Cierpliwość przedświąteczna

Bywa, że diabeł intensyfikuje swoje działania w okolicy katolickich świąt. Jednym ze sposobów jego działania w rodzinach jest prowokowanie do nieporozumień, kłótni, niesnasek, agresji, zapalczywości, nienawiści – i to takich, jakie nie zdarzają się w ciągu całego roku. A zdarza się to nawet w sam dzień Wigilii. I jak tu potem siadać wspólnie do stołu?
Bądźmy więc trzeźwi, uważni i nie dajmy się sprowokować. Pilnujmy języka i bądźmy bardzo powściągliwi w słowie, zwłaszcza gdyby pokusa do wypowiadania złych słów była blisko. Zachowajmy w tych dniach CIERPLIWOŚĆ.
Weźmy sobie do serca słowa Św. Pawła Apostoła:

„Niech z ust waszych nie wychodzi żadna zła mowa, ale tylko dobra ku zbudowaniu wiary, aby przynosiła łaskę słuchającym. I nie zasmucajcie Ducha Świętego Bożego, w którym naznaczeni jesteście pieczęcią na dzień odkupienia. Wszelkie zgorzknienie i gniew i oburzenie i wrzask i bluźnierstwo, niech zostanie usunięte spośród was wraz z wszelką złością. Ale bądźcie łaskawi jedni względem drugich, miłosierni, odpuszczający jeden drugiemu, jak i Bóg wam odpuścił w Chrystusie” (Ef 4, 29-32).

„Przyobleczcież się zatem jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w czułe miłosierdzie, w dobroć, w pokorę, w cichość, w cierpliwość; wzajemnie się znosząc i odpuszczając sobie, jeśli kto ma skargę przeciw komu; jak i Pan odpuścił wam, tak i wy. A nad to wszystko miejcie miłość, która jest związką doskonałości. Pokój zaś Chrystusowy, do którego też wezwani jesteście w jednym ciele, niech panuje w sercach waszych” (Kol 3, 12-15).