Leon XIII, Encyklika Testem benevolentiae – O tzw. amerykanizmie (11)

Błędność poglądu o szczególnym działaniu Ducha Świętego w dzisiejszych czasach

Rozważając dzieje Apostołów, wiarę pierwotnego Kościoła, walki i katusze bohaterskich męczenników, płodność ubiegłych wieków w mężów tak wysokiej świętości, a porównując to z czasem obecnym, kto by śmiał twierdzić, że w owych właśnie czasach Duch Święty mniej łask wylewał na ludzi, niż w czasach obecnych? Lecz to pomijając, nikt nie przeczy, że Duch Święty tajemniczym wpływem działa w duszach sprawiedliwych i pobudza je za pomocą natchnienia i zachęty; bez tego żadne wpływy zewnętrzne, żadna pomoc, żadna nauka nic by nie zdziałały. „Kto by utrzymywał, że może dostąpić zbawiennego skutku z opowiadania Ewangelii, bez oświecenia Ducha Świętego, który daje każdemu słodycz w poznaniu prawdy i wierzeniu w nią, jest zarażony duchem herezji” (Sobór w Orange II, c. VII). Doświadczenie jednak poucza, że te natchnienia i zachęty Ducha Świętego najczęściej następują za pomocą przygotowania przez nauczanie zewnętrzne. W tym sensie mówi św. Augustyn: „Rodzenie dobrego owocu sprawuje i ten, co podlewa drzewo i uprawia za pomocą środków zewnętrznych, i ten, co daje wzrost drzewu działając wewnętrznie” (De grat. Christi, XIX).