Czuwajcie!

Czuwajcież tedy, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora, czy o północy, czy kiedy kur zapieje, czy z poranku, aby nagle przyszedłszy, nie znalazł was śpiących. Co wam zaś mówię, wszystkim mówię: Czuwajcie! (Mk 13, 35-37).

O Przenajświętszym Sakramencie (8)

Czy gdy Jezus Chrystus jest obecny w hostii, to przestaje być obecny w niebie?
Gdy Jezus Chrystus jest obecny w hostii, to nie przestaje być obecny w niebie, ale jednocześnie jest w niebie i w Przenajświętszym Sakramencie.

Czy Jezus Chrystus jest obecny we wszystkich konsekrowanych hostiach na całym świecie?
Tak, Jezus Chrystus jest obecny we wszystkich konsekrowanych hostiach na całym świecie.

W jaki sposób Jezus Chrystus może być obecny we wszystkich konsekrowanych hostiach na całym świecie?
Jezus Chrystus może być obecny we wszystkich konsekrowanych hostiach na całym świecie za sprawą wszechmocy Bożej, dla której nie ma nic niemożliwego.

Katechizm katolicki św. Piusa X

O Przenajświętszym Sakramencie (7)

Czy po konsekracji pozostaje cokolwiek z chleba i wina?
Po konsekracji z chleba i wina pozostają tylko ich postacie.

Czym są postacie chleba i wina?
Postacie chleba i wina to ilość i zmysłowe jakości chleba i wina, takie jak kształt, barwa i smak.

W jaki sposób postacie chleba i wina mogą nadal istnieć bez substancji, której przysługiwały?
Postacie chleba i wina mogą nadal istnieć bez substancji, której przysługiwały, gdyż dzieje się to w cudowny sposób, mocą Boga wszechmogącego.

Czy pod postacią chleba znajduje się tylko Ciało Jezusa Chrystusa, a pod postacią wina tylko Jego Krew?
Pod obiema postaciami, chleba i wina, jest obecny cały żywy Jezus Chrystus, ze swym Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem.

Czy możesz wyjaśnić dlaczego cały Jezus Chrystus jest obecny zarówno w hostii jak i w kielichu?
Cały Jezus Chrystus jest obecny zarówno w hostii jak i w kielichu, gdyż w Przenajświętszym Sakramencie jest żywy i nieśmiertelny jak w niebie, a więc tam, gdzie znajduje się Jego Ciało, tam też jest Jego Krew, Dusza i Bóstwo, a gdzie znajduje się Jego Krew, tam też jest Jego Ciało, Dusza i Bóstwo, gdyż są one nierozerwalnie związane w Jezusie Chrystusie.

Katechizm katolicki św. Piusa X

Leon XIII, Encyklika Rerum novarum – O kwestii socjalnej (41)

g) Państwo powinno czuwać nad wysokością słusznie należącej się zapłaty, aby ta zapłata nie była tak niską, iżby nie wystarczała na utrzymanie.

