Leon XIII, Encyklika Dall’alto (22)

Katolicy i papież najlepszymi przyjaciółmi Włoch

Nie są to, Czcigodni Bracia, próżne złudzenia, lecz nadzieje oparte na jak najbardziej solidnym i realnym fundamencie. Twierdzenia rozpowszechniane od pewnego czasu, jakoby katolicy i papież byli nieprzyjaciółmi Włoch, jak i wiele innych podsycanych przez partie wywrotowe, są czystą obelgą i bezczelnym oszczerstwem, rozpowszechnianym celowo przez sekty dla ukrycia ich prawdziwych zamiarów i uniknięcia przeszkód w dziele odkatolicyzowania Włoch. Prawda, która ukazuje się jak najbardziej wyraźnie z tego, co powiedzieliśmy dotychczas, jest taka, że katolicy są najlepszymi przyjaciółmi swego kraju. Dają oni dowody silnej i prawdziwej miłości nie tylko wobec religii przodków, lecz także wobec ojczyzny, odwracając się wewnętrznie od sekt, odrzucając ich ducha i dzieła, dokładając wszelkich starań, by Włochy nie utraciły, lecz zachowały żywotność wiary, nie zwalczały Kościoła, lecz były mu wierne, nie prześladowały papieża, lecz pojednały się z nim. Pracujcie, Czcigodni Bracia, z każdym człowiekiem, by światło prawdy torowało sobie drogę wśród ludzi, by zrozumieli oni wreszcie, gdzie znajduje się ich dobro i ich prawdziwy interes, i przekonali się, że tylko z wierności religii, z pokoju z Kościołem i Najwyższym Pasterzem rzymskim można się spodziewać dla Włoch przyszłości godnej jej przeszłości.
Dla sprawy tej chcielibyśmy przyciągnąć umysły, może nie tych, którzy są związani z sektami i celowo dążą do upadku religii katolickiej, by na jej ruinach budować nowy porządek półwyspu, lecz do innych, którzy nie zdając sobie sprawy z niecnych zamiarów, wspomagają ich politykę, szczególnie zaś myślimy o młodzieży, tak łatwo błądzącej z powodu braku doświadczenia i przewagi uczucia w postępowaniu. Pragniemy, by każdy się przekonał, że proponowana droga rozwoju może być fatalna dla Włoch i jeżeli jeszcze raz zwracamy uwagę na niebezpieczeństwo, to kierujemy się tylko poczuciem obowiązku i miłości ojczyzny.