Aby jednak sprawiedliwość panowała w państwie, należy przede wszystkim, aby ci, którzy rządzą, rozumieli, iż władza polityczna (política potéstas) nie powstała po to, aby być przydatną czyjemukolwiek prywatnemu interesowi, oraz iż urzędy publiczne służyć powinny dobru rządzonych, a nie tych, którzy je piastują. Niechaj monarchowie wzorują się na Bogu Najwyższym, od którego mają władzę; niechaj biorąc Go za przykład w zarządzaniu państwem, postępują sprawiedliwie, a surowość swą, jeśli jest konieczna, niechaj łagodzą ojcowską miłością. Dlatego Pismo św. w swych przepowiedniach ostrzega ich, że kiedyś będą musieli zdać rachunek Królowi królów i Panu panów, a jeżeli obowiązków swoich nie spełnią, nic ich uchronić nie potrafi od surowej kary Bożej. Najwyższy „badać będzie czyny wasze i myśli wasze rozstrząsać; ponieważ będąc sługami (minístri) królestwa Jego, nie sądziliście sprawiedliwie […], strasznie i prędko ukaże się wam, bo najsroższy sąd dla tych będzie, którzy stoją na czele […]. Nie oszczędzi Bóg niczyjej osoby, nie będzie miał względu na niczyją wielkość; gdyż małego i wielkiego On stworzył i jednaką ma troskę o wszystkich. A nad mocniejszym mocniejsza męka wisi” (Mdr 6, 4. 5. 6. 8. 9).
Boleść pierwsza: Proroctwo Symeona. Boleść druga: Ucieczka do Egiptu. Boleść trzecia: Zgubienie Pana Jezusa. Boleść czwarta: Spotkanie na Drodze Krzyżowej. Boleść piąta: Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa. Boleść szósta: Zdjęcie z krzyża. Boleść siódma: Złożenie do grobu.
Jeden jest tylko powód uwalniający ludzi od posłuszeństwa, mianowicie gdyby żądano od nich czegoś przeciwnego prawu naturalnemu albo Bożemu, tam bowiem, gdzie zachodzi pogwałcenie prawa natury lub woli Bożej, zarówno sam rozkaz, jak wykonanie go byłoby zbrodnią. Gdyby więc ktoś znalazł się w tym położeniu, iż miałby do wyboru nie usłuchać rozkazów Boga albo panujących, powinien postąpić według słów Jezusa Chrystusa, nakazujących oddać: „co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Bożego, Bogu” (Mt 22, 21), a idąc za przykładem Apostołów śmiało odpowiedzieć: „Więcej trzeba słuchać Boga, aniżeli ludzi” (Dz 5, 29). I nie zarzucać tym, którzy w ten sposób postępują, iż łamią obowiązek posłuszeństwa, jeśli bowiem wola panujących jest w sprzeczności z wolą i prawami Boga, to oni sami władzy swej granice przekraczają i sprawiedliwość odwracają. Władza ich traci wówczas swą podstawę, albowiem gdzie nie ma sprawiedliwości, nie może być władzy.
Kazanie na 7 Boleści Najświętszej Maryi Panny, 15.09.2024 Lekcja: Jud. 13, 22. 23. 24. 25 Ewangelia: J 19, 25-27
W czasach, w których żyjemy, w bardzo trudnych czasach, kiedy oficjalnie zakazuje się składania Panu Bogu Najświętszej Ofiary Mszy Świętej, w czasach, kiedy w oficjalnych strukturach kościelnych krzewi się jawnie błędy wierze katolickiej przeciwne, w czasach, kiedy całe społeczeństwa porzucają wiarę i odchodzą od Kościoła, my, razem z Maryją, Matką Bolesną, z wielką pokorą pozostańmy wierni, bądźmy blisko Chrystusowego Krzyża, bądźmy blisko katolickiego ołtarza, bądźmy blisko Najświętszej Ofiary Mszy Świętej!
Korzyści płynące z teorii o Boskim pochodzeniu władzy
Doktryna powyższa jest nie tylko najprawdziwsza, ale najzbawienniejsza, jaką sobie można wyobrazić. Jeżeli bowiem władza tych, którzy rządzą państwem jest emanacją władzy Boskiej, przez to samo dostępuje ona godności więcej niż ludzkiej. Nie jest to ta bezbożna i niedorzeczna wielkość, którą posiąść chcieli pogańscy cesarze, wymagający dla siebie czci boskiej, a dostojeństwo prawdziwe i niezachwiane, otrzymane jako dar i dobrodziejstwo Boże. Wówczas poddani winni być posłuszni panującym jak Bogu, nie tyle z obawy przed karami, lecz przez uszanowanie dla ich majestatu, nie przez pochlebstwo, a z nakazu sumienia. Władza, na właściwym fundamencie oparta, znajdzie się znakomicie wzmocniona, albowiem obywatele, czując się związani obowiązkiem, będą z konieczności musieli stronić od nieposłuszeństwa i krnąbrności, w tym poczuciu, że kto opiera się władzy państwowej, opiera się woli Bożej, że odmawiać szacunku panującemu, jest to odmawiać go Bogu.
Tę naukę Paweł Apostoł w szczególności propagował wśród Rzymian, do których pisał o uległości, należnej panującym, w słowach tak mocnych i poważnych, iż kategoryczniejszego nakazu trudno sobie wyobrazić: „Niechaj każdy człowiek będzie poddany władzy zwierzchniej, albowiem nie ma władzy, jak tylko dana od Boga, te zaś, które istnieją, przez Boga ustanowione zostały. Tak więc kto opiera się władzy, opiera się Boskiemu nakazowi. A kto tak postępuje, na potępienie się skazuje […]. Dlatego koniecznie bądźcie posłuszni, nie tylko z obawy przed karą, ale też z obowiązku sumienia” (Rz 13, 1. 2. 5). Potwierdza tę naukę Piotr, Książę Apostołów, w sławnym swym orzeczeniu: „Bądźcie ulegli każdej istocie dla Boga”, „królowi jako stojącemu na czele, innym przełożonym, jako od niego posłanym dla karania złoczyńców, a dla pochwały dobrych, taka jest bowiem wola Boża” (1 P 2, 13-15).