Pius XII, Encyklika Invicti athletae Christi. O świętym Andrzeju Boboli (11)

Zadanie kapłanów i świeckich

Skoro zaś, jak powiedzieliśmy już, Czcigodni Bracia, wiara katolicka i dzisiaj w wielu stronach wystawiona jest na poważne niebezpieczeństwa, należy ją wszelkimi siłami bronić, wykładać i szerzyć. W tej wielkiej i tak doniosłej pracy powinni wam być pomocą nie tylko słudzy ołtarza [kapłani], którzy to z obowiązku usilnie czynić mają, ale i świeccy katolicy, na tyle szlachetni i ofiarni, żeby nie lękali się stanąć do pokojowej walki o Bożą chwałę. Im zuchwalej ludzie nienawidzący Boga i nauki chrześcijańskiej występują przeciw Chrystusowi i założonemu przezeń Kościołowi, tym gorliwiej powinni nie tylko kapłani, ale wszyscy katolicy i żywym słowem, i przez pisma rozpowszechniać wśród ludu, a najbardziej przez świetlany przykład życia swego im się przeciwstawiać, zachowując zawsze poszanowanie dla osób, ale stając mężnie w obronie prawdy. A choćby w tej pracy spotkać ich miały różne przeciwności oraz utrata czasu i mienia, niech nigdy nie cofają się wstecz, chowając zawsze w pamięci to słowo: mężne działanie i znoszenie cierpienia jest dziełem tej cnoty chrześcijańskiej, której sam Bóg najwyższą zapłatą, tj. wiekuiste szczęście obiecuje.
A pamiętać trzeba, że w tej cnocie, jeśli rzeczywiście chcemy ją coraz bardziej ku doskonałości kierować, zawsze znajdzie się odrobina męczeństwa. Nie tylko bowiem krwi rozlewem wydajemy Bogu świadectwo naszej wiary, ale i mężnym a wytrwałym opieraniem się pokusom oraz wielkoduszną ofiarą z siebie i ze wszystkiego, co mamy, złożoną Temu, który tu jest naszym Stwórcą i Odkupicielem, a w niebie będzie kiedyś niekończącą się radością.

Wezwania Nowenny do Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ
WSPOMOŻENIA WIERNYCH

WEZWANIA

Refren: Wspomożenie Wiernych, wzywamy Cię,
wzywamy Cię, wzywamy Cię!

1. By człowiek wiedział, wśród ciemnej nocy,
gdzie szukać gwiazdy i gdzie pomocy,
Bóg mu pokazał w górze znak wielki:
Dziewicę z berłem – Wspomożycielkę. Refren

2. Wspomożycielko, pod Twą obronę,
pod berło złote, pod płaszcz obszerny,
świat cały biegnie, woła strwożony:
Od nieszczęść broń nas, wspomagaj wiernych! Refren

3. Kto Ciebie wspomni, Najświętsza Panno,
Bóg temu winę daruje wszelką,
Ty mocą będziesz mu nieustanną
i w boju z grzechem – Wspomożycielką. Refren

4. Nigdy, ach nigdy, Bóg nie zezwoli,
byś darmo wzywał Ją w dniach udręki.
Ona cię wyrwie z każdej niedoli,
gdy toniesz, poda matczyną rękę. Refren

5. Jest wolą Boga, wolą Kościoła,
by wszyscy wierni, wszyscy kapłani,
nie przestawali wciąż do Niej wołać:
Wspomożycielko, módl się za nami! Refren

Audio:


Wersja do druku:

Wezwania Nowenny do NMP Wspomożenia Wiernych – pdf

(przy wydruku najlepiej ustawić format A5)

Gorliwość dusz katolickich – także świeckich!

