Leon XIII, Encyklika Immortale Dei – O państwie chrześcijańskim (33)

Sprostowania: Kościół wobec form rządu, udziału ludu w rządzie, tolerancji

Oto co Kościół katolicki względem ustroju i zarządu państwa stanowi. Przez te jednak orzeczenia, byle należycie rozumiane, nie gani się żadnej z rozmaitych form rządu, skoro takowe nie są nauce katolickiej przeciwne, i przy roztropnym i sprawiedliwym zastosowaniu mogą pomyślność państwu zabezpieczyć.
Nie gani się nawet właściwie pewnego udziału ludu w zarządzie spraw publicznych, co w pewnych okolicznościach i warunkach może być nie tylko korzyścią, ale i obowiązkiem obywateli.
Nie ma też tu słusznego powodu do zarzucania Kościołowi braku łagodności i wyrozumiałości, albo niechęci do prawdziwej i słusznej wolności.
W istocie, jakkolwiek Kościół uważa za niedozwolone stawianie różnych wyznań na równi z prawdziwą religią, przez to jeszcze nie potępia postępowania zwierzchników państw, którzy dla dopięcia wielkiego dobra albo dla zapobieżenia złemu, tolerują w praktyce istnienie tych wyznań w państwie. I tego też starannie Kościół przestrzega, żeby nikogo wbrew woli do wiary katolickiej nie zmuszano: ponieważ jak mądrze św. Augustyn wspomina, „wierzyć może człowiek, jeno dobrowolnie” (Tract. 26 in Joan. Ev.).

Informacja

Dotarła do mnie informacja dotycząca pewnej grupy zmierzającej do Gietrzwałdu. Osoby z tej grupy podobno mają rozdawać swoje obrazki, na których wydrukowano także moje nazwisko oraz adres niniejszego bloga. Uprzejmie informuję, że nie utrzymuję kontaktów z tą grupą, w której między innymi od kilku lat ma miejsce proceder publicznego zniesławiania niezliczonej liczby osób duchownych i świeckich. Informację niniejszą publikuję szczególnie dla dobra osób, które w tych dniach mogą otrzymywać wspomniane obrazki.

Leon XIII, Encyklika Immortale Dei – O państwie chrześcijańskim (32)

Nauczanie Kościoła względem ustroju i zarządu państwa

Z tych papieskich rozporządzeń te najoczywiściej wynikają pewniki: że początek władzy państwowej jest od Boga a nie od ludu, że prawo do rokoszu sprzeciwia się rozumowi, że nie godzi się ani pojedynczym ludziom, ani państwom obowiązków religijnych mieć za nic, albo różnym wyznaniom jednakową okazywać życzliwość, że nieograniczone prawo myślenia i wyrażania swych zdań nie należy do praw obywatelskich i nie zalicza się do rzeczy zasługujących na względy i poparcie.
Wynika i to, że Kościół jest społecznością niemniej jak państwo co do rodzaju i praw swych doskonałą, a naczelnicy państwa źle czynią, kiedy usiłują z Kościoła zrobić sobie sługę, albo kiedy mu odbierają we własnej jego sferze swobodę działania, lub w czymkolwiek prawom od Chrystusa mu danym uwłaczają; że w końcu w sprawach do obu władz należących, naturze rzeczy i zamiarom Bożym odpowiada, nie rozejście się obu władz, a tym mniej ich spór, ale zgoda odpowiadająca stosunkowi pierwiastków, z których obie społeczności pochodzą.

Modlitwa niezmiennie wytrwała

Modlić się powinniśmy także wtedy, gdy nawiedzają nas wielkie niechęci do modlitwy, oschłości duchowe i poczucie pustki. Nie modlimy się przecież po to, aby podreperować sobie samopoczucie, lecz czynimy ofiarę miłości dla Pana Boga, którego mamy kochać ponad wszystko i wszystkich!
Niezależnie zatem od naszych odczuć, pilnie przykładajmy się do codziennej modlitwy i ofiarujmy Panu Bogu codziennie dar miłości kompletny.
Bywa, że słońce zaświeci w ostatnich chwilach modlitwy.

Leon XIII, Encyklika Immortale Dei – O państwie chrześcijańskim (31)

Nieomylne Magisterium już potępiło te błędy

Poprzednicy nasi, rzymscy Papieże, rozumiejąc czego wymagał od nich urząd apostolski, nie przepuszczali nigdy takim doktrynom, rozumowi nawet ludzkiemu przeciwnym, a nader szkodliwie na społeczeństwo wpływającym.
Tak Grzegorz XVI Encykliką Mirari vos, z dnia 15 sierpnia 1832 r., z wielką powagą zgromił, co już naonczas głoszono: że nie potrzeba wybierać pomiędzy religiami, że wolno każdemu o religii sądzić wedle upodobania, że jedynym sędzią dla każdego jest jego własne sumienie, że więc każdemu wolno ogłaszać swe zdania i godzi się przewroty w państwie przygotowywać. O rozdziale Kościoła od państwa tak się tenże Papież wyraża: Nie możemy lepszej przyszłości religii i państw wróżyć, z zamiarów tych, co Kościół od państwa odłączyć pragną, i zgodę tronu z kapłaństwem zerwać usiłują. Wiadomo bowiem, że najwyuzdańszej wolności zwolennicy, lękają się tej właśnie zgody, która zawsze dla religii i państwa błogą i zbawienną była”.
Podobnie Pius IX piętnował przy każdej sposobności mnóstwo błędnych opinii, które najwięcej krzewić się poczynały; a później kazał je wszystkie razem zebrać, ażeby katolicy, wśród takiego odmętu fałszów, wiedzieli czego się bezpiecznie trzymać mogą.
Wystarczy niektóre z tych błędów przytoczyć:

Zdanie 19:
Kościół nie jest prawdziwą i doskonałą społecznością, zupełnie samoistną; nie posiada on własnych i stałych praw od boskiego Założyciela sobie nadanych; lecz do władzy świeckiej należy określić Kościołowi prawa i granice oznaczyć, w jakich obrębie wolno mu tych praw używać.

Zdanie 39:
Państwo, jako początek i źródło wszelkich praw, posiada władzę nie określoną żadnymi granicami.

Zdanie 55:
Należy Kościół odłączyć od państwa, a państwo od Kościoła.

Zdanie 79:
Fałszem jest, że państwowa wolność wszystkich religii, tudzież dana wszystkim zupełna swoboda wyrażania publicznie wszelkich zdań i myśli, przyspieszają zdemoralizowanie narodów i zarazę indyferentyzmu szerzą.