Niejednokrotnie diabeł odzywa się bardziej spektakularnie w święta maryjne. – więcej
Miesiąc: lipiec 2021
Walka z katolickim kultem
To miejmy za pewnik: Jest wolą Bożą, aby każdy katolik – duchowny i świecki – związał się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z kultem katolickim. – więcej
Zwyczaj zbawienny
Z okazji święta maryjnego przystąpić do dobrej spowiedzi. Zwyczaj zbawienny.
Matka Boża Szkaplerzna
Kto nosi szkaplerz, niech w dzisiejsze święto Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel odnowi swoją miłość i zaufanie do Matki Bożej.
Często i pobożnie odmawiajmy starożytną antyfonę maryjną: Pod Twoją obronę.
Sprawa pilna: Akt żalu doskonałego
Te reguły sobie dobrze przyswójmy! – więcej
A kierowcy niech pamiętają, aby zawsze wybierać się w drogę, będąc w stanie łaski uświęcającej!
Nadrobić zaniedbania quam primum!
Z codziennych praktyk modlitewnych wywiązujmy się skrupulatnie – do ostatniego Zdrowaś Maryjo. Danina miłości powinna być wielkoduszna i kompletna!
Jeśli wyjątkowo z poważnych racji w danym dniu opuścilibyśmy część modlitw, wtedy starajmy się zaniedbania nadrobić tak szybko, jak to możliwe. Najlepiej zaraz w następny dzień!
Quam primum
quam primum (łac.) – jak najprędzej.
Więcej – zob. zakładka: Słowniczek
Dajesz się wodzić diabłu za nos?
Bardzo trzeba czuwać. Niejedną duszę, która już odnalazła drogę do katolickiej Mszy Świętej, diabeł wodzi za nos.
Pokusy diabła jawią się niejednokrotnie jako niegroźne. Błahe. Banalne.
W rzeczywistości każda pokusa jest poważnym niebezpieczeństwem dla duszy.
Jeżeli chodzisz dzień i kilka dni z duszą w stanie grzechu ciężkiego, sprawa jest w najwyższym stopniu poważna.
Dla diabła i jego pokus miejmy jedną niezwłoczną odpowiedź: Precz!
Pierwszy prawowity Papież napomina:
„Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w wierze” (1 P 5, 8-9).
W zastępstwie ministranta
Ministrant modli się i odpowiada na wezwania kapłana – jak przepisuje katolicki ryt mszalny.
W razie braku ministranta, na wezwania kapłana odpowiadają mężczyźni.
Czy kocham Mszę Świętą?

Każdy katolik powinien poczytywać sobie za największy zaszczyt obecność na katolickiej Mszy Świętej.
Komu obowiązki stanu pozwalają, powinien przybiegać na katolicką Mszę Świętą często – nawet codziennie.
Pobożnie brać udział w katolickiej Mszy Świętej to najlepsze wykorzystanie czasu na świecie.
Ks. Robert Mäder pisał w swojej książeczce Serce naszej wiary. Rozważania o Mszy Świętej:
„Czy nie wystarcza niedzielna Msza Święta? Tak i nie. Kto na nią uczęszcza, czyni to, co konieczne. Wypełnia ścisły obowiązek. Ale służba Boża jest nie tylko w niedzielę czymś koniecznym.
Bóg jest również Bogiem dnia roboczego. Zatem Jego Majestat i w dzień roboczy powinien być przedmiotem naszych hołdów. Żaden dzień bez Bożej służby!
W każdy dzień otrzymujemy dobrodziejstwa niebios. Cóż zatem bardziej oczywistego jak codzienne dziękczynienie? Żaden dzień bez Mszy Świętej!
Grzeszymy codziennie i ściągamy na siebie Boże kary. Cóż rozumniejszego jak codzienna pokutna ofiara i prośba o przebaczenie i łaskę? Żaden dzień bez Mszy Świętej!
Ustawicznie potrzebujemy pomocy Najwyższego tak dla ciała jak i dla duszy. Bez Niego nic nie możemy. Każdy zatem rozumie, że dlatego codziennie trzeba składać ofiarę błagalną. Żaden dzień bez Mszy Świętej! (…).
Nie ma nic niemożliwego! Nie każdy oczywiście może w dniu powszednim zjawić się na Mszy Świętej. Ale kto może, ten nie powinien tego zaniedbywać. W dawnych dobrych czasach przyjmowano jako regułę, by przynajmniej ktoś jeden z każdego domu przychodził na Ofiarę (…). I jest to jedno z najpiękniejszych zadań matek, by swoje maleństwa wdrażać do pobożnego uczęszczania na Mszę Świętą. Nie ma w tym nic niemożliwego! Przy dobrej woli byłoby i to możliwe, by nasze kościoły były codziennie napełnione po brzegi”.
Weźmy sobie do serca te słowa i przełóżmy je na praktykę.