Wszystkie sprawy przedstawiajmy Panu Bogu!

Pan nasz Jezus Chrystus mówi: „Proście, a będzie wam dane” (Mt 7, 7).
Św. Paweł Apostoł naucza: „O nic się nie troszczcie, lecz w każdej modlitwie i błaganiu z podzięką niech prośby wasze będą Bogu wiadome” (Flp 4, 6).
A mówmy Panu Bogu jasno, o co nam chodzi. Czytelnie formułujmy nasze prośby. Niewidomego żebraka zapytał Pan Jezus: „Co chcesz, abym ci uczynił?” (Łk 18, 41).
Wszystkie dobre działania – zwłaszcza ważniejsze – rozpoczynajmy od modlitwy.

Pierwsza lektura katolika: tradycyjny katechizm

Biorąc pod uwagę obowiązek poznawania katolickiej doktryny, oraz trwającą już ponad szcześćdziesiąt lat sytuację w środowiskach kościelnych, znaczoną jawnym odstępstwem od depozytu wiary, należy powiedzieć:

Kto nie czyta pilnie tradycyjnych katolickich katechizmów, daje do zrozumienia, iż nie wie i nie chce wiedzieć, jak się dzisiaj świat obraca. Ani prawdy nie pozna, ani trafnej diagnozy nie postawi.

Nieoceniony o. Roger-Thomas Calmel OP pisał:

We wszystkich zasadniczych kwestiach Tradycja apostolska jest całkiem jasna. Nie trzeba analizować jej przez szkło powiększające ani być kardynałem lub prefektem jakiejś rzymskiej dykasterii, żeby wiedzieć, co jest z nią sprzeczne. Wystarczy nauka czerpana z katechizmu i udziału w liturgii z okresu poprzedzającego modernistyczne zepsucie.

Za Chrystusem drogą krzyża

A niosąc krzyż sobie, wyszedł na to miejsce, które nazywają Trupia Głowa, a po żydowsku Golgota. Tam go ukrzyżowali, a z nim innych dwóch, z jednej i z drugiej strony, a w pośrodku Jezusa. Napisał zaś Piłat i tytuł, i umieścił nad krzyżem. Było zaś napisane: JEZUS NAZAREŃSKI KRÓL ŻYDOWSKI (J 19, 17-19).

Mówił zaś do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech zaprze samego siebie, a weźmie krzyż swój na każdy dzień, i niech idzie za Mną (Łk 9, 23).

W każdy piątek oratorium jest otwarte jeszcze pół godziny po Różańcu, aby dać wiernym możliwość odprawienia – prywatnie, w ciszy – Drogi Krzyżowej. Przybywajmy, aby iść za Chrystusem, przechodząc od stacji do stacji, z miłością i wdzięcznością rozważać tajemnice Męki Pańskiej, zbliżać się do Prawdy, czynić dobre postanowienia – prawdziwie porządkujące nasze życie – pokutować za swoje grzechy i ożywiać w swoim sercu nadzieję zmartwychwstania!

„Wszyscy cieszyli się, że Polakom za zmiłowaniem Bożym przybył nowy orędownik i opiekun”

Roczników Królestwa Polskiego ks. Jana Długosza – z Księgi VI – o przybyciu relikwii św. Floriana do Krakowa
.
Papież Lucjusz III, chcąc się przychylić do ciągłych próśb księcia i monarchy polskiego, Kazimierza, których już łaskawie wysłuchał jego poprzednik, Aleksander III, postanawia dać wymienionemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika, świętego Floriana. Na większą cześć zarówno świętego, jak Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny, Idziego. Ten przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedeona, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil.
Wszyscy cieszyli się, że Polakom za zmiłowaniem Bożym przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Do niej bowiem wniesiono w tłumnej procesji ludu wymienione ciało i tam je złożono, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jej chwała.
Na cześć zaś świętego męczennika biskup krakowski Gedeon zbudował dla niego poza murami Krakowa z wielkim nakładem kosztów kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny, Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedeona odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię swoim synom.
ILG

Pierwszy czwartek miesiąca

Pierwszy czwartek miesiąca zwyczajowo nawiązuje do Wielkiego Czwartku, kiedy Pan nasz Jezus Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament i Sakrament Kapłaństwa.
Pan nasz Jezus Chrystus poleca: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proścież tedy Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje” (Łk 10, 2). Módlmy się zatem często o nowe, święte powołania kapłańskie i módlmy się o świętość, potrzebne łaski i zdrowie dla katolickich biskupów i kapłanów.
Dzisiaj dziękujmy Panu Bogu za dar Najświętszego Sakramentu i Sakramentu Kapłaństwa, i módlmy się:

– za biskupów i kapłanów katolickich, aby z Bożą pomocą wiernie wypełniali obowiązki swego powołania,
– za kleryków, aby gorliwie przygotowywali się do kapłaństwa,
– o nowe święte powołania kapłańskie,
– o nawrócenie duchowieństwa novus ordo na wiarę katolicką.

W tych intencjach pilnych modlimy się po Mszy Świętej w pierwsze czwartki miesiąca.

Dusza katolicka gorliwa – o ile okoliczności pozwolą – w pierwszy czwartek miesiąca chętnie przybiegnie na Mszę Świętą w rycie rzymskim, jeśli trzeba, odprawi dobrą spowiedź, czystym sercem przyjmie Komunię Świętą i gorliwie pomodli się w powyższych intencjach.


Czym jest sakrament kapłaństwa?
Kapłaństwo jest sakramentem, który daje władzę sprawowania świętych obowiązków związanych z kultem Bożym i zbawieniem dusz, który wyciska na duszy osoby przyjmującej ten sakrament charakter sługi Bożego.

Kiedy Jezus Chrystus ustanowił sakrament kapłaństwa?
Jezus Chrystus ustanowił sakrament kapłaństwa podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy udzielił Apostołom i ich następcom władzy konsekrowania Przenajświętszego Sakramentu. Następnie w dzień swego zmartwychwstania udzielił im władzy odpuszczania i zatrzymywania grzechów, a więc ustanowił ich pierwszymi kapłanami Nowego Przymierza w pełni ich władzy kapłańskiej.

Czy godność kapłana chrześcijańskiego jest wielką godnością?
Godność kapłana chrześcijańskiego jest w istocie wielką godnością z powodu dwojakiej władzy, której Jezus Chrystus udzielił kapłanom, a więc władzy nad Jego rzeczywistym ciałem i nad Jego ciałem mistycznym czyli Kościołem oraz z powodu Boskiej misji, która została powierzona kapłanom, aby prowadzili ludzkość do wiecznego zbawienia.

Czy kapłaństwo katolickie jest niezbędne w Kościele?
Kapłaństwo katolickie jest niezbędne w Kościele, gdyż bez niego wierni byliby pozbawieni Ofiary Mszy Świętej i większej części sakramentów, nie miałby ich kto nauczać zasad wiary i byliby jak trzoda bez pasterza wydana na łup wilków, a więc Kościół nie mógłby przetrwać w takiej formie jak go ustanowił Jezus Chrystus.

Czy grzechem jest znieważanie kapłanów?
Znieważanie kapłanów jest bardzo ciężkim grzechem, gdyż zniewagi i obelgi wymierzone w kapłanów spadają na samego Jezusa Chrystusa, który powiedział swym Apostołom: «Kto wami gardzi, ten mną gardzi».

Jakie są obowiązki wiernych względem tych, którzy zostali powołani do kapłaństwa?
Wierni powinni:

1) Pozostawić swym dzieciom i osobom zależnym pełną wolność pójścia za głosem powołania.
2) Modlić się do Boga, aby zechciał udzielić swemu Kościołowi dobrych pasterzy i gorliwych sług. Modlitwy te powinny być odmawiane zwłaszcza w okresie Suchych Dni.
3) Okazywać szczególny szacunek osobom poświęconym służbie Bożej przez święcenia kapłańskie.

Katechizm katolicki św. Piusa X, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu, 2020

Rozum jest dla prawdy

Człowiek jest stworzony dla prawdy, nie dla fałszu. Jeśli wolno się tak wyrazić: rozum ludzki powinien mocno przylegać do prawdy.
O fałszu wystarczy wiedzieć nam tyle, że jest fałszem i że należy go unikać, bez wnikania w jego pokrętne meandry. Wyjątki mogą być uzasadnione powodami poważnymi.

Poranne wzbudzenie intencji

Dobrą jest rzeczą powodować się pragnieniem osiagnięcia Nieba i uniknięcia piekła. W tym celu czynimy dobro – Wolę Bożą – i unikamy grzechu.
Lepszą jednak motywacją – która powinna być dla nas priorytetowa! – jest czynienie dobra na chwałę Bożą.
Św. Ignacy Loyola w Ćwiczeniach duchownych podaje prawdę:

Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją.

Św. Paweł Apostoł przynagla:

Czy tedy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko czyńcie ku chwale Boga (1 Kor 10, 31).

Wszystko na większą chwałę Bożą. Omnia ad maiorem Dei gloriam!

Rozpoczynając zatem każdy nowy dzień, przy porannym pacierzu powtarzajmy Panu Bogu codziennie, wzbudzając intencję szlachetną czynienia wszystkiego na chwałę Bożą.
W tradycyjnej książeczce do nabożeństwa znajdujemy formułę, której łatwo jest nauczyć się na pamięć. Dołączmy ją do codziennego porannego pacierza i odmawiajmy ją z usposobieniem wielkodusznym:

Myśli, słowa, sprawy moje,
poświęcam na chwałę Twoją,
Tobie sercem się oddaję,
coraz lepszym niech się staję.

Przyłącz do modlitw czcicieli św. Józefa i swoje modlitwy!

Przyłącz, Bracie miły, do modlitw czcicieli św. Józefa i swoje modlitwy, a bądź przekonanym, że jeżeli ty ze serca czcić Go będziesz, On przyczyną swoją błogosławieństwo i obfite łaski wypraszać ci będzie.
Ks. W. Mrowiński T.J., Miesiąc marzec

W każdą środę modlimy się do św. Józefa, który patronuje naszemu duszpasterstwu. Po Mszy Świętej w środy prosimy szczególnie za Kościół święty, za Stolicę Apostolską, za katolickie duchowieństwo, o nowe święte powołania kapłańskie, o powszechny powrót ortodoksji katolickiej, o przezwyciężenie błędów modernizmu, za katolickie duszpasterstwa, szkoły i inne dzieła katolickie, o nawrócenie grzeszników, o pomoc dla kuszonych, za chorych, za konających, o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, za rodziców, wychowawców, nauczycieli, młodzież i dzieci, o obfite owoce duchowe naszego duszpasterstwa, za jego dobroczyńców i ofiarodawców, za nasze rodziny oraz w naszych osobistych intencjach, które możemy składać w pojemniku przy tablicy ogłoszeń.

Św. Pius V, breve Consuevérunt Románi Pontífices

Św. Pius V, breve Consuevérunt Románi Pontífices
O Psałterzu Najświętszej Maryi Panny
[O Różańcu, jego genezie, istocie i pożytkach, a następnie regulacje prawno- dyscyplinarne]


Papież Pius V
Na wieczną rzeczy pamiątkę.

Biskupi Rzymscy i inni święci Ojcowie, poprzednicy nasi, kiedy byli uciskani przez wojny cielesne lub duchowe albo doświadczani przez inne prześladowania, aby łatwiej z nich wyjść i, posiadłszy spokój, służyć Bogu łagodniej i gorliwiej, i mieć czas [dla Niego], mieli w zwyczaju wzywać Boskiej pomocy i błagać o wstawiennictwo Świętych przez pieśni błagalne lub przez litanie, i z Dawidem wznosić oczy ku górom, dzięki pewnej nadziei spodziewając się mającej stamtąd nadejść dla nich pomocy. Poprowadzony ich przykładem i natchniony Duchem Świętym, jak się pobożnie uznaje, błogosławiony Dominik, założyciel Zakonu Ojców Kaznodziejów (którego przepisy i regułę, kiedy byliśmy wśród młodych zakonników, wyraźnie ślubowaliśmy [zachowywać]), w podobnych jak w obecnym czasie okolicznościach, pośród których herezja Albigensów bardzo panoszyła się w okręgach Galii i Italii i zaślepiła tak wielu świeckich, że niezwykle szaleńczo byli okrutni wobec kapłanów Pana i duchownych, [on, tj. Dominik], wznosząc oczy ku niebu i owej górze chwalebnej Dziewicy Maryi, szczodrobliwej Bożej Rodzicielce, która swoim potomkiem zdeptała głowę zwodniczego węża i sama niszczy wszystkie herezje, a błogosławieństwo Owocem Jej łona zbawiło świat ukarany z powodu upadku pierwszego rodzica i został odcięty nie rękami ludzkimi ów kamień od Niego(1), który przebity drewnianą włócznią wyprowadził z troską wylewające się wody łask, wymyślił łatwy i dla wszystkich dostępny, a wysoce pobożny sposób proszenia i błagania Boga, nazywany Różańcem lub Psałterzem Błogosławionej Maryi Panny, którym ta sama Najświętsza Panna jest wielbiona poprzez Pozdrowienie Anielskie powtórzone wedle liczby [psalmów] Psałterza Dawidowego sto pięćdziesiąt razy i przeplatane po każdej dziesiątce Modlitwą Pańską z ustalonymi rozważaniami przedstawiającymi całe życie tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wymyślony [ten sposób modlitwy] rozpowszechnił w [różnych] częściach Świętego Kościoła Rzymskiego i, gdy wcześniej wspomniany sposób modlenia się przez zwolenników św. Dominika, to jest braci wcześniej wspomnianego zakonu, został rozpropagowany i przez niektórych przyjęty, wierni zaczęli rozpaleni tymi rozważaniami i rozpłomienieni tymi modlitwami nagle stawać się innymi ludźmi, ciemności herezji – oddalać się, a światło wiary katolickiej – stawać się widocznym. A do tej formy modlenia się stosownie do różnorodności miejsc [zaczęły] być zakładane stowarzyszenia – przez braci tegoż zakonu prawnie wyznaczonych do tego przez swoich przełożonych – i współbracia do nich zapisywani.

My także, idąc po śladach owych poprzedników, walcząc [i] widząc ten Kościół powierzony nam z łaski Bożej, w tych czasach miotany tyloma herezjami, tyloma wojnami i srodze dręczony oraz nękany nikczemnymi obyczajami ludzi, wznosimy oczy wylewające łzy, lecz pełne nadziei ku owej górze, skąd nadchodzi wszelka pomoc, i każdego z wiernych dobrotliwie w Panu zachęcamy do czynienia podobnie. Przypominamy także: i jak ów sposób łatwiej obejmuje wszystkim z odpowiednią pobożnością i szczerością rozumowania i wyznania chrześcijańskiego części naszej władzy, na ile nam z wysoka jest dawana, tak i już nuncjusze i inni władzą apostolską do tego wsparci rozdzielający chętnie wcześniej wspomniany sposób modlenia się i błagania oraz wszystkie (i każde z osobna) indulty, odpusty, darowania win, ulgi, przywileje, prawa wyjątkowe i inne uprawnienia przez wszystkich Biskupów Rzymskich poprzedników naszych i wspomnianej Stolicy i modlącym się według wcześniej wspomnianego sposobu błagania, i założonym z powodu wspomnianego różańca bractwom i stowarzyszeniom, i kościołom innych [grup] czy ołtarzom, albo kapelaniom lub współbraciom i współczłonkom, tak na mocy Motu proprio, jak i na podstawie wiedzy pewnej, czy w ogólności lub w szczególe jak gdzieś indziej w jakikolwiek sposób, także wielokrotnie nadawane, potwierdzane i odnawiane, chcemy, żeby ich wszystkich i z każdego z osobna porządek i pomoce były w posiadaniu obecnie żyjących. Wedle dobitnie wyrażonych i ogłoszonych [słów], na mocy tej samej władzy nieprzerwanym ich ciągiem potwierdzamy i uznajemy oraz dodajemy im wartość nieprzerwanej i nienaruszalnej trwałości.

I dla większej ochrony także trwale odnawiamy wszystkie zapowiedzi sposobem i na wzór, jakimi zostały nadane, i dla wszystkich oraz dla każdego z osobna płci obojga wiernych współbraci, przez wybranych obecnych synów i stosownie do upływu czasu żyjących braci wspomnianego zakonu w swoich, i jak przez nich, tak i innych kapłanów, także w innych kościołach przez wybranego syna tak obecnie, jak i stosownie do upływu czasu [później] żyjącego przełożonego generalnego tego zakonu albo jego wikariusza [generalnego] jedynie wyznaczonych do tego rodzaju stowarzyszenia lub bractwa różańcowego przyjętych i zapisanych: nawiedzającym tego rodzaju kościoły, ołtarze i kaplice i wylewającym błagania wedle wcześniej wspomnianego sposobu [odmawiania] różańca, [postanawiamy,] że mogą, korzystać, używać, posiadać i cieszyć się wszystkimi i każdym z osobna indultami, odpustami, darowaniem win, ulgami, prawami wyjątkowymi i innymi uprawnieniami wcześniej wspomnianymi, a tymże bractwom lub stowarzyszeniom, że ich wyznaczeni do tego współbracia [mogą] – nawet nie prosząc z góry o zgodę ordynariusza miejsca lub kogoś innego tego rodzaju – w sposób wolny i dozwolony przyjąć, pobierać, odbierać i przeznaczać na bogobojne używanie bractw tego rodzaju wszystkie i każde z osobna ofiary i zapisy lub darowizny albo inne w jakiś sposób czy to w testamencie czy w kodycylach(2), albo wolą ostatnią lub żyjących im zostawione oraz dane jakiekolwiek, w jakiejkolwiek ilości i jakiegokolwiek rodzaju, także jeśliby wymagały szczególnej opłaty(3).

A ponadto niech każdy dlatego stanie się bardziej gotowy i chętny do dołączenia się do grona wcześniej wzmiankowanych współbraci: ufni dzięki miłosierdziu Wszechmocnego Boga i władzy Jego świętych Apostołów Piotra i Pawła wszystkim i każdemu z osobna wcześniej wspomnianym współbraciom opisanym przez wcześniej wspomnianych wysłanników prawdziwie pokutującym i wyznającym [winy], którzy po raz pierwszy, o ile zostaną zapisani, otrzymają Komunię Świętą w jakimś kościele czy kaplicy wspomnianego bractwa i odmówią co najmniej jedną pięćdziesiątkę różańca, i pomodlą się o spokój Świętej Matki Kościoła, i którzy, znajdując się w obliczu śmierci, zostaną umocnieni zbawienną pokutą i sakramentem wiatyku, miłosiernie w Panu przyznajemy i udzielamy całkowitego darowania i odpuszczenia kary za ich grzechy.

Ci zaś, którzy przyjmą wcześniej wzmiankowaną Komunię Świętą w dniu Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz Zwiastowania i Wniebowzięcia tejże Błogosławionej Maryi oraz odmówią część różańca, jak jest obwieszczane, udzielamy dziesięć lat i tyle samo kwadragen, natomiast tym współbraciom, którzy w Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny wcześniej wzmiankowanych pozostałe dni świąteczne, podczas których są rozważane święte tajemnice tegoż różańca, odmówią co najmniej jedną pięćdziesiątkę różańca, oraz wszystkim i każdemu z osobna płci obojga wiernym, także nie współbraciom, którzy pobożnie wezmą udział w kolejnych rozważaniach tegoż różańca, które jakoś w umyśle zazwyczaj się dokonują, i w równym stopniu wcześniej wzmiankowanym współbraciom, którzy pobożnie odmówią cały ten różaniec w ciągu jakiegokolwiek tygodnia, [udzielamy] także miłosiernie w Panu siedmiu lat i tyle samo kwadragen od przypisanych im pokut.

Postanawiając, że współbracia i wcześniej wzmiankowani przez nikogo w tej sprawie nie mogą być nękani czy to z powodu jakiegoś błędu czy braku naszego postanowienia być piętnowani, ganieni lub prześladowani ani więzieni z racji jakichś odwołań, zmian, ograniczeń, zawieszeń czy innych przeciwnych rozporządzeń względem podobnych albo innych łask, lecz ilekroć one będą wypływać, tylekroć – do pierwotnego i najlepszego stanu przywrócone i nadane na nowo także z wcześniejszą datą przez tychże współbraci wysłanników wybraną i trwałą – powinny być teraz i w przyszłości ważne i posiadające moc prawną oraz rozdzielać swoje pełne i nienaruszone skutki: i [postanawiamy,] że w ten sposób przez wszystkich sędziów i komisarzy, chociażby sprawujących władzę także sędziów śledczych Pałacu Apostolskiego, i kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego powinny być rozumiane i określane po odebraniu im i każdemu z nich z osobna możliwości i władzy rozumienia [ich] i objaśniania w inny sposób [niż my to ustaliliśmy], i od tej pory czczym i daremnym jest usiłowanie wprowadzenia do nich zmian, jeśliby zostały potraktowane inaczej przez kogoś choćby mającego władzę, skoro nie sprzeciwiają się żadne apostolskie, ani na prowincjonalnych ani na synodalnych radach, uchwały, ogólne i szczegółowe konstytucje i postanowienia, ani wydane i mające w przyszłości być wydane przepisy Kancelarii Apostolskiej, pozostałe i jakiekolwiek inne. Chcemy zatem, żeby przejętym z ręki obecnych, podpisanym [ręką] jakiegoś notariusza publicznego i umocnione pieczęcią jakiejś osoby ustanowionej w Kościele godnością całkowicie dawano tak w sądzie jak poza [nim] tę samą wiarę, która jest dawana w obecnym piśmie, gdyby zostało dostarczone i okazane.

Ogłoszone w Rzymie u Świętego Piotra pod Pierścieniem Rybaka, dnia 17 września 1569, w czwartym roku naszego pontyfikatu.

(1) Por. Dn 2, 34.
(2) Kodycyl – rozporządzenie ostatniej woli bez ustanowienia dziedzica.
(3) Lub: dokumentu.

Pius V, Consueverunt Romani Pontifices, [w:] De Psalterio Beatæ Mariæ Virginis, tłum. D. Budzanowska-Weglenda, Lipków 2022, s. 5-13.