Głosy zamilczane. A były!

W artykule Autorité et sainteté dans l’Église, opublikowanym w Itinéraires n. 149, styczeń 1971, o. Roger-Thomas Calmel OP (1914-1975) pisał:

„Fałszywy kościół, który przedstawia się nam począwszy od dziwnego soboru Watykańskiego II, oddala się wyraźnie, rok po roku, od Kościoła założonego przez Jezusa Chrystusa. Fałszywy kościół posoborowy coraz bardziej przeciwstawia się [separacja/opozycja] świętemu Kościołowi, który od dwudziestu wieków zbawia dusze (a ponadto oświeca i podtrzymuje społeczeństwo). Konstruowany pseudo-kościół, przez najdziwniejsze innowacje, zarówno w wymiarze hierarchicznym, jak i w nauczaniu i w obyczajach, przeciwstawia się coraz bardziej prawdziwemu Kościołowi, jedynemu Kościołowi Chrystusa”.

Zasada katolicka

Swego czasu trafnie przypomniał Bp Athanasius Schneider:

„W stosunku do norm liturgicznych Kościół Rzymski zawsze zachowywał zasadę sformułowaną w III wieku przez św. papieża Stefana I: «níhil innovétur, nísi quód tráditum est» (Nie wprowadza się niczego, co nie zostało przekazane tradycją). Innowacje o charakterze oczywistego zerwania z tradycją zawsze były odrzucane przez Kościół Rzymski”.

Rekolekcje adwentowe w domu (4)

Św. Teresa z Avili wołała do kapłanów: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”.
Jednym z elementów istotnych adwentowego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia jest odprawienie dobrej i dobrze przygotowanej spowiedzi. Trzeba duszę przygotować, z grzechu wysprzątać, oczyścić, łaską przyozdobić, uświęcić. Postarajmy się!
Pomocą będą nam katolickie nauki o spowiedzi – codziennie jedna.
Skorzystajmy sami i udostępniajmy te zbawienne nauki innym!
Znajdźmy czas, odłóżmy, co zbędne, siądźmy spokojnie i poświęćmy codziennie pół godziny na UWAŻNE wysłuchanie poszczególnych nauk.
Tam, gdzie mowa o Wielkim Poście, podstawmy sobie Adwent.
Nauk słuchamy w domu. A do spowiedzi wybieramy się do kapłana nieskazitelnej ortodoksji katolickiej. Nawet, jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów albo więcej.
Śp. ks. dr Gregorius Hesse radził: „Idźcie – a jeśli musicie jechać samochodem i brać urlop, to warto to zrobić dla ratowania swojej duszy – idźcie do tradycyjnego księdza, aby się wyspowiadać”.
Dzisiaj nauka o wyznaniu grzechów, czyli o szczerej spowiedzi.