Katolicki piątek

Także dzieci – od ukończenia 7 roku życia – wprowadzajmy w pilne praktykowanie piątkowego postu. Ukończenie siedmiu lat życia oznacza pierwszy dzień po siódmych urodzinach.
W piątki nie organizujmy imprez o charakterze rozrywkowym, ani nie bierzmy w nich udziału.
Piątek jest dniem pokuty. Rozważajmy Mękę Pańską i czyńmy pokutę! – więcej

Powód prozaiczny, lecz poważny

Jednym z powodów duchowej stagnacji, duchowego karłowacenia duszy, grzęźnięcia duszy w wadach rozmaitych, we wścibskim zajmowaniu się życiem drugich zamiast Panem Bogiem, jest brak dobrego katolickiego kierownika duchowego.
Nie wystarczy chodzić na tradycyjną Mszę Świętą. Dusza, która szczerze przedkłada katolickiemu spowiednikowi stan swojego sumienia i która chętnie pyta katolickiego kapłana o radę, będzie się duchowo rozwijać i uniknie wielu błędów.

Szkaradny nawyk sądzenia

„Wszędzie pełno nierozważnych sądów” – pisał Św. Augustyn (Kazanie 46 – O pasterzach).
Jednym ze znaków tego, że dusza oddala się od Pana Boga jest szkaradny nawyk sądzenia bliźnich. Człowiek przewrotny nawet dobro tłumaczy na zło. Na prawo i na lewo, z dezynwolturą godną lepszej sprawy, wydaje sądy, osądy i wyroki. Już zajął miejsce Pana Boga. Pycha.
Apostoł Narodów, pisał do Rzymian, u których zauważył wadę osądzania: „Dlatego nie możesz być wymówiony, o człowiecze wszelki który sądzisz. W czym bowiem drugiego sądzisz, potępiasz samego siebie, bo co osądzasz, to samo czynisz” (Rz 2, 1).
„Ty zaś czemu sądzisz brata swego? Albo ty czemu gardzisz bratem swoim? Wszyscy bowiem staniemy przed stolicą Chrystusa, gdyż napisano: «Żyję ja, mówi Pan, przede mną ugnie się wszelkie kolano, i wszelki język wyznawać będzie Bogu». Przeto każdy z nas zda za siebie sprawę Bogu” (Rz 14, 10-12).
I daje Św. Paweł nakaz zbawienny – remedium na szkaradny proceder sądzenia bliźnich: „Przeto nie sądźmy się więcej wzajemnie, ale raczej to postanówcie, żebyście nie byli dla brata obrazą albo zgorszeniem” (Rz 14, 13).

Powinność wdzięcznej pamięci

„Ja was posłałem żąć to, nad czym nie pracowaliście; inni się napracowali, a wyście weszli w ich prace” (J 4, 38).

Z wdzięcznością miejmy na uwadze trud wierności duchowieństwa i wiernych świeckich, którzy już kilkadziesiąt lat temu rozpoznali, że w oficjalnych strukturach kościelnych eliminuje się katolicki kult i katolicką wiarę.
Z pokorą kontynuujmy ich trud wierności – bez pychy i buńczucznego zadęcia „jedynych sprawiedliwych”.
Wspomnijmy – więcej