Papież Pius XII, w encyklice Invicti athletae Christi. O świętym Andrzeju Boboli, pisze:

Skoro zaś, jak powiedzieliśmy już, Czcigodni Bracia, wiara katolicka i dzisiaj w wielu stronach wystawiona jest na poważne niebezpieczeństwa, należy ją wszelkimi siłami bronić, wykładać i szerzyć. W tej wielkiej i tak doniosłej pracy powinni wam być pomocą nie tylko słudzy ołtarza [kapłani], którzy to z obowiązku usilnie czynić mają, ale i świeccy katolicy, na tyle szlachetni i ofiarni, żeby nie lękali się stanąć do pokojowej walki o Bożą chwałę. Im zuchwalej ludzie nienawidzący Boga i nauki chrześcijańskiej występują przeciw Chrystusowi i założonemu przezeń Kościołowi, tym gorliwiej powinni nie tylko kapłani, ale wszyscy katolicy i żywym słowem, i przez pisma rozpowszechniać wśród ludu, a najbardziej przez świetlany przykład życia swego im się przeciwstawiać, zachowując zawsze poszanowanie dla osób, ale stając mężnie w obronie prawdy. A choćby w tej pracy spotkać ich miały różne przeciwności oraz utrata czasu i mienia, niech nigdy nie cofają się wstecz, chowając zawsze w pamięci to słowo: mężne działanie i znoszenie cierpienia jest dziełem tej cnoty chrześcijańskiej, której sam Bóg najwyższą zapłatą, tj. wiekuiste szczęście obiecuje.

Weźmy sobie do serca słowa Ojca Świętego i we współpracy z katolickimi kapłanami, z Bożą pomocą i według możliwości, podejmujmy działania mające na celu krzewienie katolickiej wiary – jedynej prawdziwej i dającej zbawienie wiary!

12 lat bloga Sacerdos Hyacinthus

Jakaś dobra dusza dostrzegła rocznicę.
14 maja 2012 roku był początek – więcej

Za wszystkie dobre owoce krzewionych przez kapłana katolickich treści – Bogu niech będą dzięki.

Sacerdos Hyacinthuswejście

Przy tej okazji myśl zachęcająca: dobrze czynią osoby świeckie, które krzewią nauczanie katolickich duchownych za pomocą dostępnych środków komunikacji, na przykład umieszczając katolickie kazania w przestrzeni internetu.
Nie zaniedbując swoich obowiązków stanu, pomyślmy – czy coś w tym zakresie uczynić więcej mogę?

Natomiast kapłan ma na uwadze słowo Apostoła Narodów:

Jeśli bowiem będę opowiadał Ewangelię, nie mam chluby, gdyż mnie zmusza konieczność; albowiem biada mi, jeślibym Ewangelii nie opowiadał (1 Kor 9, 16).

Pius XII, Encyklika Invicti athletae Christi. O świętym Andrzeju Boboli (10)

Nauka chrześcijańska

I dlatego też twierdzić nie można, co wielu zuchwale i lekkomyślnie rozpowiada, że nauka chrześcijańska przygasza światło naturalnego ludzkiego rozumu, kiedy – przeciwnie – dodaje mu blasku i siły, bo go od pozorów prawdy odwraca, a kieruje na pole szerszych i wyższych rozumień. Nie można więc mieć Boskiej Ewangelii, tj. nauki Chrystusowej, którą Kościół katolicki z powołania i obowiązku swego wykłada, za coś wstecznego i pokonanego dzisiejszym postępem, ale za coś żywego i żywotnego, co samo jedno może wskazać ludziom pewną i prostą drogę do sprawiedliwości, do prawdy i do wszelkiej cnoty oraz zabezpieczyć ich spokój i zgodę wzajemną, dodając ich prawom i instytucjom społecznym silne i nienaruszalne podpory.
Kto to wszystko roztropnie rozważy, łatwo zda sobie sprawę, dlaczego Andrzej Bobola chętnie i mężnie podjął tyle prac, tyle cierpień, żeby wśród swoich ziomków zachować nienaruszoną wiarę, a obyczaje ich, na takie pokusy i niebezpieczeństwa narażone, od zgubnych podstępów obronić i niezmordowanie według zasad chrześcijańskiej cnoty ukształtować.

Nowenna do Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

Dzisiaj rozpoczynamy Nowennę przed przypadającą 24 maja uroczystością Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych. Możemy tę nowennę odprawić w określonych intencjach. Miejmy na uwadze przede wszystkim te intencje wysokiej pilności:

1. O odrodzenie wiary katolickiej w naszej Ojczyźnie i w sercach Polaków gdziekolwiek żyjących na świecie.
2. O świętość, potrzebne łaski i zdrowie dla KATOLICKICH Biskupów i Kapłanów.
3. O wypełnienie się Woli Bożej w naszym duszpasterstwie.

