Rachunek sumienia przed niedzielną Mszą Świętą

W tym roku, świętując uroczystość Bożego Ciała, podnieśliśmy istotny aspekt kultu Najświętszego Sakramentu, jakim jest czas – czas dla Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.
I wzięliśmy pod uwagę 3 konkretyzacje:

– czas dla Pana Jezusa po przyjęciu Komunii Świętej,
– czas dla Pana Jezusa po zakończeniu Mszy Świętej,
– czas dla Pana Jezusa przez udział we Mszy Świętej w dni powszednie.

Po kilku miesiącach czyńmy sobie uczciwy i dokładny rachunek sumienia z tych kwestii – jaka jest moja praktyka?

Czy moja modlitwa po Komunii Świętej jest już lepsza, dłuższa, bardziej skupiona, bardziej gorliwa, bardziej ufna, serdeczna?
Czy moja modlitwa po zakończeniu Mszy Świętej jest już moją stałą praktyką? Czy, skoro tylko zakończy się Msza Święta, nie wychodzę od razu z kościoła, lecz zostaję, aby Panu Bogu za Ofiarę Mszy Świętej i wszystkie płynące z niej łaski serdecznie podziękować, za rozproszenia i grzechy moje przeprosić, o łaski dla siebie i bliźnich poprosić?
Czy – jeśli obowiązki stanu mi pozwalają – przybiegam chętnie na Mszę Świętą w rycie rzymskim w dni powszednie?