Po co zwlekać?

Niejedna dusza słyszy w sumieniu głos wzywający ją do odprawienia dobrej spowiedzi. I zwleka, i zwleka, i zwleka… I czeka. Na co?
Kogo łaska Boża przynagla do spowiedzi, niech nie zwleka, niech się dobrze przygotuje i odprawi dobrą spowiedź!
Kogo łaska Boża przynagla do spowiedzi generalnej, niech nie zwleka, niech się dobrze przygotuje i odprawi dobrą spowiedź generalną!
Jeżeli mamy nieszczęście popełnić grzech ciężki, nie zwlekajmy ze spowiedzią.
Spowiadajmy się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji doktrynalnej, choćby trzeba było dojechać 100 kilometrów albo więcej!


Prosimy za Chrystusa, pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5, 20)!


„Na co się przyda długie zwlekanie ze spowiedzią albo odkładanie Komunii świętej?
Oczyść się jak najprędzej, wyrzuć ze siebie truciznę, pospiesz przyjąć lekarstwo, a poczujesz się lepszy, niż gdybyś długo je odkładał” (Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa).