Sobór Watykański, Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej – Dei Filius (10)

KANONY

[V. Nota wyjaśniająca]

[1] Wykonując zatem obowiązki naszego najwyższego urzędu pasterskiego, ze względu na miłość Jezusa Chrystusa usilnie prosimy i powagą Jego samego jako Boga i Zbawiciela naszego polecamy wszystkim wiernym Chrystusa, a szczególnie przełożonym albo wypełniającym misję nauczania, aby wzmogli wysiłki i działanie dla powstrzymania z dala od Kościoła świętego i usunięcia z niego podanych wyżej błędów, oraz aby torowali drogę do najczystszego światła wiary.

[2] Ponieważ jednak nie wystarczy unikać heretyckiej przewrotności, gdy równie pilnie nie unika się tych błędów, które w mniejszym lub większym stopniu zbliżają się do herezji, przypominamy wszystkim obowiązek zachowania także tych postanowień i dekretów, poprzez które Stolica Święta napiętnowała tego rodzaju przewrotne opinie i zakazała ich, a które nie zostały tu wyraźnie wymienione.

O przemianę myślenia

Wkroczenie na drogę życia duchowego oraz postęp na drodze życia duchowego – pod wpływem łaski i w oparciu o prawdę objawioną przez Boga – wiąże się z przemianą myślenia. Inaczej myśli katolik, inaczej myśli niewierzący lub fałszywie wierzący. Inaczej myśli katolik na pierwszym etapie życia duchowego, a inaczej postępujący, a jeszcze inaczej doskonały.
Św. Jakub Apostoł odróżnia dwie mądrości. Jedna z góry, przejawia się w dobrych uczynkach, druga ziemska, przejawia się w złych uczynkach: „Nie jest to bowiem mądrość z góry zstępująca, ale ziemska, cielesna, diabelska” (Jk 3, 15; zob. też szerzej: Jk 3, 13-18).
Św. Paweł Apostoł wskazuje na zasadniczą różnicę w pojmowaniu pomiędzy człowiekiem cielesnym a duchowym: „Człowiek zaś cielesny nie pojmuje tego, co jest Ducha Bożego, bo głupstwem jest [to] dla niego i nie może [tego] zrozumieć, gdyż to się rozsądza duchem. [Człowiek] duchowy zaś rozsądza wszystko i sam od nikogo nie bywa sądzony” (1 Kor 2, 14-15; zob. też szerzej: 1 Kor 2, 1-16).
Nawrócenie jest owocem przyjęcia prawdy objawionej, co jest poddaniem swego umysłu Chrystusowi. Św. Paweł Apostoł pisze o celu pełnionej przezeń misji apostolskiej, jakim jest obalanie konstruktów mentalnych przeciwnych Bogu i poddanie rozumu Chrystusowi: „Choć żyjemy w ciele, nie według ciała walczymy, gdyż broń naszego bojowania nie jest cielesna, ale mocna Bogiem dla burzenia miejsc obronnych; gdy burzymy zamysły i wszelką wyniosłość wynoszącą się przeciw wiedzy Bożej i w niewolę podbijamy wszelki rozum pod posłuszeństwo Chrystusowe” (2 Kor 10, 3-5).
Także już po wejściu na drogę życia duchowego (po katolicku pojętego) powinien w duszy następować proces przemiany myślenia. Naucza o tym św. Paweł Apostoł: „Proszę was tedy usilnie, bracia przez miłosierdzie Boże, abyście wydawali ciała wasze na ofiarę żyjącą, świętą, przyjemną Bogu, na rozumną służbę waszą. A nie upodabniajcie się do tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnowę umysłu waszego, abyście doświadczali, która jest wola Boża dobra i przyjemna, i doskonała” (Rz 12, 1-2).
I pisze do chrześcijan – mobilizująco i rozwojowo: „Wy zaś nie tak poznaliście Chrystusa, o ile jednak słyszeliście o Nim i w Nim zostaliście pouczeni, jak prawda jest w Jezusie, abyście złożyli starego człowieka co do dawnego sposobu życia, który się psuje przez zwodnicze żądze. Lecz odnówcie się duchem umysłu waszego i obleczcie się w nowego człowieka, który stworzony jest według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Ef 4, 20-24).
Dzieli się także swoją troską: „I o to proszę, aby miłość wasza jeszcze więcej obfitowała w umiejętności i we wszelkim zrozumieniu, abyście rozeznali, co ważniejsze, żebyście byli szczerymi i bez obrazy na dzień Chrystusowy” (Flp 1, 9-10).
Katechizm katolicki św. Piusa X podaje:

Czym jest nauka chrześcijańska?
Nauka chrześcijańska to nauka, której nauczył nas nasz Pan Jezus Chrystus, aby nam wskazać drogę do zbawienia.
Czy koniecznie trzeba uczyć się nauki przekazanej przez Jezusa Chrystusa?
Z pewnością koniecznie trzeba uczyć się nauki przekazanej przez Jezusa Chrystusa, a lekceważenie tego obowiązku jest ciężkim zaniedbaniem.
Czy rodzice i opiekunowie mają obowiązek posyłania dzieci i tych, którzy od nich są zależni na katechizację?
Rodzice i opiekunowie mają obowiązek zadbać o to, aby dzieci i osoby od nich zależne uczyły się nauki chrześcijańskiej. Gdyby nie dopełnili tego obowiązku, wówczas będą winni przed Bogiem swego zaniedbania.
Od kogo mamy się uczyć nauki chrześcijańskiej?
Nauki chrześcijańskiej mamy się uczyć od świętego Kościoła katolickiego.

