Są pewne minimalne wymagania Kościoła Katolickiego, dotyczące bycia katolikiem. Do nich należy przykazanie kościelne:
Przynajmniej raz w roku spowiadać się, a w czasie wielkanocnym Komunię Świętą przyjmować.
Są pewne minimalne wymagania Kościoła Katolickiego, dotyczące bycia katolikiem. Do nich należy przykazanie kościelne:
Przynajmniej raz w roku spowiadać się, a w czasie wielkanocnym Komunię Świętą przyjmować.
Do budowy gmachu naszej doskonałości potrzebne są wszystkie cnoty. A tutaj mowa o cnocie niezbędnej – jak niezbędny jest ukryty i solidny fundament trwałej budowli. – więcej
Fundamentalny błąd liberałów
Nie wolny zatem człowiek, ale nadużywający wolności do buntu, albo przeczy temu zwierzchnictwu Boga, albo też nie chce go znosić. I właśnie z takiego usposobienia ducha urabia się i tworzy główny błąd liberalizmu. Jego forma wieloraką jest jednak, wola bowiem nie na jeden sposób i nie w jednakowym stopniu usuwać się może spod posłuszeństwa, które się Bogu, albo tym co w Bożej władzy uczestniczą, należy.


Powracajmy do treści, które umacniają nas na drodze wierności i umiłowania katolickiego czcigodnego rytu rzymskiego Mszy Świętej. Chętnie dzielmy się nimi z naszymi bliźnimi. Pokorna lektura rozporządzenia św. Piusa V, papieża, oraz rzetelnej i detalicznej krytyki rytu zreformowanego, z pomocą łaski Bożej poprowadzi do decyzji miłych Niebu.
Czytanie dzisiaj – po latach związania się z Mszą Świętą w rycie rzymskim – odsłoni nam pełniej bogactwa treści tutaj zawartych.
Broszury dostępne w naszej kruchcie strategicznej.
Wskazania, które podaje nam Kościół Katolicki – jak dobra, troskliwa matka – powinniśmy cierpliwie i z pełnym przekonaniem(!) wprowadzać w czyn.
Jednym ze wskazań – dotyczących życia duchowego, walki duchowej i odparcia pokus – jest, aby działać NATYCHMIAST. Przychodzi pokusa, reaguję natychmiast, od razu biegnę po pomoc: Matko Boża, ratuj, pomóż! I wyraźnym aktem woli pokusę oddalam, kieruję myśli ku dobru.
Reagowanie NATYCHMIAST – w przypadku pokus – jest wyrazistym znakiem naszej miłości do Pana Boga i pragnienia zachowania w naszej duszy skarbu łaski uświęcającej. A po drugie: łatwiej jest oddalić pokusę, jeśli reagujemy NATYCHMIAST.
Przyjmijmy tę zasadę jako nasz chleb codzienny. Tak praktykujmy – cierpliwie i z pełnym przekonaniem – aby dusza nasza postępowała na drodze życia duchowego, doskonałości, świętości.

W piątki Oratorium jest otwarte jeszcze przynajmniej pół godziny po Różańcu, aby dać wiernym możliwość odprawienia prywatnie Drogi Krzyżowej. O ile mamy możliwość, przybywajmy gorliwie, aby z miłością, czcią i wdzięcznością rozważać tajemnicę Męki Pańskiej, podjętej przez Zbawiciela dla naszego zbawienia.
W nocy ducha należy więc często kontemplować, jak to czynili święci, Mękę Pana Jezusa i trzeba prosić o światło, by mieć głębokie zrozumienie świętych unicestwień Zbawiciela i ich nieskończonej wartości dla Odkupienia.
O. R. Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego
Zasada katolicka
Całego wywodu razem z jego wynikami, zebrawszy je dla jasności zwięźle i krótko, ta jest treść, iż konieczności jest to wynikiem, aby cały człowiek pozostawał w najrzeczywistszej i nieustannej zawisłości od Boga, a przeto nie można inaczej rozumieć wolności człowieka, jak tylko poddanej Bogu i Jego woli uległej.

Najlepszy czas na modlitwę to czas Mszy Świętej. W Katechizmie Katolickim św. Piusa X czytamy:
Czy podczas Mszy Świętej należy modlić się za innych?
Tak, podczas Mszy Świętej należy modlić się za innych, a nawet jest to najlepszy czas, aby modlić się za żywych i umarłych.
W szczerości przed Panem Bogiem rozważajmy, módlmy się o światło, podejmujmy decyzje spójne z wiarą katolicką – miłe Niebu. – więcej
Błędna tolerancja
A co się tyczy tolerancji, to dziwne, ile oddaleni są wyznawcy liberalizmu od słuszności i roztropności Kościoła. Pozwalając bowiem obywatelom na nieograniczoną swobodę we wszystkich tych sprawach, o których mówiliśmy, przebierają całkiem miarę i dochodzą do tego, iż zdaje się, jakoby nie więcej przyznawali uczciwości i prawdzie, jak tylko tyle, ile fałszowi i brzydocie. Kościół zaś, kolumnę i utwierdzenie prawdy, a zarazem nieskażonego nauczyciela obyczajów, kiedy tenże tak rozpasany i występny rodzaj tolerancji wytrwale, jak powinien, odrzuca i zaprzecza, iżby go godziwie stosować można było, oskarżają o brak cierpliwości i łagodności. Czyniąc to zaś, ani przypuszczają, że to, co pochwały godnym, za zbrodnię mają. Lecz zdarza się w rzeczywistości często, że wśród takiej chełpliwości z tolerancji stają twardo a nieużycie wobec katolickiej sprawy, a ci, co wolnością wokół hojnie szafują, wzbraniają nieraz, by Kościół był wolnym.