Fałszywa roztropność w polityce
Ale ci, którzy się trudnią sprawami publicznymi, winni przede wszystkim dwóch wystrzegać się błędów. Jeden z nich ukrywa się pod szatą mądrości. Drugi nie jest w gruncie niczym innym, jak zbrodniczym przecenianiem siebie.
Istnieją bowiem tacy ludzie, którzy uważają za rzecz nierozsądną stawiać czoło niesprawiedliwości i bezbożności, gdy te są wyposażone we wpływy i potęgę, podając za powód to, że opór więcej jeszcze drażni nieprzyjaciół. Niejasnym jest często, czy ci, którzy mówią w ten sposób, są właściwie przyjaciółmi, lub raczej nieprzyjaciółmi. Zapewniają oni wprawdzie, że są katolikami, ale są zarazem tego zdania, że Kościół postąpiłby dobrze, gdyby cierpiał lub pominął to lub owo zdanie, zbaczające od nauki Kościoła. Gdy ich się słucha, żałują oni i ubolewają, że wiara coraz więcej słabnie i obyczaje się pogarszają, lecz nie przyjdzie im na myśl postarać się o środki zaradcze, co więcej, oni to nieraz sami przez zbyteczną wyrozumiałość i przewrotną cierpliwość podają rękę złemu. Nikt nie może wątpić o ich przychylności dla Stolicy Apostolskiej, atoli zawsze mają Papieżowi coś do nadmienienia i do zganienia.
Mądrość tych ludzi nie jest inną od tej, którą św. Paweł Apostoł nazywa mądrością ciała i śmiercią duszy, nie ulega ona prawu Bożemu i nie może mu ulegać (por. Rz 8, 6-7). Nic jednak nie nadaje się mniej do zmniejszenia obecnego złego, jak właśnie ta fałszywa mądrość. Nieprzyjaciele Kościoła nie kryją się z tym, owszem chwalą się głośno, że pragnęliby religię katolicką, jedyną prawdziwą, zgładzić z oblicza ziemi. Ich szaleństwo i zuchwałość atoli żadnych nie zna granic. Wiedzą oni przecież, że czym łatwiej im się uda osłabić odwagę katolików, tym łatwiej też i szybciej dojdą do celu. Kto więc kocha ową mądrość ciała, kto nie chce wiedzieć o tym, że każdy chrześcijanin ma być żołnierzem Chrystusowym, kto chce zdobyć zwycięstwo i przyobiecaną zwycięzcom nagrodę bez pracy i walki, ten nie tylko dopomaga do wylewu zła w naszych czasach, lecz raczej sam się do tego przyczynia, że zło to wzbiera.