Duch Święty przychodzi na modlitwie. Czuwajmy!

„Wtedy wrócili do Jeruzalem z góry, zwanej Oliwną, która jest blisko Jeruzalem, odległa o drogę szabatu. A gdy weszli do wieczernika, wstąpili, gdzie przebywali Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub Alfeusza i Szymon Zelotes, i Juda Jakubów. Ci wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie z niewiastami i Maryją, Matką Jezusową, i z braćmi Jego” (Dz 1, 12-14).

„A gdy dopełniały się dni Pięćdziesiątnicy, byli wszyscy razem na tym samym miejscu. I nagle stał się z nieba szum, jakby nadchodzącego wichru gwałtownego, i napełnił cały dom, w którym siedzieli. I ukazały im się rozdzielone języki jakby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna. I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i poczęli mówić rozmaitymi językami, jak im Duch Święty dawał mówić” (Dz 2, 1-4).

„Bądźcie roztropni i czuwajcie w modlitwach” (1 P 4, 7)!