Przechodzimy teraz do rzeczy niemałego znaczenia, która musi być dobrze zrozumiana, aby się nie skrzywdziło jednej lub drugiej strony. Wysokość płacy oznacza się za zgodą obopólną; więc wydawałoby się, że skoro kapitalista wypłacił umówione wynagrodzenie, uiścił się w słowie i nie jest obowiązany do niczego, i że wtenczas tylko byłaby pogwałcona sprawiedliwość, gdyby albo ten, co bierze pracę, wytrącił coś z zapłaty, albo gdyby robotnik wzbraniał się dostarczyć pracy całkowitej; i że w tym razie jedynie, a w żadnym innym, usprawiedliwione jest wmieszanie się władzy państwowej, aby nikt nie został skrzywdzony w swym prawie.
Na to rozumowanie jednak nie zgodzi się bez zastrzeżeń żaden sprawiedliwy znawca stosunków, gdyż nie jest ono zupełne, brakuje mu ogniwa wielce ważnego. Pracować bowiem, to znaczy trudzić się w celu uzyskania środków służących do zaspokojenia potrzeb, a mianowicie do zachowania życia. „W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleba” (Rdz 3, 19). Dwojaką bowiem cechę ma w sobie wrodzoną praca: jest ona osobistą, ponieważ siła dokonująca pracy przywiązana jest do osoby i do tejże osoby z prawa natury należy jako własność użytkowa; jest ona potrzebną, ponieważ bez jej owoców nie obejdzie się człowiek, jeśli chce życie zachować, a zachować życie nakazuje to prawo przyrodzone, które ma pierwszeństwo przed każdym innym. Jeżeli w pracy jedynie na to patrzymy, że jest osobistą, to nie zachodzi żadna wątpliwość, iż wolno jest robotnikowi zniżyć wysokość umówionej zapłaty; jako bowiem z własnej woli oddaje pracę, tak też dobrowolnie może poprzestać na drobnym wynagrodzeniu lub zrzec się go zupełnie.
Lecz inaczej sądzić wypadnie, jeżeli wraz z przymiotem osobistości weźmiemy pod rozwagę przymiot potrzeby, który można odłączyć w myśli, nie zaś w rzeczywistości. W rzeczy samej zachowanie życia jest powinnością obowiązującą każdego i nie można jej uchybić bez popełnienia występku. Z tej powinności nieodzownie wyłania się prawo do skutecznego poszukiwania środków podtrzymujących życie, a tych środków całej warstwie społeczeństwa najniższej dostarcza wyłącznie płaca uzyskana za pracę. Przypuściwszy tedy, że robotnik i przedsiębiorca dobrowolną zawarli umowę, a mianowicie zgodzili się obopólnie na wysokość i wymiar płacy – to ponad ich wolą istnieje jeszcze przyrodzone prawo sprawiedliwości, wyższe i dawniejsze, które wymaga, iżby praca wystarczyła robotnikowi oszczędnemu i moralnemu na koszty utrzymania. Jeżeli robotnik znaglony koniecznością lub skłoniony obawą przed gorszym nieszczęściem przyjmuje warunki trudne, które choćby nie chciał, przyjąć musi, bo narzuca je pracodawca i jego pośrednik, to dzieje się bezprawie, przeciwko któremu głos podnosi sprawiedliwość.
W tych jednak i podobnych im sprawach, gdy np. przyjdzie oznaczyć czas, przez który trwać ma robota w rozmaitych zawodach, lub obmyśleć środki ochronne dla zdrowia, w fabrykach osobliwie – państwowa władza łatwo mogłaby postąpić niestosownie, zwłaszcza że różnorodne są okoliczności przedmiotu, czasów i miejsc; bezpieczniej zatem będzie odstąpić te rzeczy do zbadania i załatwienia osobnym izbom, czyli radom, o których niżej, lub inną obrać drogę, którą by doszli robotnicy do praw swoich, za poparciem państwa, gdyby się tego okazała potrzeba.
Robotnik pobierający płacę dość wysoką, by starczyła na zaspokojenie potrzeb osobistych i rodziny, żony i dzieci, jeśli jest rozsądny, będzie się starał być oszczędnym, usłucha rady, którą widocznie mu daje sama natura, aby gdy ograniczy swe wydatki, coś mu jeszcze pozostało, i aby tak oszczędnością przyjść do skromnego majątku.

Jakże cenna formuła!

Tradycyjne książeczki do nabożeństwa zawierają wiele katolickich modlitw, wielce pożytecznych dla duszy. Są wśród nich niekóre formuły łatwe do przyswojenia na pamięć. Do nich należy codzienny akt ofiarowania – zawierający ofiarowanie Bogu na Jego chwałę myśli, słów i wszystkich swoich spraw, oddanie się Bogu sercem oraz gotowość do nieustannego stawania się coraz lepszym (mobilizujące!). Modlitwa ta kształtuje w istotnych punktach odniesienie naszej duszy do Pana Boga.
Warto nauczyć się tej formuły na pamięć i chętnym sercem odmawiać ją Panu Bogu u progu każdego nowego dnia:

Myśli, słowa, sprawy moje,
poświęcam na chwałę Twoją,
Tobie sercem się oddaję,
coraz lepszym niech się staję.