze wieczne zbawienie!
Czytamy w Wyznaniu wiary Św. Atanazego:

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
„Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.

Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki”.

Świadectwo wierności

Pierwszy krok. Podejmijmy wobec Pana Boga decyzję, jaka jest OBOWIĄZKIEM katolika: decyzję związania się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z kultem katolickim – z Mszą Świętą w rycie rzymskim.
Perspektywy ostateczne. Miejmy na uwadze, aby po naszej śmierci można było powiedzieć o nas, zgodnie z prawdą: to był kapłan, to był mężczyzna, to była niewiasta, którzy do śmierci pozostali wierni wyłącznie Mszy Świętej w rycie rzymskim.
Świadectwo takiej wierności będzie ośmielać następne dusze do wyplątania się z meandrów zmienionej religii i zwrócenia się całą duszą ku wierze katolickiej.