Św. Alfons Liguori pisał: „Kto się modli, ten się zbawi. Kto się nie modli, ten się potępi”. Nie bądźmy lekkomyślnie pewni, że będziemy zbawieni! Zaniedbywanie modlitwy jest drogą do piekła.
Codzienna integralna wierność modlitwie nie jest łatwa.
Codzienna integralna wierność modlitwie może wymagać więcej wysiłku niż przerzucenie tony węgla.
Trudności w zachowaniu wierności codziennej modlitwie są różne, a między innymi te trzy:
– Diabeł dmucha do ucha tysiące usprawiedliwień i podsuwa tysiące spraw, rzekomo pilnych. Diabelskie wymówki.
– Diabeł pogrąża duszę w całkowitym otępieniu: w kompletnym braku zainteresowania modlitwą – désintéressement. Diabelskie zamglenie.
– Diabeł nawiedza duszę ogromną niechęcią do modlitwy. Choćby go wołami ciągnęli, nie ruszy! Diabelskie niechęci.
Co czynić? Modlić się. By się nie stać, jak głupie panny. Nie czuwały.
Co czynić? Niech się dusza przymusza!