Leon XIII, encyklika Libértas – O wolności człowieka (8)

Niedoskonałość

Lecz podobnie jak możność błądzenia i rzeczywiste błądzenie jest wadą, co świadczy o niezupełnie doskonałym rozumie, tak też i czepianie się złudnego i zwodniczego dobra, chociaż jest wskazówką wolnej woli, jak choroba – życia, jest jednak niejaką wadą wolności. Również także i wola, już tym samym, że od rozumu zależy, jeżeli kiedy czegoś pożąda, co się ze zdrowym rozumem nie zgadza, zupełnie zaraża pewną wadliwością wolność i nią się przewrotnie posługuje. Z tej to przyczyny Bóg nieskończenie doskonały, dlatego że jest najwyższym rozumem i ze swej istoty dobrocią, posiada także najwyższą wolność, moralnie złego żadną miarą chcieć nie może; nie mogą podobnież i błogosławieni niebianie z powodu kontemplacji najwyższego dobra. Przemyślnie zauważył to Augustyn i inni w wystąpieniu przeciw pelagianom, że jeżeliby zboczenie od dobrego odpowiadało naturze i znaczyło doskonałość wolności, to Bóg, Jezus Chrystus, Aniołowie, Błogosławieni, nieposiadający tej zdolności, albo nie byliby wolnymi, albo z pewnością mniej doskonale wolnymi, jak obecnie człowiek, pielgrzym i niedoskonały. Anielski Doktor wiele i często o tej materii rozprawia; można według niego wywieść i udowodnić, że możność grzeszenia nie jest wolnością, ale niewolą. Oto, jak nader subtelnie pisze o słowach Chrystusa Pana: „Każdy który czyni grzech, jest sługą grzechu” (J 8, 34): „Każda rzecz jest tym, czym jej z natury być wypada. Kiedy ją więc porusza coś z zewnątrz, nie działa już według siebie, ale według parcia cudzego, a to jest niewolniczym. Człowiek zaś z natury swej jest rozumnym. Gdy więc porusza się według rozumu, porusza się własnym ruchem i wedle siebie działa: a to jest wolnością; kiedy zaś grzeszy, działa mimo rozumu, a wtenczas porusza nim jakby coś innego, wiążą go cudze względy, a przeto kto czyni grzech, jest sługą grzechu” (Św. Tomasz z Akwinu, Do Ewangelii św. Jana, cap. 8, lect. 4, nr 3).
Widziała to dosyć jasno filozofia starożytnych; zwłaszcza zaś ci, co uczyli, że oprócz mędrca nikt wolnym nie jest: mędrcem zaś, jak wiadomo, nazywali tego, kto nauczył się żyć wytrwale podług natury, to jest uczciwie i cnotliwie.

Oratio et ratio

Trzeba się modlić. I trzeba rozumnie poznawać prawdę.
W Wielkim Poście módlmy się starannie.
W Wielkim Poście słuchajmy uważnie duchownych głoszących wiernie katolicką naukę.
W Wielkim Poście czytajmy uważnie katolickie treści – katolickie tradycyjne katechizmy, żywoty Świętych i katolickie tradycyjne pouczenia o życiu duchowym.
Modlitwa i rozum.
Oratio et ratio.

Leon XIII, encyklika Libértas – O wolności człowieka (7)

Wolność i jej ograniczenia

Wolność zatem, jak rzekliśmy, właściwą jest tym, którzy są uczestnikami rozumu albo samowiedzy: a jeżeli ją w jej istocie badamy, niczym innym nie jest, jak tylko zdolnością wybierania odpowiednich środków do tego, co zamierzono, tak że ten, który posiada możność wybierania czegoś jednego spośród wielości, panem jest swych czynów.
Ponieważ zaś wszystko, czym się dla osiągnięcia jakiejkolwiek rzeczy posługujemy, ma charakter dobra, które użytecznym nazywamy: dobro zaś to ma w swej naturze, że wprost pożądanie porusza, dlatego wolność (líberum arbítrium) jest woli właściwą, a raczej jest wolą samą, o tyle że w działaniu posiada władzę wybierania. Lecz wola nigdy się nie porusza, jeśliby jej poznanie rozumu, jakby świecąca pochodnia, nie przodowała: to znaczy, że dobro, za którym wola pożąda, rozum koniecznie za dobro już uznał i to tym bardziej, że we wszystkich chceniach (voluntátibus) przoduje zawsze wyborowi sąd o prawdziwości dóbr i o tym, które przed innymi zalecić trzeba.
Nie wątpi zaś żaden mędrzec, że sąd do rozumu, a nie do woli należy. Jeżeli więc wolność opiera się na woli, co ze swej istoty pożądaniem jest powolnym rozumowi, wynika stąd, aby i ona, podobnie jak wola, zwracała się ku dobru, zgodnemu z rozumem.

Niemniej jednakowoż, ponieważ obydwom władzom doskonałości nie dostaje, zdarzyć się może i zdarza się często, iż rozum przedstawia woli to, co żadną miarą nie jest rzeczywiście dobrem, lecz ma zbliżony pozór dobra, a wola mimo to stosuje się do tego.

Fabricatores errorum

fabricator (łac.) – wytwórca, twórca, sprawca
error (łac.) – błąd

W Księdze Izajasza, w rozdziale 45, w wersecie 16, Wulgata zawiera sformułowanie fabricatores errorum – co można by przetłumaczyć jako: wytwórcy błędów, twórcy błędów. Ks. Wujek zawiera przekład: budownicy błędów (Wilno 1907), późniejsze wydanie tłumaczy: wytwórcy błędów (Kraków 1962).

Cały werset Iz 45, 16:

Confusi sunt, et erubuerunt omnes, simul abierunt in confusionem fabricatores errorum (Wilno 1907).
Zawstydzili się i zmieszali wszyscy, razem odeszli z hańbą wytwórcy błędów (Kraków 1962).

Komentarz Menochiusza T. J. (Wilno 1907):

Zawstydzili się. Babilończycy i inne narody, dlatego że Baal, ich bożek, nie mógł ich obronić; tak czarci i wszyscy rozprzestrzeniacze bezbożności i błędów zawstydzeni zostali Chrystusową nauką, upomnieniami i cudami.

Nova Vulgata nie zawiera wyrazu errorum. O błędach nie ma także mowy w nowszych tłumaczeniach polskich.