Znaki nadziei bardzo ostrożne

Zjawiska i procesy nie są nowe, bo mają miejsce przynajmniej od kilkudziesięciu lat. Restrykcje będą dosięgać kolejnych duchownych. Wzrastająca liczba dusz rozumiejących – jeśli za rozumieniem pójdą konsekwentne decyzje i działania – może być w czasach zamętu powszechnego zbawiennym zarzewiem odrodzenia katolickiej ortodoksji.
Coraz więcej dusz zaczyna zauważać, że nieskazitelna odwieczna doktryna katolicka jest w posoborowych strukturach w niełasce.
Coraz więcej dusz zaczyna zauważać, że nieskazitelny odwieczny kult katolicki jest w posoborowych strukturach w niełasce.
Coraz więcej dusz zaczyna zauważać, że duchowni niosący na swych barkach ciężar ortodoksji katolickiej – w zakresie doktryny i kultu – są w posoborowych strukturach w niełasce. Persona non grata.

W ślady Chrystusa cierpiącego

„W Jego uniżeniu odmówiono Mu słuszności” (Dz 8, 33).

„Dlatego i Jezus, aby krwią swoją uświęcić lud, poniósł mękę poza miastem. Również i my wyjdźmy do Niego poza obóz, dzieląc z Nim Jego urągania (Hbr 13, 12-13).

„Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” (Łk 9, 23).

By duszom było wiadome

W kwestiach wiary Kościół Katolicki był zawsze rzeczowy i dążył do precyzji dystynkcji i sformułowań.
Tu i ówdzie podnosi się wobec niektórych duchownych zarzuty odejścia od ortodoksji i dyscypliny kościelnej. Na niektórych z nich nakłada się sankcje. Jeśli nie precyzuje się, jakie konkretnie są rzeczone/rzekome uchybienia w ortodoksji i dyscyplinie, dusze pozostają w niepewności.
Dobra znajomość tradycyjnych katolickich katechizmów jest niezawodnym narzędziem do odróżnienia ortodoksji od odstępstwa od niej. Katolik czyta.