
Rzeczy powtarzane są pomocne. Wczoraj oddawaliśmy cześć św. Franciszkowi Ksaweremu, jednemu z największych misjonarzy w historii Kościoła Katolickiego. W notach hagiograficznych czytamy:
Św. Franciszek Ksawery urodzony w 1506 r., po długim oporze, tknięty słowami św. Ignacego, który mu nieustannie powtarzał: „Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat zyskał, a na duszy swej szkodę poniósł”, stał się jednym z najgorliwszych jego współpracowników w nowopowstającym Towarzystwie Jezusowym. Własną ręką ochrzcił ponad 200.000 pogan.
Mirábilis Déus in Sánctis súis. Przedziwny jest Bóg w Świętych swoich. Pan Bóg różnie działa w duszach. Dla niejednej duszy decydujące dla podjęcia zbawiennych decyzji i poważnego wkroczenia na drogę wierności Ewangelii było powtarzanie po wielekroć tych samych słów Prawdy. Św. Ignacy Loyola, powtarzając opornemu Franciszkowi po wielekroć to samo ewangeliczne zdanie, przyczynił się do jego wkroczenia na drogę świętości i misyjnej żarliwości.