W trosce o zbawienie swojej duszy

Codziennie wieczorem czyńmy rachunek sumienia, zakończony aktem żalu.
O. Réginald Garrigou-Lagrange OP, w znamienitym dziele Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie, daje m.in. takie wskazania:

Wyliczenie tych wszystkich smutnych owoców nieuprządkowanej miłości siebie samych skłania nas do zrobienia poważnego rachunku sumienia i pokazuje nam, że pole umartwienia jest bardzo rozległe, jeśli chcemy żyć do głębi życiem prawdziwym (…).
Właśnie dlatego, że prawdziwa natura naszych uczuć wewnętrznych trudna jest do poznania, trzeba je dobrze zbadać. I to badanie nie tylko nie odwraca naszej myśli od Boga, ale ją stale do Niego sprowadza. Trzeba nawet prosić o światło Boże, aby widzieć naszą duszę choć trochę tak, jak sam Bóg ją widzi, aby widzieć dzień lub tydzień kończący się choć trochę tak, jak zapisany jest w księdze żywota, jak zobaczymy go na Sądzie Ostatecznym. Dlatego powinniśmy co wieczór w pokorze i ze skruchą szukać błędów, które popełniliśmy myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.