Profanacja i remedium

Może być profanacja Najświętszego Sakramentu jako proceder zamierzony i świadomy. To jest aspekt subiektywny.
Może być profanacja Najświętszego Sakramentu jako fakt, bez względu na intencje działającego. To jest aspekt obiektywny.
Komunia na rękę, rozpowszechniona zuchwale w ostatnich kilkudziesięciu latach, z przyspieszeniem w ubiegłym roku, jest profanacją. Między innymi dlatego, że łączy się z utratą i deptaniem niezliczonej liczby partykuł (cząstek Eucharystycznych), które przylegają do dłoni, spadają na podłogę i są deptane przez ludzi. To jest fakt. Aspekt obiektywny.
Przewrotny „nominalizm”: napisano, że Komunia na rękę nie jest profanacją, więc nie jest. Wielu to przyjęło, wyłączając myślenie i sumienie.
Wszystko można napisać. Także to, że stół nie jest stołem. Przez samo napisanie, że stół nie jest stołem, stół stołem być nie przestanie.
Przez samo napisanie, że profanacja nie jest profanacją, profanacja profanacją być nie przestanie.
Komu służą duchowni, którzy milczą i nie ostrzegają przed profanacją Najświętszego Sakramentu?
Jakiej religii służą duchowni, którzy milczą i nie ostrzegają przed profanacją Najświętszego Sakramentu?
Komu służą duchowni, którzy praktykują i wymuszają profanację Najświętszego Sakramentu?
Jakiej religii służą duchowni, którzy praktykują i wymuszają profanację Najświętszego Sakramentu?
Mówimy o odsłonach umniejszenia kultu, związanych z mszą posoborową. Jak najszybciej zrywajmy wszelkie więzy z tym niekatolickim kultem!
Uszanujemy Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie i ochronimy Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie przed wszelką możliwością profanacji, gdy zwiążemy się wyłącznie, dożywotnio i nieodwołalnie z Mszą Świętą w rycie rzymskim. Nie zwlekajmy z decyzją ani dnia!