Ks. Dariusz Kowalczyk SDB
Ks. Jacek Bałemba SDB
Ks. Włodzimierz Małota CM – więcej
Miesiąc: grudzień 2023
Intencja dobra i ważna

Do naszych codziennych modlitw włączmy intencję ważną: Za katolickich biskupów i kapłanów.
Źródła buntu
Ludzki sprzeciw wobec Boga, Kościoła Katolickiego, wiary katolickiej, katolickich duchownych, ma źródło: grzech, z pychą na czele. – więcej
Droga Krzyżowa w piątki

W każdy piątek oratorium jest otwarte jeszcze pół godziny po Różańcu, aby dać wiernym możliwość odprawienia – prywatnie, w ciszy – Drogi Krzyżowej. Przybywajmy z gorliwością!
W żadnej epoce, choćby była bardzo spokojna, nie można zostać świętym, nie dźwigając swojego krzyża, nie będąc upodobnionym do Chrystusa Ukrzyżowanego. Jednak w okresach zamętu człowiek znajduje się w naglącej konieczności całkowitego uświęcenia się, by nie zgubić swej duszy; trzeba być wtedy heroicznie wiernym, by się nie cofać.
O. R. Garrigou-Lagrange, Trzy okresy życia wewnętrznego
Nasza codzienna lektura katolicka (15)

Oprócz tego czytanie duchowne pociesza duszę, już to obietnicą pomocy i nagrody Bożej, już przykładem Zbawiciela, Najświętszej Panny i Świętych. Jest to jakby manna przedziwnej słodkości, której obficie zakosztował Prorok: Jak słodkie są podniebieniu memu słowa twoje, ponad miód ustom moim! (Ps 118, 103). Jest to jakby przyjaciel dobry, który co chwila podszeptuje nam słowa pociechy i nadziei (Bp Józef Sebastian Pelczar).
Św. Pius X, encyklika Pascendi Domínici gregis – O zasadach modernistów (28)
Kościół podporządkowany państwu
Ale moderniści nie poprzestają na oddzieleniu Kościoła od państwa. Podobnie jak wiara – podług nich – winna podlegać wiedzy w zakresie zjawisk przyrodzonych, tak samo potrzeba, aby Kościół w rzeczach doczesnych podlegał państwu. Dotychczas tego zapatrywania nie głoszono otwarcie; ale do tego wniosku zniewala ich logika rzeczy. Istotnie, jeżeli zgodzimy się na to, że w sprawach doczesnych jedynym władcą jest państwo, a człowiek wierzący, niezadowolony wewnętrznymi aktami religii wkracza w sferę aktów zewnętrznych, jakimi są sprawowanie i przyjmowanie Sakramentów św., wówczas akty te muszą podlegać zwierzchnictwu państwa. Co się stanie wówczas z władzą kościelną? Oczywiście – ponieważ polega ona na aktach zewnętrznych – musi w zupełności ulegać państwu. Pod wpływem tego oczywistego wniosku wielu liberalnych protestantów skłoniło się do odrzucenia wszelkiego kultu zewnętrznego, wszelkiego nawet religijnego zjednoczenia na rzecz czysto indywidualnej religii. Choć moderniści otwarcie do tych konsekwencji nie dochodzą, domagają się jednak, aby Kościół dobrowolnie poszedł za ich wskazówkami i doszedł do harmonii z władzami cywilnymi.
Grzech znieważania kapłanów

Czy grzechem jest znieważanie kapłanów?
Znieważanie kapłanów jest bardzo ciężkim grzechem, gdyż zniewagi i obelgi wymierzone w kapłanów spadają na samego Jezusa Chrystusa, który powiedział swym Apostołom: «Kto wami gardzi, ten mną gardzi». – więcej
Zły łańcuch

Bywa, że ktoś podejmuje złą decyzję, czyli niezgodną z Wolą Bożą. Bywa, że jej konsekwencją są dalsze złe decyzje, niezgodne z Wolą Bożą. Tworzy się łańcuch złych decyzji, niezgodnych z Wolą Bożą.
Dopóki Pan Bóg daje czas, możliwe jest przerwanie złego łańcucha.
Nasza codzienna lektura katolicka (14)

Innych, którzy już idą do Boga, czytanie duchowne pobudza do raźniejszego postępu; stąd słusznie św. Jan Chryzostom przyrównał je do pokarmu, wzmacniającego siły podróżnego – słusznie też św. Atanazy powiedział: Sine legendi studio neminem ad Deum intentum videas [Zwróć uwagę, iż nikt bez zamiłowania do czytania, nie zmierza ku Bogu] (Bp Józef Sebastian Pelczar).
Św. Pius X, encyklika Pascendi Domínici gregis – O zasadach modernistów (27)
Kościół i państwo: separacja Kościoła od państwa, katolika od obywatela
Ale Kościół winien nie tylko w obrębie własnej dziedziny, ale i na zewnątrz przyjazne utrzymywać stosunki. Nie obejmuje bowiem świata sam jeden. Istnieją poza Kościołem inne zrzeszenia, z którymi musi się stykać i obcować. Jakie są tedy prawa i obowiązki względem tych zrzeszeń? Chodzi właśnie o wskazanie tych praw i obowiązków zgodnie z naturą Kościoła, rozumianą w sposób modernistyczny.
Zastosowano tu tę samą regułę, którą stosowano do wiedzy i wiary; różnica polega na tym, że tam wchodził w grę przedmiot, a tu – cel. Podobnie więc jak obce są sobie wiara i wiedza ze względu na ich przedmiot, Kościół i państwo wyodrębniają się wzajemnie ze względu na różnicę celów: wiecznych dla Kościoła, doczesnych dla państwa.
Kiedyś umiano podporządkować sprawy doczesne sprawom duchowym; rozprawiano o sprawach mieszanych, w których Kościół występował jako pan wszechwładny; mniemano bowiem, że Kościół został ustanowiony bezpośrednio przez Boga, twórcę porządku nadprzyrodzonego. Ale teorię taką odrzuca zarówno dzisiejsza filozofia, jak i wiedza historyczna. A zatem koniecznym jest rozdział Kościoła od państwa, oddzielenie katolika od obywatela. Stąd każdy katolik, będący zarazem obywatelem swego kraju, może i powinien pełnić to, co wedle jego przekonania przyczynia się do dobrobytu państwa – niezależnie od władz kościelnych, od ich rad i dążeń, bez względu na nakazy, bez względu nawet na upomnienia. Narzucanie obywatelowi takiej lub innej formy postępowania byłoby nadużywaniem władzy kościelnej, przeciw czemu należy się jak najusilniej bronić.
A zasady te, z których powyższe jako wnioski praktyczne wypływają, zgadzają się najzupełniej z tymi, które poprzednik Nasz Pius VI uroczyście potępił w Konstytucji Apostolskiej Auctorem Fídei.