Bądźmy dzielni i w modlitwie wytrwajmy codziennie!

W modlitwie nie ustawajmy!
Trzeba naginać wolę!

Mogą spaść na nas wielkie niechęci do modlitwy. Wielkie niechęci. Albo tysiąc usprawiedliwień.
Wielkie niechęci do modlitwy mogą nam towarzyszyć nawet przez wiele lat.
Niejednokrotnie trzeba się do modlitwy przymuszać i czas Panu Bogu przeznaczać z miłością. Naginać wolę!
Wolę nagnę! Będę się modlił. Do ostatniego Zdrowaś Maryjo. Do ostatniej kropki. Codziennie.
Danina miłości powinna być wielkoduszna i kompletna. Codziennie!
Nie chce mi się modlić? Trzeba naginać wolę i modlić się!
Nawet małe zaniedbanie w modlitwie – na przykład opuszczenie jednego Zdrowaś Maryjo – osłabia naszą wolę i jest uchyleniem diabłu furtki do naszej duszy.
Trzeba naginać wolę! – więcej