Leon XIII, Encyklika Immortale Dei – O państwie chrześcijańskim (35)

Kościół popiera postęp we wszelkich kierunkach, lecz musi być zgodny z wieczną prawdą

Co więc mówią, że Kościół jest uprzedzony do nowożytnego ustroju państw i wszystkie zdobycze nowszych czasów bez różnicy potępia, jest to czcza i bezpodstawna potwarz. Odrzuca on wprawdzie niedorzeczne opinie, potępia niecne buntów knowania, potępia mianowicie ten prąd umysłowy, w którym przeziera już dobrowolne od Boga odstępstwo; ale ponieważ cokolwiek jest prawdy w świecie, to od Boga musi pochodzić, przeto we wszelkiej cząstce prawdy badaniem ludzkim zdobytej Kościół uznaje ślad Bożej mądrości. A że nie ma nic w zakresie prawdy przyrodzonej, co by wierze w objawienie Boże ujmowało, niejedno zaś jest, co ją popiera – że przy tym wszelkie odkrycie prawdy zachęcić może do poznania i uwielbiania Boga – przeto cokolwiek do rozszerzenia granic wiedzy się przyczyni, tym zawsze ucieszy się Kościół, a jak inne nauki troskliwie pielęgnuje, tak i te, co się badaniem przyrody zajmują, pielęgnować będzie i popierać. W rozwoju tych nauk nie sprzeciwia się Kościół odkrywaniu nowych rzeczy, nie broni szukania nowych dróg ku uprzyjemnieniu i upiększeniu życia. Owszem, będąc wrogiem gnuśności, najgoręcej pragnie, by ludzkie umysły pracą i kształceniem się jak najobfitsze przynosiły owoce; daje zachętę wszelkiego rodzaju sztukom i przedsięwzięciom; a kierując wpływem swoim te wszystkie usiłowania ku rzeczom uczciwym i zbawiennym, temu tylko stara się przeszkodzić, by postępy wiedzy i przemysłu nie odwodziły człowieka od Boga i dóbr wieczystych.