2 wymiary Wielkiego Postu

Wielki Post ma charakter ascetyczny – mamy zatem, wsparci łaską Bożą, pokutować, pilnie pracować nad sobą, podejmować wyrzeczenia, umartwiać się, pościć, wykorzeniać wady, kształtować cnoty.
Wielki Post ma charakter pasyjny – mamy zatem, wsparci łaską Bożą, z pokorą, miłością i wdzięcznością rozważać tajemnice Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa, między innymi przez udział w Drodze Krzyżowej i nabożny śpiew Gorzkich Żali.

Św. Pius X, encyklika Pascendi Domínici gregis – O zasadach modernistów (66)

Zakończenie encykliki

To wszystko, Czcigodni Bracia, uznaliśmy za potrzebne podać na piśmie ku zbudowaniu wszystkich wiernych. Przeciwnicy Kościoła nadużyją niewątpliwie słów Naszych, aby odświeżyć stare kalumnie, przedstawiające Kościół jako wroga wiedzy i postępu ludzkości. Aby odeprzeć tym skuteczniej owo oskarżenie, unicestwione zresztą przez dzieje religii chrześcijańskiej z jej wiecznotrwałymi świadectwami, zamierzamy poprzeć całą siłą Naszej władzy ufundowanie Akademii, która by skupiła najwybitniejszych katolickich przedstawicieli nauki; Akademia ta, kierowana światłem prawdy katolickiej współdziałać ma z rozwojem szeroko pojętej wiedzy i nauki. Oby spodobało się Bogu doprowadzić do skutku nasze plany z pomocą tych wszystkich, którzy szczerze miłują Kościół Jezusa Chrystusa. Ale o tym kiedy indziej. Tymczasem zaś, Czcigodni Bracia, pełni zaufania do Waszego zapału i Waszego samozaparcia, pragniemy z całego serca, by spłynęła na Was światłość niebieska, byście w obliczu niebezpieczeństwa, grożącego duszom, pośród tej wszechświatowej powodzi błędów, widzieli jasno drogę obowiązku i kroczyli nią pewnie i śmiało. Oby z Wami była moc Jezusa Chrystusa, twórcy i mistrza naszej wiary; aby Was wspomogła swą modlitwą Niepokalana Dziewica, zabójczyni wszelkich herezji! A jako zadatek Naszej miłości i jako otuchę boskiego rozweselenia wśród przeciwności, udzielamy z całego serca Wam, Waszemu duchowieństwu i ludowi Waszemu apostolskiego błogosławieństwa.

Dan w Rzymie u św. Piotra, dnia 8 września 1907 r., pontyfikatu Naszego roku piątego.
Pius X

Przejawy heroicznej nadziei (4)

Pan Bóg niejednokrotnie mówił do świętych: „Nie zabraknie ci pomocy, dopóki Mnie nie zabraknie potęgi”. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus pisze: „Nawet gdybym była największą grzesznicą na ziemi, moja ufność w Bogu nie byłaby mniejsza, gdyż nadzieja moja nie opiera się na mojej niewinności, lecz na miłosierdziu i wszechmocy Bożej”.
Św. Jan od Krzyża mówił często: „O nadziejo niebiańska, która tyle otrzymasz, w jakim stopniu ufasz!”.

O. R. Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego

Nabożeństwa wielkopostne

W Wielkim Poście gromadźmy się gorliwie na nabożeństwa pasyjne:

– w piątki Drogę Krzyżową,
– w niedziele Gorzkie Żale.

