„Ponieważ Maryja jest środkiem pewnym, drogą prostą i niepokalaną, by dojść do Chrystusa i znaleźć Go niezawodnie, dlatego dusze, które mają zabłysnąć szczególną świętością, muszą znaleźć Jezusa przez Maryję”.
Miesiąc: styczeń 2026
Szlachetna reguła
Z dzisiejszej Lekcji mszalnej:
Noli vinci a malo, sed vince in bono malum.
Nie daj się zwyciężać złu, ale zło dobrem zwyciężaj (Rz 12, 21).
Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na III Niedzielę po Objawieniu, 25.01.2026
Kazanie na III Niedzielę po Objawieniu, 25.01.2026
Nawrócenie Św. Pawła Apostoła
Św. Paweł dzięki łasce Bożej nawrócił się z judaizmu wrogiego Jezusowi Chrystusowi na wiarę katolicką. To było prawdziwe, szczere nawrócenie Żyda.
Dzisiaj są silne tendencje, aby nawracać, czy raczej zawracać, katolików na judaizm wrogi Jezusowi Chrystusowi.
Ogłupia się katolików pomylonymi interpretacjami tekstów Starego i Nowego Testamentu. Ach!
My idźmy drogą pewną, drogą Chrystusową, drogą wiary katolickiej i apostolskiej, za Świętymi Apostołami, za Świętym Pawłem Apostołem!
.
Ekumenizm prawdziwy
Taki jest zamysł Pana naszego Jezusa Chrystusa. – więcej
Co dzień, co rok
Postępujmy! – więcej
Pius XI, Encyklika Casti connubii (10)

c. Posłuszeństwo
W społeczności domowej, wzmocnionej węzłem miłości, powinien kwitnąć jeden jeszcze czynnik, nazwany przez św. Augustyna porządkiem miłości. Porządek ten obejmuje tak pierwszeństwo męża przed żoną i dziećmi, jak i podporządkowanie się skore, chętne i posłuszne żony, które poleca Apostoł tymi słowy: „Żony niechaj będą poddane mężom swym jak Panu. Albowiem mąż jest głową żony, jak i Chrystus jest Głową Kościoła” (Ef 5, 22-23).
Posłuszeństwo to nie zaprzecza bynajmniej i nie znosi wolności, która słusznie przysługuje kobiecie na podstawie jej godności człowieczej i szczytnych obowiązków małżonki, matki i towarzyszki; nie nakazuje też posłuszeństwa wobec jakichkolwiek zachcianek męża, mniej zgodnych może z rozsądkiem i kobiecą jej godnością; nie stawia jej też w końcu na równi z osobami, nazwanymi w prawie małoletnimi, którym dla braku dojrzałego sądu i doświadczenia życiowego odmawia się wolnego wykonywania praw osobistych. Posłuszeństwo to przeciwstawia się raczej tylko rozwydrzonej wolności, nie dbającej o dobro rodziny, zabrania w ciele rodziny serce odrywać od głowy, ze szkodą niepowetowaną dla ciała i z niebezpieczeństwem bliskiej jego zagłady. Gdy bowiem mąż jest głową, żona jest sercem i jak mąż posiada pierwszeństwo rządów, tak żona może i powinna kierować się we wszystkim przywilejem miłości.
Stopień i sposób podporządkowania się żony wobec męża może być różny, zależnie od okoliczności w stosunku do osób, miejsc i czasu. Jeżeli mąż zaniedbuje obowiązki swoje, jest nawet obowiązkiem żony zastąpić go w rządzie rodziny. Nigdy jednak i nigdzie nie wolno obalić lub naruszyć zasadniczej budowy rodziny i prawa jej podstawowego, od Boga postanowionego i zatwierdzonego.
Z przedziwną mądrością naucza śp. poprzednik Nasz Leon XIII o stosunku i porządku pomiędzy mężem a żoną we wspomnianej już encyklice swej o małżeństwie chrześcijańskim: „Mąż jest panem rodziny i głową niewiasty, która, ponieważ jest ciałem z ciała jego i kością z kości jego, ma być posłuszną mężowi, nie na sposób jednak służebnicy, lecz towarzyszki, tak by posłuszeństwu nie zabrakło ani uczciwości, ani godności. W tym jednak, który rozkazuje oraz w tej, która słucha, ponieważ oboje mają przedstawiać obraz, on Chrystusa, ona Kościoła, niech miłość Boża będzie na zawsze kierowniczką obowiązków” (Arcanum, 10 II 1880).
To są więc czynniki, które składają się na pojęcie wierności małżeńskiej: jedność, czystość, miłość, uczciwe i szlachetne posłuszeństwo. Ile nazw, tyle źródeł błogosławieństwa dla małżonków i małżeństwa, przez które zapewnia się i pomnaża spokój, godność i szczęśliwość małżeństw. Dlatego dziwić się nie możemy, że wierność małżeńską zaliczano zawsze do największych dóbr właściwych małżeństwu.
O Chrzcie ponowne przypomnienie
Przy okazji przypadającego 23 stycznia wspomnienia świętej Emerencjany, Dziewicy i Męczennicy, o której podaje hagiografia, że w chwili śmierci była katechumenką (a więc dopiero przygotowywała się do chrztu), przypomnijmy, że Kościół Katolicki, oprócz Sakramentu Chrztu, wyróżnia jeszcze tak zwany chrzest krwi oraz chrzest pragnienia. W Katechimie katolickim św. Piusa X czytamy:
Czy chrzest jest konieczny do zbawienia?
Chrzest jest bezwzględnie konieczny do zbawienia, gdyż Pan Jezus powiedział wyraźnie: «Jeżeli człowiek się nie narodzi powtórnie z wody i z Ducha Świętego, to nie może wejść do królestwa niebieskiego».
Czy brak chrztu można jakoś uzupełnić?
Brak chrztu można uzupełnić przez męczeństwo, które zwane jest chrztem krwi, albo aktem doskonałej miłości do Boga, czy też skruchy, wraz z pragnieniem, przynajmniej niewyraźnym, przyjęcia chrztu, co jest nazywane chrztem pragnienia.
Gdybyśmy natknęli się na opinie przeciwne – to znaczy negujące chrzest krwi i chrzest pragnienia – wiedzmy, że są fałszywe, niezgodne z nauką Kościoła Katolickiego. Trzymajmy się Prawdy!
Przynajmniej jedną wadę na rok
W piątki odprawiajmy nabożnie Drogę Krzyżową

