Diabelskie fale

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w wierze (1 P 5, 8-9)

Falami dzieje się. Diabeł odrywa dusze katolickie od katolickiej ortodoksji, od głosu garstki biskupów i kapłanów, którzy święcie zachowują i wiernie wyjaśniają katolicki depozyt wiary. Osłabienie rozumu. Oddalenie się od Boga. Przyciąganie ziemskie. Fascynacja światem. Lenistwo. Własny grzech. To absorbuje.
Katolicki duchowny nawołuje do większej gorliwości modlitewnej, sakramentalnej, duchowej, moralnej, a są dusze bardziej podatne na diabelskie fale i zamiast wzmóc gorliwość, od gorliwości się oddalają. Teraz jest kolejna fala osłabienia. O, cierpliwości Boża!

Głupia jest dusza – jak pięć było panien glupich (zob. Mt 25, 1-13) – która oddala się od katolickiego głosu garstki katolickich duchownych, od sakramentów świętych, od gorliwości, od Chrystusa. Jak skończy?

w pilności nie leniwi; duchem płomienni; Panu służący (Rz 12, 11)