Świadectwo św. Augustyna
Wielkość tych dobrodziejstw w wielu miejscach z przedziwną swą wymową wynosił św. Augustyn, zwłaszcza, kiedy tymi słowy odzywał się do Kościoła: „Ty dzieci po dziecięcemu, młodzieńców z siłą, starców ze spokojem, stosownie do wzrostu ciała i ducha każdego, ćwiczysz i nauczasz. Ty niewiasty mężom ich, nie dla dogodzenia namiętności, ale dla rozmnożenia dziatek i rodzinnego pożycia, w nieskażonej i wiernej uległości poddajesz. Ty mężom nad żonami, nie dla zgnębienia wątłej płci, ale zakonem prawej miłości, przewagę dajesz. Ty dzieci rodzicom w najwolniejszą oddajesz niewolę, rodziców nad dziećmi z czułym ustanawiasz panowaniem. Ty obywateli z obywatelami, z narodami narody i cały ród ludzki pamięcią na wspólnych rodziców nie społecznym tylko, ale bratnim uczuciem zespalasz. Królów pouczasz o pieczy nad ludami, ludom przypominasz uległość dla królów. Komu się cześć należy, komu miłość, komu pocieszenie, komu przestroga, komu uszanowanie, komu karność, komu strofowanie, komu kara – ty to nieustannie głosisz, okazując, że nie wszystko wszystkim należy, ale wszystkim miłość, a nikomu krzywda” (Św. Augustyn, De moribus Eccl. cath., 30, 63).
Tenże na innym miejscu odzywa się, ganiąc przewrotnych w polityce mędrców: „Ci co głoszą, że nauka Chrystusa zgubna jest dla państwa, niech stawią takie roty wojowników, jakie wytwarza nauka Chrystusowa, niech stawią takich rządców prowincji, takich małżonków, takie żony, takich rodziców, takich synów, takich panów, takie sługi, takich monarchów, takich sędziów, takich wreszcie dłużników skarbu i poborców podatków, jacy wedle nauki chrześcijańskiej być powinni: a wówczas niech się ważą zwać tę naukę wrogą państwu – a raczej niechaj bez wahania wyznają, że gdy ona się w życie wprowadza, wielką państwo darzy pomyślnością” (Św. Augustyn, List 138 do Marcell., 2, 15).