Pan nasz Jezus Chrystus mówi:
A kto nie bierze krzyża swego i nie naśladuje Mnie, nie jest Mnie godzien (Mt 10, 38).
Mówił zaś do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech zaprze samego siebie, a weźmie krzyż swój na każdy dzień, i niech idzie za Mną (Łk 9, 23).
Mała jest liczba miłośników Krzyża. Wielu jest takich, którzy swojego krzyża nieść nie chcą. Nie idą za Chrystusem. I wielu jest takich, którzy do ołtarza Pańskiego na katolicką Mszę Świętą – Najświętszą Ofiarę – nie przybiegną, chociaż mają taką możliwość. A Pan Jezus woła.
„Lecz ci, którzy kochają Jezusa dla Jezusa, a nie dla jakiejś własnej pociechy, ci błogosławią Go zarówno we wszelkim utrapieniu i ucisku serca, jak pośród największej pociechy” (Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa).
Piątek jest dniem pokutnym, upamiętniającym zbawczą Mękę i Śmierć na Krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zachowujemy post jakościowy, czyli powstrzymujemy się od pokarmów mięsnych. Rozważamy tajemnice bolesne Różańca.
W każdy piątek oratorium jest otwarte jeszcze pół godziny po Różańcu, aby dać wiernym możliwość odprawienia – prywatnie, w ciszy – Drogi Krzyżowej. Przybywajmy, aby przechodząc od stacji do stacji, z miłością i wdzięcznością rozważać tajemnice Męki Pańskiej i pokutować za swoje grzechy!
Pius XI, Encyklika Casti connubii (9)

b. Miłość małżeńska
To, co św. Augustyn trafnie nazywa wiernością czystości, łatwiej jeszcze, wdzięczniej i szlachetniej wyrasta z innego głównego czynnika, z miłości małżeńskiej, która przenika wszystkie obowiązki pożycia małżeńskiego i trzyma prym w chrześcijańskim stadle małżeńskim: „Wierność małżeńska wymaga nadto, by mąż i żona byli złączeni szczególniejszą i czystą miłością, by się miłowali nie tak, jak się cudzołożnicy miłują, lecz tak, jak Chrystus Kościół swój umiłował”. Takie bowiem prawidło przepisał Apostoł, mówiąc: „Mężowie, miłujcie żony wasze, jak i Chrystus umiłował Kościół” (Ef 5, 25; por. Kol 3, 19). „Niewątpliwie obejmował On Kościół ową niezmierzoną miłością, nie dla swej korzyści, lecz mając na oku jedynie dobro Oblubienicy swojej” (Catech. Rom., II cap. VIII, q. 14). Nazywamy więc miłością nie to uczucie, które polega na cielesnej tylko i prędko się ulatniającej skłonności, na słowach tylko przymilnych, lecz to, które opiera się na wewnętrznej skłonności dusz i okazuje się czynem, gdyż próbą miłości jest czyn (por. Św. Grzegorz Wielki., Homil, XXX in Evang. (Jo. XIV, 23-31), n. 1). Czyn ten obejmuje w społeczności domowej nie tylko wzajemną pomoc, lecz powinien rozciągać się też, i to w pierwszym rzędzie, na to, by małżonkowie pomagali sobie wzajemnie w coraz pełniejszym ukształtowaniu i doskonaleniu człowieka wewnętrznego, by przez wzajemną wspólność życiową postępowali z dnia na dzień coraz bardziej w cnotach, a zwłaszcza rośli w prawdziwej miłości Boga i bliźniego, na której ostatecznie „opiera się całe Prawo i prorocy” (Mt 22, 40).
A najdoskonalszym przykładem zupełnej świętości, postawionym przez Boga ludziom, jest Chrystus Pan. Jego mogą i powinni naśladować wszyscy, w jakimkolwiek żyją stanie lub zawodzie i za pomocą Bożą, idąc za przykładem Świętych, osiągnąć szczyt doskonałości chrześcijańskiej.
To wzajemne wewnętrzne kształtowanie się małżonków, ten wytrwały wysiłek ich do udoskonalenia się, można, jak uczy Katechizm Rzymski (por. Catech. Rom., II cap. VIII, q. 13), nazwać z bezwzględną słusznością najważniejszym czynnikiem i celem małżeństwa, byleby się go nie brało w ciaśniejszym rozumieniu jako instytucji do należytego rodzenia potomstwa i do wychowania go, lecz w zrozumieniu szerszym jako wspólność całego życia. Z miłością tą trzeba koniecznie pogodzić wszelkie prawa i wszelkie obowiązki małżeńskie, tak, by nie tylko sprawiedliwość, lecz i miłość była prawidłem nakazu Apostoła: „Mąż niechaj żonie powinność oddaje, także też i żona mężowi” (1 Kor 7, 3).

