Katolickie dopowiedzenie naglące

Jest kwestia odpowiedzialności za to, co i jak się upublicznia i komentuje. Ukazywanie coraz bardziej zuchwałych i powszechnych przejawów niszczenia kultu Najświętszego Sakramentu bez WYRAŹNEGO PODANIA adresu, będącego niezawodnym lekarstwem i remedium na tenże proces destrukcji, może doprowadzić dusze do rozżalenia, poczucia bezsilności, buntu, nienawiści, agresji, zaprzestania troski o uświęcenie własnej duszy, a nawet do porzucenia wiary itd.
Jest kwestia odpowiedzialności za to, co i jak się upublicznia i komentuje. Jeżeli komentatorzy różnej maści chcą przysłużyć się przywracaniu wiary katolickiej i katolickiego kultu, dobru dusz i przezwyciężaniu coraz głębszego zamętu powszechnego, oprócz opisu stanu faktycznego – coraz bardziej zuchwałych i powszechnych przejawów niszczenia kultu Najświętszego Sakramentu – powinni podawać duszom EXPRESSIS VERBIS, następujące dwie kwestie: – więcej

Oko

Biskup Józef Sebastian Pelczar pisze:

„Umartwiać potrzeba oczy, bo oczy są «oknami, przez które grzech do duszy wpada»”.
„Nie może być dobrym chrześcijaninem, kto nie czuwa nad okiem (…)”.
„W kościele i na ulicy nie wódź nieskromnie oczyma, za to poglądaj często na krzyż i obrazy Świętych, lub na te rzeczy, co mogą w duszy obudzić myśli i uczucia wyższe, — słowem, niechaj oko słucha duszy, a dusza Boga”.