Wrogość

Nie będąc wrogiem bliźniego, nie dając żadnego powodu, można stać się dla kogoś wrogiem. Tak dzieje się, kiedy ktoś wiąże się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim. Będzie przez niektórych traktowany jako wróg. W najlepszym razie jako obcy.

Także w Wielkim Poście

Czytam codziennie tradycyjne katolickie katechizmy.
Choćby jedną stronę dziennie. Codziennie.

Czytam codziennie żywoty Świętych.
Choćby jedną stronę dziennie. Codziennie.

Czytam codziennie tradycyjne katolickie pouczenia o życiu duchowym.
Choćby jedną stronę dziennie. Codziennie.

Pilnuj czytania” (1 Tm 4, 13)!

Modlitwa i lektura

Ileż mamy trafnych pouczeń, które pozostawili nam katoliccy pasterze!
W Księdze Sentencji św. Izydor, biskup, daje takie oto wskazania:

„Oczyszczamy się modlitwami, dokształcamy czytaniem; jedno i drugie jest dobre, jeśli można sobie na to pozwolić równocześnie; jeżeli nie, to lepiej modlić się, niż czytać.
Kto chce być zawsze z Bogiem, powinien często modlić się i czytać. Albowiem, kiedy modlimy się, rozmawiamy z samym Bogiem, kiedy natomiast czytamy, Bóg mówi z nami.
Wszelki postęp ma swój początek w czytaniu i rozważaniu. To, czego nie wiemy, poznajemy z lektury, to zaś, czego nauczyliśmy się, utrwalamy w pamięci przez rozważanie.
Czytanie ksiąg świętych przynosi podwójną korzyść: wyrabia zdolność umysłu do pojmowania oraz odwraca człowieka od marności światowych i prowadzi do umiłowania Boga”.