Ustawy
W rozporządzeniach zatem i prawach mających być ustanowionymi należy zważać na usposobienie ludzkie, tak moralne, jak religijne, starać się o jego udoskonalenie, atoli prawnie i należycie. Nie można wydawać żadnego nakazu ani zakazu, przy którym by się nie zważało na to, co ludziom jako obywatelom i jako chrześcijanom przysługuje. Z tej też przyczyny nie może być obojętnym Kościołowi, jakie prawa wydawane bywają w poszczególnych państwach i jakie mają moc obowiązującą, nie o ile są prawami państwowymi, lecz dlatego, że niekiedy przekraczają dozwolone granice, a wkraczają w prawo Kościoła.
Gdyby się przy tym miało okazać, że te lub owe przepisy państwowej władzy szkodzą religii, wówczas zadaniem Kościoła, od Boga mu naznaczonym, jest temu według sił zapobiec. Tak samo jak jest jego zadaniem, aby do prawa i przepisów ludów przeniknął duch Ewangelii. Ponieważ dalej pomyślność państwa zawisła najbardziej od zdolności tych, którzy stoją na czele ludu, dlatego Kościół nie może udzielić opieki i życzliwości tym ludziom, o których wie, że na niego nastają i którzy praw jego otwarcie uszanować nie chcą, a którzy ustrój kościelny i państwowy, z natury ze sobą połączone, rozerwać usiłują.