Pius IX, Encyklika Qui plúribus – O racjonalizmie (9)

Nauki niezgodne z nauką katolicką

Do tego zmierza przerażająca i nawet z samym naturalnym światłem rozumu sprzeczna teoria, głosząca brak różnicy pomiędzy jakimikolwiek religiami. Zniósłszy w ten sposób wszelką różnicę między cnotą a występkiem, prawdą a błędem, uczciwością a ohydą, zmyślają ci oszuści, że ludzie mogą dostąpić zbawienia wyznając jaką bądź religię – tak jakby mogło istnieć jakiekolwiek uczestnictwo sprawiedliwości z nieprawością lub społeczność światła z ciemnością czy umowa Chrystusa z Belialem.
Do tego zmierza najobrzydliwszy spisek przeciwko świętemu celibatowi duchownych, wspierany także – o bólu! – przez niektórych duchownych, którzy żałośnie zapomniawszy właściwej sobie godności, dali się opanować i uwieść ułudom i pokusom rozkoszy. Do tego – przewrotne, zwłaszcza w naukach filozoficznych, treści nauczania, które w pożałowania godny sposób zwodzą i psują nieprzezorną młodzież, pojąc ją smoczym jadem z kielicha Babilonu. Do tego – szkaradna i najbardziej prawu nawet naturalnemu przeciwna doktryna tzw. komunizmu, która raz dopuszczona, do gruntu wywróci prawa, stosunki i własność każdego, a wręcz także samą społeczność ludzką.
Do tego – najbardziej mroczne zasadzki tych, którzy w przebraniu owiec (podczas gdy wewnątrz są to drapieżne wilki) udanym i oszukańczym pozorem czystszej pobożności, surowszej cnoty i dyscypliny, pokornie się zalecają, przymilnie zniewalają, łagodnie krępują, skrycie mordują, którzy odstręczają ludzi od wszelkiej czci religijnej, zarzynają i szlachtują owce Pańskie.
Do tego wreszcie zmierza – że inne już rzeczy, doskonale Wam znane i widoczne, pominiemy – najohydniejsza zaraza tylu zewsząd się wylewających książek i broszur, uczących grzeszenia, które sprawnie spreparowane, a pełne oszukaństwa i podstępów – i ogromnym nakładem środków rozprowadzane w każdym miejscu na zgubę ludu chrześcijańskiego – rozsiewają wszędzie niosące zarazę nauki, deprawują umysły i ducha, zwłaszcza nieostrożnych, oraz wyrządzają jak największe szkody religii.
Z tego ścieku wypełzających zewsząd błędów, a także z pozbawionej hamulców swobody myślenia, mówienia i pisania, bierze się coraz większy upadek obyczajów, zlekceważenie najświętszej religii Chrystusowej, ganienie majestatycznego charakteru kultu Bożego, potarganie władzy tej Apostolskiej Stolicy, niszczenie autorytetu Kościoła i narzucanie mu wstrętnego zniewolenia, podeptanie praw biskupów, złamanie świętości małżeństwa, osłabienie możności kierowniczej wszelkiej władzy i tyle innych szkód w organizacji społecznej zarówno chrześcijańskiej, jak cywilnej, które wspólnie z Wami, Czcigodni Bracia, zmuszeni jesteśmy opłakiwać.

Pius IX, Encyklika Qui plúribus – O racjonalizmie (8)

