Niech się dusza przymusza!

Św. Alfons Liguori pisał: „Kto się modli, ten się zbawi. Kto się nie modli, ten się potępi”. Nie bądźmy lekkomyślnie pewni, że będziemy zbawieni! Zaniedbywanie modlitwy jest drogą do piekła.
Codzienna integralna wierność modlitwie nie jest łatwa.

Codzienna integralna wierność modlitwie może wymagać więcej wysiłku niż przerzucenie tony węgla.
Trudności w zachowaniu wierności codziennej modlitwie są różne, a między innymi te trzy:

– Diabeł dmucha do ucha tysiące usprawiedliwień i podsuwa tysiące spraw, rzekomo pilnych. Diabelskie wymówki.
– Diabeł pogrąża duszę w całkowitym otępieniu: w kompletnym braku zainteresowania modlitwą – désintéressement. Diabelskie zamglenie.
– Diabeł nawiedza duszę ogromną niechęcią do modlitwy. Choćby go wołami ciągnęli, nie ruszy! Diabelskie niechęci.

Co czynić? Modlić się. By się nie stać, jak głupie panny. Nie czuwały.
Co czynić? Niech się dusza przymusza!

Czy i my dajemy się wodzić za nos diabłu?

Diabeł w wielu duszach skutecznie wygasił zainteresowanie Sakramentem Pokuty.
Diabeł w wielu duszach skutecznie wygasił zainteresowanie spowiadaniem się u kapłanów nieskazitelnej katolickiej ortodoksji.
Diabeł dobrze wie, że gdyby dusza spowiadała się regularnie i spowiadała się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji, czyniłaby znaczne postępy w świętości.
Jak jest z moją duszą? Czy w powyższych kwestiach podjąłem już decyzje miłe Niebu?

Ryba czy wędka?

Ktoś pyta o to, czy o tamto. Można dać odpowiedź od razu, doraźnie. Ale można skierować pytającego do wiarygodnych źródeł, które daną kwestię przedstawiają szerzej, z uzasadnieniem i z podaniem zagadnień pokrewnych.
Z wyjątkiem sytuacji naglących i uzasadnionych, pedagogicznie bardziej słuszne – i w ostatecznym rozrachunku bardziej pożyteczne dla pytającego, sprzyjające jego samodzielności, rozwojowi i kompetencji – będzie wskazać tejże osobie pytającej wiarygodne źródła.
Pedagogicznie bardziej słuszne – i w ostatecznym rozrachunku bardziej pożyteczne dla pytającego – będzie dać tejże osobie pytającej nie rybę, lecz wędkę.