Teksty nowenny są dostępne m. in. – tutaj
Teksty wezwań, które będziemy śpiewać, są dostępne w pojemniku na ulotki, na korytarzu.

Nic nie straciły ze swej aktualności słowa św. Jana Bosko, uzasadniające tytuł Maryi Wspomożycielki:

Tytuł „Wspomożenie chrześcijan”, przypisywany Czcigodnej Matce Zbawiciela, nie jest rzeczą nową w Kościele Chrystusa, ale w tych ostatnich czasach zaczęto go używać w stosunku do Błogosławionej Dziewicy ze specjalnego względu. Obecnie do wzywania Maryi nie zmuszają nas sprawy prywatne, lecz bardzo ważne niebezpieczeństwa zagrażające wszystkim wiernym. Obecnie sam Kościół katolicki stał się przedmiotem ataków. Atakuje się jego prace, jego święte instytucje, jego głowę, jego naukę i karność. Kościół katolicki jest atakowany jako ostoja prawdy i nauczyciel wszystkich wiernych.
Dlatego, aby wyprosić od Boga szczególną pomoc w tych czasach, wszyscy katolicy na całym świecie uciekają się do Maryi jako wspólnej Matki, specjalnej Wspomożycielki rządzących i narodów katolickich.
Z całą słusznością twierdzimy, że Bóg Maryję ustanowił „Wspomożeniem chrześcijan” i że Ona zawsze okazywała się taką w nieszczęściach publicznych, szczególnie wobec ludów cierpiących i walczących za wiarę.

Maryjną nowennę odprawmy sercem gorliwym!

Pius XII, Encyklika Invicti athletae Christi. O świętym Andrzeju Boboli (9)

Współczesne błędy

Dziś, co jest dla Nas powodem wielkiego bólu, w niejednym kraju wiara katolicka już to omdlewa i podupada, już to prawie zupełnie wygasa. Nauka Ewangelii niemałej liczbie ludzi jest nieznana, u innych zaś, co gorsza, spotyka się z zupełnym odrzuceniem, pod pozorem, że jest całkowicie obca tym, którzy idąc z postępem czasu, wyrabiają sobie przekonanie, że na ziemi bez Boga, tj. przez własny rozum i przez własne siły, wszystko, czym żyją i przez co działają, posiąść mogą, swoją mocą podbijając pod swoją wolę i władzę, dla pożytku i rozwoju ludzkości, wszystkie pierwiastki i żywioły tej ziemi.
Inni znów do tego dążą, żeby z dusz ludzi prostych i nieuczonych albo też takich, którzy już dotknięci są zarazą błędów, wyrwać do ostatka tę wiarę chrześcijańską, która dla rozmaitych biedaków jest w tym śmiertelnym życiu jedyną pociechą i w tym celu zwodzą ich obietnicami jakiegoś nadzwyczajnego szczęścia, które w tym ziemskim wygnaniu jest dla nas zupełnie niedostępne.
Dokądkolwiek bowiem oczy obróci i dążyć zaczyna ludzka społeczność, jeżeli od Boga odchodzi, nie tylko nie osiąga upragnionego spokoju i zgody, ale wpada w taką rozterkę i niepokój, jak człowiek trawiony gorączką, oddając się pogoni za bogactwem, za wygodnym i przyjemnym życiem, które wyłącznie sobie ceni, chce pochwycić coś, co przed nią ciągle ucieka i buduje na tym, co się zapada. Albowiem bez uznania Najwyższego Boga i Jego świętego prawa nie może istnieć wśród ludzi żaden ład ani żadne prawdziwe szczęście. Brakuje bowiem podstawy zarówno do prywatnego, jak i do należycie prowadzonego społecznego życia. A ponadto, jak wam dobrze wiadomo, Czcigodni Bracia, tylko niebieskie, wiekuiste, a nie znikome i przemijające dobra tej ziemi, mogą duszy przynieść pełne nasycenie.