
Jeśli obowiązki stanu i okoliczności nam pozwalają, przybywajmy chętnie jak najczęściej na wspólną modlitwę połączoną z pobożnym udziałem we Mszy Świętej. I odmawiajmy Różaniec w domu, w rodzinie – indywidualnie i wspólnie. Wielka to sprawa, kiedy rodzina klęka do wspólnej modlitwy!
Bierzmy chętnie do ręki Różaniec. Miejmy swój własny, poświęcony przez kapłana, Różaniec. I odmawiajmy codziennie Różaniec, przynajmniej jeden dziesiątek, lepiej: jedną część. A jeśli obowiązki nam pozwalają, odmawiajmy codziennie cały Różaniec – wszystkie trzy części – w skupieniu rozważając tajemnice radosne, bolesne i chwalebne.
Wielki maryjny święty, św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, w Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, pisał:
Błagam was usilnie, w imię miłości, jaką żywię do was w Jezusie i Maryi, byście odmawiali codziennie, o ile wam czas pozwoli, cały Różaniec, a w chwili śmierci błogosławić będziecie dzień i godzinę, kiedy mi uwierzyliście.