Leon XIII, Encyklika Sapientiae Christianae – O obowiązkach chrześcijan jako obywateli (30)

W sprawach praktycznych

Jeżeli zaś teraz mamy wyznaczyć granice owego poddania woli, to niechaj nikt nie sądzi, że Pasterzom Kościoła, a zwłaszcza rzymskiemu papieżowi należy być posłusznym jedynie tylko co do spraw należących do prawd wiary, których odrzucanie jest kacerstwem. Nie byłoby nawet i to wystarczającym, gdyby kto tylko i na te nauki całkowicie się godził, których jeszcze nie zatwierdzono uroczystym wyrokiem, ale które jako Objawienie Boże przedstawia nauka Kościoła, o których Sobór Watykański mówi, że muszą zostać utrzymane w wierze Boskiej i katolickiej (Denz., 1792). Prócz tego wszystkiego bowiem jest to obowiązkiem chrześcijan, aby się w ogóle dali pouczać i prowadzić przez biskupów, a zwłaszcza przez rzymskiego papieża. Rzecz sama mówi za siebie, że chodzi tu o coś zupełnie naturalnego. To bowiem, co zawiera Objawienie Boże dotyczy w części Boga, w części ludzi, w części zaś rzeczy koniecznych do wiecznego zbawienia ludzkości. Kościół wydaje rozporządzenia według prawa Bożego tak w materii wiary, jak i co do tego, co mamy czynić w ogóle, a rzymski papież odnośne rozporządzenia wydaje dla całego Kościoła. Dlatego też musi być przedstawione powadze i uznaniu papieża, co zawiera właściwie Objawienie Boże, które z nauk są z nim zgodne, a które od niego odstępują. Papież też jedynie może wykazać, co jest dozwolonym, a co niedozwolonym, co mamy czynić, a czego czynić nie wolno, jeżeli pragniemy dostąpić wiecznego zbawienia. Inaczej papież nie mógłby dla ludzi być niewątpliwym i pewnym tłumaczem słowa Bożego, nie mógłby on też być dla nich wytrawnym przewodnikiem w wędrówce doczesnego życia.