Błogosławiony Albert Wielki, nauczyciel świętego Tomasza, dowiedział się w objawieniu, iż zwykłe wspomnienie albo rozważanie Męki Jezusa Chrystusa jest dla chrześcijanina bardziej zasługujące na uznanie niż poszczenie o chlebie i wodzie w każdy piątek roku albo biczowanie się dyscypliną aż do krwi co tydzień czy codzienne odmawianie psalmów. Jaka jest przeto z kolei zasługa Różańca, który upamiętnia życie i Mękę naszego Pana?
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Przedziwny sekret Różańca świętego

Św. Pius X, encyklika Pascendi Domínici gregis – O zasadach modernistów (65)

Sprawozdania biskupów

Aby te przepisy niniejsze nie uległy zapomnieniu, życzymy sobie i rozkazujemy, aby biskupi poszczególnych diecezji w rok po ogłoszeniu tych słów, a następnie co 3 lata przysyłali Stolicy Apostolskiej sprawozdania ścisłe i zaprzysiężone co do wykonania wszystkich nakazów zawartych w tym Naszym liście, jako też co do prądów nurtujących wśród duchowieństwa, zwłaszcza w Seminariach i Uniwersytetach Katolickich, włącznie z tymi, które nie podlegają władzy ordynariusza. Podobne rozporządzenie stosujemy do przełożonych generalnych zgromadzeń zakonnych, w sprawie ich podwładnych i wychowanków.

Przejawy heroicznej nadziei (3)

Ta niezłomna stałość nadziei okazuje się, jak widzieliśmy, w oczyszczeniu biernym ducha, gdy Bóg pozwala, byśmy byli pozbawieni wszelkiej pomocy ludzkiej, żebyśmy zaufali tylko Jemu. Spotykają nas wówczas niepowodzenia, czasem oszczerstwa, powodujące brak zaufania u tych, którzy nam dotąd pomagali; dusza doświadczana widzi również lepiej swoją nędzę; czasem nawet jest przyciśnięta chorobą i musi przezwyciężać silne pokusy zniechęcenia lub nawet rozpaczy, pochodzące od wroga wszelkiego dobra. Trzeba wtedy ufać w sposób nadprzyrodzony i heroiczny wbrew wszelkiej ludzkiej nadziei (…).
W tej próbie, jeśli jest dobrze znoszona, nadzieja wzmacnia się dziesięciokrotnie. Nie daje ona jeszcze pewności absolutnej, że my właśnie będziemy zbawieni, do tego trzeba by mieć specjalne objawienie; jednak spodziewamy się tego coraz bardziej, mając pewność dążenia. (…) pod kierunkiem wiary w obietnice Boże zmierzamy nieomylnie do życia wiecznego.

O. R. Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego

Św. Pius X, encyklika Pascendi Domínici gregis – O zasadach modernistów (64)