Miejmy zatem na uwadze ten istotny aspekt życia chrześcijańskiego: przemianę myślenia. Starajmy się o nią, aby prawda objawiona (nie mylić z doktrynami modernistycznymi) coraz bardziej gruntowała się w naszych duszach, obalając nasze konstrukty mentalne światowe, egocentryczne i zmysłowe, i czyniąc nas coraz bardziej zdolnymi do postrzegania rzeczywistości w świetle Bożym.
Słuchajmy zatem chętnie nauczania katolickich biskupów i kapłanów, którzy święcie strzegą i wiernie wyjaśniają depozyt wiary katolickiej. I czytajmy treści katolickie codziennie i uważnie – zwłaszcza katolickie tradycyjne katechizmy, żywoty Świętych i tradycyjne katolickie pouczenia o życiu duchowym, o ascezie i mistyce.

A słuchajmy i czytajmy nie po to, aby uważać się za lepszych, wywyższać się nad innych i wbijać się w pychę – przed czym przestrzega Apostoł Narodów: „Wiedza nadyma, lecz miłość buduje” (1 Kor 8, 1).
Słuchajmy i czytajmy po to, aby w oparciu o poznawaną coraz lepiej prawdę coraz bardziej kochać Pana Boga i bliźnich i coraz pilniej – punkt po punkcie – dostosowywać swoje życie do nobilitujących i wysokich wymogów Prawdy.

Sobór Watykański, Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej – Dei Filius (9)

KANONY [c.d.]

IV. O wierze i rozumie

1. Gdyby ktoś mówił, że Objawienie Boże nie zawiera prawdziwych i we właściwym sensie tajemnic, ale że wszystkie dogmaty wiary można zrozumieć i wykazać należycie wykształconym rozumem w oparciu o naturalne zasady – niech będzie wyklęty.

2. Gdyby ktoś mówił, że nauki ludzkie można uprawiać z taką swobodą, że ich twierdzenia, nawet gdyby się sprzeciwiały nauce objawionej, mogą być przyjęte jako prawdziwe, a przez Kościół nie mogą być odrzucone – niech będzie wyklęty.

3. Gdyby ktoś mówił, że jest możliwe, aby zgodnie z postępem wiedzy niekiedy należało dogmatom podanym przez Kościół, nadać inne znaczenie od tego, jakie przyjmował i przyjmuje Kościół – niech będzie wyklęty.

Regína caeli

Od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, przez cały okres wielkanocny – aż do soboty przed uroczystością Trójcy Świętej – zamiast modlitwy Anioł Pański, odmawiamy lub śpiewamy w postawie stojącej maryjną antyfonę Regína caeli – Królowo nieba.
Wszystkich Wiernych zachęcam do przyswojenia sobie tekstu i melodii tejże antyfony.
Tekst jest dostępny m.in. w oratorium, w pojemniku na ulotki.
Teksty z możliwością wydruku (pdf) oraz nagrania – recytacji i śpiewu – są dostępne – tutaj

Niech rozkwita na polskiej ziemi
i w polskich domach na obczyźnie
maryjna modlitwa wielkanocna w języku Kościoła!

Modlitwa o powołania kapłańskie

Niedziela Dobrego Pasterza. Weźmy sobie do serca słowo Pana naszego Jezusa Chrystusa:

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proścież tedy Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje (Łk 10, 2).

Spełniajmy chętnie to polecenie Pana Jezusa i często módlmy się o nowe święte powołania kapłańskie. I módlmy się także o świętość, potrzebne łaski i zdrowie dla katolickich biskupów i kapłanów.
Modlitwa w tych intencjach jest dobrym uczynkiem i wyrazem troski o dobro Kościoła Katolickiego i o zbawienie dusz.

Sobór Watykański, Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej – Dei Filius (8)

KANONY [c.d.]

III. O wierze

1. Gdyby ktoś mówił, że rozum ludzki jest tak dalece niezależny, iż Bóg nie może nakazać mu wiary – niech będzie wyklęty.

2. Gdyby ktoś mówił, że wiara boska nie różni się od naturalnej wiedzy o Bogu i o rzeczach dotyczących moralności, i z tego powodu dla wiary boskiej nie jest wymagane, aby ze względu na objawiającego Boga wierzyć w prawdę objawioną – niech będzie wyklęty.

3. Gdyby ktoś mówił, że Objawienie Boże nie może uzyskać wiarygodności za sprawą zewnętrznych znaków, i dlatego kierować ku wierze powinno ludzi wyłącznie ich własne doświadczenie wewnętrzne, czy też prywatne natchnienie – niech będzie wyklęty.

4. Gdyby ktoś mówił,

[a] że cuda nie są wcale możliwe, a zatem wszystkie opowiadania o cudach, nawet te zawarte w Piśmie Świętym, trzeba uznać za baśnie i mity;
[b] albo że cudów nigdy nie można poznać w sposób pewny, ani że na ich podstawie nie można w należyty sposób wykazać Bożego pochodzenia chrześcijańskiej religii
– niech będzie wyklęty.

5. Gdyby ktoś mówił,

[a] że akt chrześcijańskiej wiary nie jest wolny, ale że jest koniecznym skutkiem dowodów ludzkiego rozumu;
[b] albo że łaska Boża jest konieczna tylko do żywej wiary, która działa przez miłość (por. Ga 5, 6)
– niech będzie wyklęty.

6. Gdyby ktoś mówił, że w tym samym położeniu znajdują się wierni i ci, którzy jeszcze nie doszli do jedynej prawdziwej wiary, tak że katolicy mogą mieć słuszny powód, aby wiarę, którą już przyjęli pod wpływem nauczania Kościoła, poddać w wątpliwość z zawieszeniem swej zgody, aż nie zdobędą naukowego potwierdzenia wiarygodności i prawdziwości swej wiary – niech będzie wyklęty.