Różne formy aktywności nieprzyjaciół Kościoła

Pozostałe zaś płynące z błędów potworności i oszustwa, jakimi synowie tego świata usiłują z całą bezwzględnością zniweczyć religię katolicką oraz Boski autorytet Kościoła i jego ustawy, a także podeptać prawa tak świętej, jak cywilnej władzy, dobrze już, Czcigodni Bracia, znacie. Do tego celu zmierzają niegodziwe zamachy przeciwko tej Rzymskiej Błogosławionego Piotra Katedrze, w której Chrystus położył niezwalczony fundament swojego Kościoła. Do tego – owe tajne sekty wylęgłe z ciemności dla zniszczenia i spustoszenia tak świętej, jak świeckiej społeczności, które przez Rzymskich Papieży, Poprzedników Naszych, obłożone zostały w ich Listach Apostolskich (Clemens XII, Const. In eminenti; Bened. XIV, Providas; Pius VII, Ecclesiam a Jesu Christo; Leon XII, Const. Quo graviora) kolejnymi anatemami, które to anatemy, My pełnią Naszej władzy Apostolskiej potwierdzamy i jak najpilniej nakazujemy zachowywać.
Tego chcą też tak bardzo przebiegłe towarzystwa biblijne, które odświeżając starą sztuczkę heretyków, poprzekładawszy wbrew najświętszym zasadom Kościoła księgi Boskich Pism na wszelkie pospolite języki i opatrzywszy je częstokroć przewrotnymi interpretacjami, bez przerwy, w jak największej ilości egzemplarzy i największym nakładem kosztów, rozdają je, wciskają wręcz, wszelkiego rodzaju ludziom, również niewykształconym, po to, by ci odrzuciwszy Boską tradycję, naukę Ojców i autorytet katolickiego Kościoła, wykładali wszelkie słowa Pana swym własnym osądem, wypaczali ich sens, a przez to popadali w najgorsze błędy. Towarzystwa te, śladem swoich Poprzedników, potępił w Liście Apostolskim błogosławionej pamięci Grzegorz XVI (którego miejsce, choć dalecy od jego zasług, zajęliśmy) (Gregor. XVI, Inter praecipuas machinationes), a i Naszą także jest wolą, by były one potępione.

Mirábilis Déus in Sánctis súis

Mirábilis Déus in Sánctis súis. Przedziwny jest Bóg w Świętych swoich. Bywało, że życie Świętych było naznaczone wieloma krzyżami i niepowodzeniami.
Św. Józef Kalasanty (1556-1648). Pisze hagiograf:

Zajaśniał gorliwością o zbawienie dusz. Służył ubogim, opiekował się więźniami, troszczył się o chorych, a gdy wybuchła w Rzymie zaraza, wspólnie ze św. Kamilem pielęgnował zadżumionych, a zmarłych porzuconych sam wynosił na cmentarz. Zrozumiał jednak, że nie to było jego przeznaczeniem i że go Bóg woła do pracy wychowawczej. Założył tedy zakon „ubogich kleryków regularnych Matki Bożej od szkół pobożnych” – scholarum piarum, (stąd: „pijarzy”), który w krótkim czasie rozszerzył się na całej katolickiej Europie. Wśród niezmiernych przeciwności prowadził rozpoczęte dzieło przez lat 52, zawsze na usługach młodzieży, pełen dla niej ojcowskiej dobroci i niezwyciężonej cierpliwości w utrapieniach, których mu Bóg nie szczędził. Pod koniec życia patrzył na doszczętny prawie upadek swego zakonu, przepowiedział jednak jego odrodzenie. Umarł w wieku lat 92 – 25 sierpnia r. 1648 .
Biskup Karol Radoński, Święci i błogosławieni Kościoła Katolickiego. Encyklopedia hagiograficzna

Panu Bogu trzeba ufać jak dziecko

Pan nasz Jezus Chrystus mówi:

Zaprawdę mówię wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jako dzieci, nie wnijdziecie do Królestwa Niebieskiego (Mt 18, 3).

Panu Bogu trzeba ufać jak dziecko – zawsze i wszędzie, i we wszystkim.

Wszystko to z każdej strony tak oczywiście bije blaskiem mądrości i potęgi Bożej, że każdy umysł i myśl każda z łatwością pojmie, iż wiara chrześcijańska jest dziełem Boga. Rozum więc ludzki, z tych tyleż wspaniałych, co niepodważalnych argumentów jasno i wyraźnie poznając, że jako Sprawca tej wiary jawi się Bóg, nie jest w stanie posuwać się dalej, powinien natomiast, całkowicie porzuciwszy i oddaliwszy wszelkie trudności i wątpienia, okazać tej wierze wszechstronne posłuszeństwo, skoro uznaje za pewne, że przez Boga przekazane zostało wszystko, cokolwiek ta właśnie wiara podaje ludziom do wierzenia i do wykonywania (Pius IX, Encyklika Qui plúribus).