Rada nadzorcza

Ale na cóż zda się, Czcigodni Bracia, że wydajemy Wam rozmaite nakazy i przepisy, jeśli one nie będą przestrzegane pilnie i dokładnie? Aby wypadła odpowiedź pomyślna, w tym celu uznaliśmy za stosowne rozciągnąć na wszystkie diecezje zwyczaj ustanowiony od dawna z niezwykłą roztropnością przez umbryjskich biskupów w podwładnych im diecezjach. W celu zwalczania błędów już rozpowszechnionych oraz zapobiegania dalszym ich postępom, w celu pokonania również fałszywych teozofów, roznoszących wszędy zgubne płody swych nauk, Kongres postanawia  za wzorem św. Karola Boromeusza – zaprowadzić w każdej diecezji radę, złożoną z wypróbowanych przedstawicieli duchowieństwa świeckiego i zakonnego; rada owa ma dawać pilne baczenie na błędy, śledzić powstawanie i rozpowszechnianie się nowych herezji i przez nie używane metody; wcześniej dostarczyć ścisłych informacji biskupowi, by ten przedsiębrał za wspólną naradą środki, mogące zdusić zło w zarodku, przeszkodzić, by nie czyniło nadal zgubnych spustoszeń w duszach i co byłoby najgorszym, by nie wzmacniało się i nie rozrastało. A zatem postanawiamy, by w każdej diecezji utworzono bezzwłocznie radę tego rodzaju, którą uważamy za stosowne nazwać Radą nadzorczą. Księża wchodzący do tej rady, mają być mianowani w ten sam mniej więcej sposób, jak to ma miejsce z cenzorami. Co 2 miesiące w oznaczonym dniu zbierać się będą pod przewodnictwem biskupa. Obrady i uchwały mają być trzymane w tajemnicy.
Obowiązki ich będą następujące. Mają pilnie śledzić wszelkie ślady modernizmu w publikacjach i oświacie, by zabezpieczyć duchowieństwo i młodzież, mają przedsiębrać roztropne, szybkie i skuteczne środki. Mają pilną zwracać uwagę na nowatorstwo terminów słownych i pamiętać na upomnienia Leona XIII: nie można zaaprobować nowych zwrotów w pismach katolików, którzy pod wpływem godnego potępienia nowatorstwa, zdają się ośmieszać gorliwość pobożnych i prawią o nowym porządku życia chrześcijańskiego, o nowych potrzebach duszy chrześcijańskiej, o nowych obowiązkach społecznych duchowieństwa, o nowej ludzkości chrześcijańskiej i o innych rzeczach tegoż pokroju. Takie zwroty, jak powyższe, nie mogą być tolerowane ani w książkach, ani w wykładach.
Rada rozciągnie również swój nadzór nad dziełami, traktującymi o miejscowych pobożnych tradycjach i o relikwiach świętych. Nie pozwoli, by te sprawy były poruszane w czasopismach lub przeglądach poświęconych szerzeniu pobożności – lub w tonie bezapelacyjnym sentencji, zwłaszcza jeśli chodzi, jak to zazwyczaj bywa, o rzecz będącą w granicach możliwości albo opartą tylko na przypuszczalnych poglądach.
Co się tyczy relikwii świętych, oto czego się należy trzymać. Jeżeli biskupi, jedynie kompetentni w tych rzeczach, powezmą pewność, że relikwia jest tylko przypuszczalną, to winna być natychmiast usunięta. Gdyby wskutek zaburzeń lub w inny sposób zaginął dokument stwierdzający autentyczność relikwii, dopiero po uprzednim zbadaniu przez biskupa z całą ścisłością dokonanym, może ona stać się znowu przedmiotem czci publicznej.
Dowód z przedawnienia albo przypuszczenie uzasadnione, o tyle ma wartość w tej sprawie, o ile zachodzi wypadek starodawności, przewidzianej Dekretem następującym, wydanym w r. 1896 przez św. Kongregację Odpustów i Relikwii: „Starodawne relikwie winny pozostać nadal przedmiotem czci dotychczasowej, z wyjątkiem jakiegoś wypadku, kiedy znajdą się rzeczywiste dowody, iż są fałszywe albo tylko przypuszczalnie prawdziwe”. Co się tyczy tradycji pobożnych, to pamiętać tutaj należy: Kościół kieruje się tak wielką roztropnością w tej sprawie, iż nie pozwala, by tradycje owe były ogłaszane drukiem, chyba z wielkimi zastrzeżeniami i po uprzednim złożeniu deklaracji, nakazanej przez Urbana XIII; i w tym wypadku nawet nie daje Kościół rękojmi co do prawdziwości faktu; po prostu, nie zabrania wierzyć, chyba że brak pozytywnych dowodów. W tym też duchu przed 30 laty wydała następującą rezolucję św. Kongregacja Obrzędów. Owe zjawienia, czyli objawienia nie są ani potwierdzone ani odnowione przez Stolicę Apostolską, która daje tylko proste zezwolenie, by uznawano je za akt czysto ludzkiej wiary, opartej na tradycjach i potwierdzonej przez świadectwa i dokumenty, którym można zaufać. Kto tego się będzie trzymał, nie będzie się błąkał. Albowiem kult któregoś z tych objawień wymaga zawsze prawdziwości faktu jako warunku niezbędnego, jeśli ten kult dotyczy samego faktu, jeśli jest kultem względnym; gdy zaś jest absolutnym, prawdziwość jego nie wymaga dowodów, albowiem stosuje się bezpośrednio do osoby świętej to samo, co do relikwii.
Wreszcie zalecamy Radzie nadzorczej dawać nieustanne i pilne baczenie na instytucje społeczne oraz wszelkie publikacje, traktujące o kwestiach społecznych, by się przekonać, czy nie skłaniają się one ku modernizmowi i czy odpowiadają ściśle wskazaniom Stolicy Apostolskiej.