
Jeśli możliwe, gromadźmy się na wspólną modlitwę Różańcową.
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, w dziele Przedziwny sekret Różańca świętego, pisze o wspólnym odmawianiu Różańca:
Bóg lubi zgromadzenia. Wszyscy aniołowie i błogosławieni razem zebrani śpiewają nieustannie Jego chwałę. Sprawiedliwi, zgromadzeni w kilka wspólnot na ziemi, modlą się razem dzień i noc. Nasz Pan specjalnie polecił tę praktykę swoim apostołom i uczniom, i obiecał im, że kiedy przynajmniej dwóch lub trzech zgromadzi się w Jego imię, On stanie pośrodku nich (por. Mt 18, 20). Jakież to szczęście mieć Jezusa Chrystusa między sobą! Żeby to osiągnąć, trzeba się zgromadzić, by odmówić Koronkę [=Różaniec]. To dlatego pierwsi chrześcijanie zbierali się tak często, aby się wspólnie modlić mimo prześladowań. Woleli raczej narazić się na śmierć niż zaprzestać zgromadzeń, podczas których obecny był Jezus Chrystus.