Pius IX, Encyklika Qui plúribus – O racjonalizmie (7)

Obowiązki pasterzy Kościoła

My zatem, którzy nieprzeniknionym wyrokiem Boga postawieni zostaliśmy na tej Katedrze prawdy, gorąco pobudzamy w Panu, Czcigodni Bracia, chwalebne Wasze poczucie powinności, ażebyście wytężali siły, by wiernych powierzonych Waszej pieczy z wszelką troską i gorliwością wytrwale napominać i zachęcać, aby mocno przylgnąwszy do powyższych zasad, nie pozwolili się od nich nigdy odwieść i wprowadzić w błąd przez tych, co odrażający w swoich zamysłach, posługując się pozorem postępu ludzkiego, usiłują zniszczyć wiarę i bezbożnie podporządkować ją rozumowi, a Boże słowa przeinaczyć, przy czym nie cofają się przed wyrządzaniem niesprawiedliwości samemu Bogu, który poprzez swoją niebiańską religię w najwyższej łaskawości raczy się troszczyć o dobro i zbawienie ludzi.

Pius IX, Encyklika Qui plúribus – O racjonalizmie (6)

Magisterium Kościoła – jego istota i pochodzenie

I tu jawnie się ukazuje, w jakim błędzie tkwią ci, którzy nadużywając rozumu i wypowiedzi Boże traktując jak dzieło ludzkie, mają czelność na ślepo własnym je osądem wykładać i interpretować, gdy tymczasem Bóg sam ustanowił żywy autorytet, który ma pouczać o prawdziwym i autentycznym sensie Jego niebieskiego Objawienia, który ma umacniać, a także nieomylnym osądem rozstrzygać w sprawach wiary i obyczajów, ażeby wierni nie byli unoszeni od każdego wiatru nauki przez złość ludzką na oszukanie błędu.
Ten właśnie żywy i nieomylny autorytet w tym tylko żyje Kościele, który – zbudowany przez Chrystusa Pana na Głowie, Księciu i Pasterzu całego Kościoła, Piotrze, którego wiara, jak obiecał, nigdy nie dozna uszczerbku – ma zawsze swoich prawowitych Papieży, bez przerwy, od samego Piotra wiodących początek, na jego katedrze zasiadających i jego także nauki, godności, czci i władzy będących dziedzicami i wykonawcami. Ponieważ zaś „gdzie Piotr, tam Kościół” (S. Ambrosius, Enarr. in Psal. LX), „Piotr zaś przemawia przez Papieża Rzymskiego” (Concil. Chalced. Act. 2) i „zawsze w swoich następcach żyje i sprawuje sąd” (Syn. Ephes., Act. 3) i „szukającym udziela prawdy wiary” (S. Pet. Chrysol., Epist. ad Eutych.), przeto Boże wypowiedzi w tym dokładnie sensie należy przyjmować, jak je pojmowała i pojmuje Rzymska Błogosławionego Piotra Katedra.

Ona to jako „matka i nauczycielka” wszystkich Kościołów (Conc. Trid., Sess. VII, De Baptis.) wiarę przekazaną przez Chrystusa Pana zawsze zachowywała całkowitą i nienaruszoną, i nauczała jej wiernych, wszystkim ukazując ścieżkę zbawienia i nieskażoną naukę prawdy. „Ona jest Kościołem zwierzchnim, z którego wyrasta jedność kapłaństwa” (S. Cyprianus, Epist. 55, ad Cornel. Pontif.), ona stolicą pobożności, w której „jest całkowita i doskonała zwartość religii chrześcijańskiej” (Litt. Synod. Joann. Constantinop. ad Hormisd. Pontif., Sozom., Historia, lib. 3, cap. 8), w której zawsze żyła „Zwierzchność Katedry Apostolskiej” (S. Aug., Epist. 162), do której „ze względu na jej wyższe zwierzchnictwo stosować się musi wszelki Kościół, to jest wszyscy wszędzie wierni” (S. Iraeneus, Adv. haeres. lib. III, cap. 3), z którą „kto nie gromadzi, rozprasza” (S. Hieronym., Epist. ad Damas., Pontif.).

Święto Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

Chociaż dzisiejsze święto nie jest świętem de praecepto (nakazanym), dusza gorliwa przybędzie na Mszę Świętą w rycie rzymskim, aby modlić się z wiarą do Królowej Polski o odrodzenie w naszej Ojczyźnie katolickiego kultu i katolickiej wiary.
Detal dyskretny – opatrznościowy: ołtarz w kaplicy jasnogórskiej (nie zdeformowanej wstawieniem posoborowego stołu) czeka cierpliwie na powrót katolickiej Mszy Świętej.