Pius IX, Encyklika Qui plúribus – O racjonalizmie (11)

Konieczność troski o zachowanie nienaruszonej wiary i jedności Kościoła

I tak przede wszystkim, wiecie bardzo dobrze, że do waszego obowiązku należy rdzenną mocą biskupstwa chronić wiarę katolicką, bronić jej i z najwyższą troską czuwać, by powierzona Wam trzoda, stała i nieporuszona, wytrwała w tej wierze, „której jeśli kto całej i nienaruszonej nie zachowa, bez wątpienia zginie na wieczność” (z Symbolu Quicumque).
Z pasterskim zatem zatroskaniem przykładajcie się pilnie do chronienia tej wiary i do zachowywania jej i nie ustawajcie nigdy w pouczaniu o niej wszystkich, w podtrzymywaniu tych, co się chwieją, w przekonywaniu tych, co się sprzeciwiają, w umacnianiu słabych we wierze, nigdy w żadnym razie nie przemilczając ani nie tolerując niczego, co mogłoby być odbierane jako najdrobniejsze choćby naruszenie czystości tej wiary. Z nie mniejszą też mocą ducha pielęgnujcie u wszystkich jedność z Katolickim Kościołem, poza którym nie ma zbawienia, i posłuszeństwo względem tej Katedry Piotrowej, na której, jak na najmocniejszym fundamencie wspiera się cały gmach naszej najświętszej religii. Z równą także stałością dbajcie, by przestrzegane były najświętsze ustawy Kościoła; to dzięki nim przede wszystkim żyją wszak i rozkwitają cnota, religia, pobożność.
Skoro zaś „wielkim jest aktem pobożności ujawniać kryjówki bezbożnych i zwalczać w nich diabła samego, któremu ci służą” (S. Leo, Sermo VIII, cap. 4), to zaklinając Was, napominamy, byście zechcieli z pomocą wszelkich środków i na każdy sposób ujawniać ludowi wiernemu wielorakie zasadzki oszustwa, błędy, kłamstwa i knowania ludzi nieprzyjaznych, pilnie odwracać go od niosących zarazę książek i wytrwale zachęcać, by stroniąc od bezbożnych sekt i stowarzyszeń, jak od jadowitego węża, najstaranniej unikał wszystkiego, co się sprzeciwia nieskazitelności wiary, religii i obyczajów.
Dlatego niechaj się nigdy nie zdarzy, byście mieli ustać w głoszeniu Ewangelii, dzięki niemu to bowiem lud chrześcijański, z każdym dniem bardziej wykształcony w nakazach najświętszego prawa chrześcijańskiego, wzrastać będzie w mądrości Bożej, odchodzić będzie od zła, a czynić będzie dobro i chodzić będzie po drogach Pana.
A skoro wiecie, że sprawujecie poselstwo za Chrystusa, który powiedział o sobie, że jest cichy i pokorny sercem, i który nie przyszedł wzywać sprawiedliwych, ale grzeszników, zostawiając nam przykład, byśmy szli Jego śladem, to kogo tylko znajdziecie wykraczającego przeciw przykazaniom Pana i zbaczającego ze ścieżki prawdy i sprawiedliwości, nie omieszkajcie go w duchu ojcowskiej czułości i łagodności napomnieniami i poradami poprawiać i przekonywać, błagać, karcić z wszelką dobrocią, cierpliwością i nauką, bo „często w stosunku do tych, co wymagają poprawy więcej działa życzliwość niż surowość, więcej zachęta niż groźba, więcej miłość niż władza” (Conc. Trid., Sess. XIII, cap. l De Reform.).
Także i tego ze wszystkich sił starajcie się, Czcigodni Bracia, dokazać, by wierni podążali za miłością, szukali pokoju i rzetelnie pełnili to, co do miłości i pokoju należy, ażeby wygasiwszy gruntownie wszelkie rozdźwięki, nieprzyjaźni, rywalizacje i niechęci, wszyscy kochali się wzajemną miłością i byli doskonali, mając to samo poczucie, to samo rozumienie, by w jednym duchu to samo myśleli, to samo mówili, tę samą mądrość przejawiali w Chrystusie Jezusie Panu Naszym. Dbajcie o to, by wpoić ludowi chrześcijańskiemu powinne posłuszeństwo i poddanie względem panujących i władz, nauczając zgodnie z napomnieniem Apostoła (Rz 13, 1-2), że nie ma władzy jak tylko od Boga i że ci, którzy sprzeciwiają się władzy, sprzeciwiają się ustanowieniu Bożemu, ściągając na siebie potępienie; i że dlatego nakaz władzy nigdy przez nikogo nie może być łamany bez grzechu – chyba, że zdarzy się, iż nakazywane jest coś, co sprzeciwia się ustawom Boga i Kościoła.