Fryderyk Chopin, Preludium Des-dur op. 25 nr 15 („Deszczowe”)
Tomasz Trzciński – fortepian
Miesiąc: wrzesień 2024
Szacunek dla katolickiego kapłana
Katolicki kapłan przynosi nam łaski z Krzyża płynące. – więcej
Naśladować Pana Jezusa Ukrzyżowanego

Jasne jest, że (…) duch wyrzeczenia jest tym bardziej potrzebny, im do wyższego, płodniejszego i bardziej promieniującego życia wewnętrznego jesteśmy powołani; musimy wtedy lepiej naśladować przykład Jezusa Chrystusa, który przyszedł nie jako filozof, socjolog, lecz jako Zbawiciel, i który z miłości chciał umrzeć na krzyżu, by nas odkupić. Przyszedł dokonać nie ludzkiego dzieła filantropii, lecz Bożego dzieła miłości aż do ofiary zupełnej, która jest wielkim dowodem miłości (…).
Ten duch wyrzeczenia, zaparcia się siebie jest warunkiem ścisłego zjednoczenia z Bogiem, z którego życie nadprzyrodzone przelewa się w sposób zawsze nowy, czasem cudowny dla dobra wiecznego dusz. Pokazuje nam to życie wszystkich bez wyjątku świętych i powinniśmy codziennie karmić się przykładami tych wielkich sług Bożych.
Światu nie tyle potrzeba filozofów i socjologów, ile świętych, którzy wśród nas byliby żywym obrazem Zbawiciela (…).
Prawdziwą odpowiedzią na naturalizm praktyczny jest miłość Jezusa Ukrzyżowanego, skłaniająca do upodobniania się do Niego i do zbawiania z Nim dusz tymi samymi co On środkami.
Umartwienie i wyrzeczenie rozumiane w ten sposób nie tylko nie niszczy natury, ale ją wyzwala, odnawia, uzdrawia. Pozwala nam ono zrozumieć głębokie znaczenie zasady: służyć Bogu, to panować – panować nad własnymi namiętnościami, nad duchem świata, jego fałszywymi zasadami i przykładami, nad szatanem i jego przewrotnością; to panować wraz z Bogiem, uczestnicząc coraz bardziej w Jego życiu wewnętrznym.
O. Réginald Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie
Leon XIII, Encyklika Diutúrnum illud – O władzy politycznej (7)
Krytyka teorii o umowie społecznej jako źródle władzy
Ci, którzy twierdzą, iż społeczeństwa ludzkie powstały z wolnej umowy, zawartej pomiędzy obywatelami, z tego źródła wyprowadzają prawo panowania (ortúm impérii). Mówią, że każda jednostka wyrzekła się części swoich praw i że wszyscy poddali się dobrowolnie władzy tego, w którym ześrodkowały się prawa wszystkich. Atoli wielkim ich błędem jest nie widzieć, co jest przecież jasne, że ludzie, nie będąc samopas błąkającym się plemieniem, przyszli na świat z przyrodzonym popędem do życia w gromadzie, niezależnie od swej wolnej woli. Zresztą, owa umowa, o której szeroko mówią, jest oczywiście zmyślona i fikcyjna, a gdyby nawet była rzeczywista, nie wystarczyłaby do nadania władzy politycznej (políticae potestáti) tej siły, godności, stałości, której wymaga bezpieczeństwo państwa i interes ogółu obywateli. Władza zwierzchnia o tyle jedynie posiadać będzie ten urok i moc, o ile Bóg uznany zostanie za jej dostojne i najświętsze źródło.
Imię Maryi
Niech będzie pochwalone imię Maryi, Dziewicy i Matki. – więcej
Skarb katolickiej wiary
Z pełnym przekonaniem wierzmy we wszystko to, co Pan Bóg objawił i co Kościół Katolicki do wierzenia podaje. I praktykujmy pilnie wymogi moralne katolickiej wiary. Wtedy droga do celu, do Nieba – bezpieczna i pewna! – więcej
Leon XIII, Encyklika Diutúrnum illud – O władzy politycznej (6)
Bóg jest źródłem władzy – argumenty Ojców Kościoła i rozumu
