Naprzód, do kresu, po nagrodę!

Bracia, ja nie sądzę, żebym już pochwycił; lecz jedno [czynię]: zapominając o tym, co poza mną jest, z natężeniem dążąc do tego, co przede mną, biegnę do wyznaczonego kresu, do nagrody wzniosłego wezwania Bożego w Chrystusie Jezusie (Ef 3, 13-14).
Naśladujmy Apostoła Narodów!