Roztropna rada

„Ci, którzy są jeszcze nowi i niedoświadczeni na drodze Pańskiej, łatwo się mogą oszukać i zgubić, jeśli się nie poddadzą radom ludzi roztropnych.
A jeśli wolą iść raczej za własnym zdaniem, aniżeli wierzyć ludziom doświadczonym, niebezpieczny będzie ich koniec, chyba że przestaną trwać w swoim uporze.
Ci, którzy mają się za mądrych, rzadko drugim z pokorą dają się kierować.
Lepsza jest mała wiedza i mała zdolność przy pokorze, aniżeli wielkie skarby umiejętności przy próżnej chwale”.

Jakże cenna formuła!

Tradycyjne książeczki do nabożeństwa zawierają wiele katolickich modlitw, wielce pożytecznych dla duszy. Są wśród nich niekóre formuły łatwe do przyswojenia na pamięć. Do nich należy codzienny akt ofiarowania – zawierający ofiarowanie Bogu na Jego chwałę myśli, słów i wszystkich swoich spraw, oddanie się Bogu sercem oraz gotowość do nieustannego stawania się coraz lepszym (mobilizujące!). Modlitwa ta kształtuje w istotnych punktach odniesienie naszej duszy do Pana Boga.
Warto nauczyć się tej formuły na pamięć i chętnym sercem odmawiać ją Panu Bogu u progu każdego nowego dnia, przy porannym pacierzu:

Myśli, słowa, sprawy moje,
poświęcam na chwałę Twoją,
Tobie sercem się oddaję,
coraz lepszym niech się staję.

Możliwości szeroko otwarte

Św. Paweł Apostoł naucza:

Wiemy zaś, że miłującym Boga, wszystko dopomaga do dobrego, tym co są powołani, według postanowienia, święci (Rz 8, 28).

W każdych warunkach, w każdych okolicznościach, mogę czynić dobro.
W każdych warunkach, w każdych okolicznościach, mogę dążyć do świętości.
Możliwości szeroko otwarte. I święty obowiązek.

Żyjmy życiem wewnętrznym na wzór św. Józefa

Owocem tego światła Bożego, oświecającego duszę św. Józefa, nad którym On troskliwie czuwał, aby nie zgasło, było to, że chodził ustawicznie w obecności Boga (…).
I ty, Bracie miły, staraj się, abyś żyjąc na wzór św. Józefa tym życiem wewnętrznym, ustawicznie zwracał oczy swoje ku Bogu. W tym świetle nadprzyrodzonym poznasz, że wszystko, za czym ludzie tak bardzo się ubiegają, marnością jest, że prawdziwą i trwałą wartość ma Bóg i to, co Niego prowadzi. Wtedy modlitwa, nabożeństwo, Sakramenty, dobre uczynki, staną się treścią twojego życia, a ty chodząc w światłości, świecić nią będziesz drugim, jako świeca w ciemnym miejscu (2 P 1, 19).
Ks. W. Mrowiński T.J., Miesiąc marzec

W każdą środę modlimy się do św. Józefa, który patronuje naszemu duszpasterstwu. Po Mszy Świętej w środy prosimy szczególnie za Kościół święty, za Stolicę Apostolską, za katolickie duchowieństwo, o powszechny powrót ortodoksji katolickiej, za katolickie duszpasterstwa, szkoły i inne dzieła katolickie, o nawrócenie grzeszników, za chorych, za konających, o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, za rodziców, wychowawców, nauczycieli, młodzież i dzieci, o obfite owoce duchowe naszego duszpasterstwa, za jego dobroczyńców i ofiarodawców, za nasze rodziny oraz w naszych osobistych intencjach, które możemy składać w pojemniku przy tablicy ogłoszeń.

Pius XI, Encyklika Casti connubii (8)

2. Wierność małżeńska

a. Jedność

Drugie dobro, które – jak wspomnieliśmy – wylicza św. Augustyn, jest to wierność małżeńska. Polega ona na obopólnym zachowaniu umowy małżonków, tak, że tego, co na podstawie tej przez prawo Boże uświęconej umowy drugiej tylko stronie się należy, nie można jej odmówić ani żadnej innej osobie zezwolić; nie można też przyznać drugiej stronie tego, na co jako sprzeciwiającemu się prawom i nakazom Bożym i z wiernością małżeńską nie licującemu nigdy zgodzić się nie można.
Dlatego wierność ta wymaga przede wszystkim absolutnej jedności stadła małżeńskiego, jaką sam Stwórca ustanowił w małżeństwie prarodziców naszych. Wedle woli Jego małżeństwo nie istniało inaczej, jak pomiędzy jednym mężem i jedną niewiastą. I chociaż Bóg, najwyższy prawodawca, prawo to pierwotne na pewien czas nieco złagodził, to jednak nie ulega wątpliwości, że prawo Ewangelii ową pierwotną i doskonałą jedność zupełnie przywróciło i zniosło każdy wyjątek; wykazują to jasno słowa Chrystusowe i jednolita nauka i praktyka Kościoła: „Że węzłem tym dwoje tylko się łączy i wiąże, Chrystus Pan jasno bardzo nauczał, mówiąc: A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało” (Conc. Trid., sess. XXIV).
Ale Chrystus Pan pragnął potępić nie tylko jakikolwiek, czy to kolejny, czy równoczesny rodzaj tzw. poligamii i poliandrii oraz każdy inny zewnętrzny czyn nieobyczajny, lecz, by ustrzec święte granice małżeństwa od wszelkiego zhańbienia, zabronił też wszelkich dobrowolnych myśli i pragnień w tym względzie: „A Ja powiadam wam: że każdy, który patrzy na niewiastę, aby jej pożądał, już ją scudzołożył w sercu swoim” (Mt 5, 28). Słów tych Chrystusa Pana nie może znieść nawet zgoda jednego z małżonków, zawierają bowiem prawo Boże i prawo przyrodzone, którego żadna wola ludzka ani złamać, ani nadwyrężyć nie może (Por. Decr. S. Officii, 2 III, 1679, propos. 50).

Aby wierność małżeńska w całym zajaśniała blasku, powinno nawet poufałe pożycie małżonków między sobą nosić znamię skromności. Małżonkowie powinni we wszystkim wzorować się na prawie Bożym i prawie przyrodzonym i starać się pójść za wolą najmędrszego i najświętszego Stwórcy z głęboką czcią dla tworu rąk Jego.

Doczesność drogą do wieczności

Przez doczesność zmierzamy ku wieczności. Przez ziemię zmierzamy do Nieba. Przez dobre wypełnianie obowiązków doczesnych zmierzamy do radości wiecznej.
Dobrze wypełniając to, co według Woli Bożej należy do naszych obowiązków, powinniśmy jednak zachować pewien dystans, nie przywiązując zbytecznie serca do doczesności, i duszę kierować ku Bogu jako najwyższemu Dobru.
Św. Paweł Apostoł tak w tym względzie naucza:

To więc powiadam, bracia: Czas jest krótki; to nam pozostaje, aby i ci co mają żony, byli jakby nie mieli; i ci co płaczą, jakby nie płakali; i ci co się weselą, jakby się nie weselili; i ci co kupują, jakby nie posiadali; i ci co używają tego świata, jakby nie używali; bo przemija postać tego świata (1 Kor 7, 29-31).