Ojcowie Kościoła czuli się powołani tę samą doktrynę wyznawać i pilnie rozszerzać. „Nie przypisujemy nikomu – mówi św. Augustyn – władzy udzielania potęgi królewskiej ani cesarskiej, jak tylko prawdziwemu Bogu” (O państwie Bożym 5, 21). W tym samym duchu pisze Jan Chryzostom: „Że istnieje władza zwierzchnia, że jedni rozkazują, a drudzy słuchają, że wskutek tego wszystko w społeczeństwie nie jest zdane na los ślepego przypadku […], to jest, twierdzę, dziełem Boskiej mądrości” (Do Listu do Rzymian, Homilia 23, n. 1). To samo zaświadcza św. Grzegorz Wielki: „Wyznajemy, że cesarzom i królom władza dana jest z Nieba” (Epist. lib. II, List 61).
Święci Doktorzy przedsięwzięli powyższą doktrynę uzasadnić też ścisłym rozumowaniem, aby ci nawet, którzy jedynie rozum uznają za przewodnika, musieli przyznać jej słuszność.
Istotnie, ludziom w społeczeństwie żyć każe natura, albo raczej Twórca natury – Bóg. Dowodzi tego niezbicie dar mowy, ten główny pośrednik ludzi między sobą i liczne wrodzone duszy pragnienia, wreszcie mnóstwo potężnych potrzeb, którym zadośćuczynić nie mogliby ludzie samotni, a które znajdują swe zadowolenie wśród ludzi złączonych w społeczeństwo. Z drugiej strony nie może istnieć, nie da się nawet pomyśleć społeczeństwo, w którym nie byłoby kogoś, kto by dążenia jednostek uzgadniał, utrzymywał w równowadze i kierował bez zastrzeżeń ku wspólnemu dobru; chciał więc Bóg, aby w społeczeństwie istnieli ludzie posiadający władzę nad innymi.
Tu jednak zachodzi okoliczność pierwszorzędnej wagi. Mianowicie ci, którzy rządzą państwem, powinni móc wymagać od obywateli posłuszeństwa w ten sposób, aby nieposłuszeństwo było dla tych ostatnich grzechem. Otóż żaden człowiek nie może posiadać w sobie, ani sam ze siebie pierwiastka, pozwalającego mu tego rodzaju więzami skrępować sumienie i wolną wolę innych. Jeden Bóg, wszechrzeczy Twórca i Prawodawca, posiada podobną władzę, ci więc, którzy ją wykonują, muszą ją mieć udzieloną sobie przez Boga i w Jego imieniu ją sprawować. „Jeden jest prawodawca i sędzia, który może zatracić i wybawić” (Jk 4, 12). To się odnosi do wszystkich rodzajów władzy.
Co się tyczy władzy kapłańskiej, to tak powszechnie jest uznane, iż pochodzi ona od Boga, że u wszystkich narodów ci, którzy ją dzierżą, nazwani są ministrami Boga i za takich uważani (minístri et habeántur et apelléntur Déi). Podobnie władza ojców rodziny zawiera w sobie cechy i jest jakby obrazem tej władzy, która jest w Bogu i od której wywodzi swą nazwę wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi (por. Ef 3, 15). Tak więc różne rodzaje władzy mają między sobą przedziwne podobieństwo: gdziekolwiek istnieje jakiś pierwiastek panowania i władzy (impérii et auctoritátis), u tego samego źródła, w Bogu, jedynym Twórcy i Panu świata, należy szukać jego początku.
Ptasie motywy

Pan nasz Jezus Chrystus mówi: A przeto się nie bójcie; drożsi wy jesteście, niż wiele wróbli (Łk 12, 7).
Dzisiaj ptaki urządziły mi za oknem miły koncert. Też dar Boży.
W księgarni
Kupuję książkę. Pani za ladą, zanim zapakowała, odkleja etykietkę z ceną.
Mówię:
– Bez-cenna.
Św. Józef przewodnikiem życia duchowego

Św. Józef jest wzorem modlitwy, skupienia, milczenia, otwartości na światło Bożej Woli, skwapliwości w jej wypełnianiu. Dlatego może być doskonałym przewodnikiem życia duchowego.
Poprośmy pokornie św. Józefa, aby był dla nas opiekunem i przewodnikiem po drogach życia duchowego.